Straż Miejska puka do bloków. Tysiące Polaków choćby nie wie, iż był obowiązek zgłoszenia. Myśleli, ze to ich nie dotyczy

1 godzina temu

Większość ludzi słysząc „kontrola CEEB” automatycznie myśli: właściciel domu, węglowy piec, wieś albo obrzeża miasta. To błąd, który może kosztować choćby 5000 zł. Strażnicy miejscy już teraz wchodzą do bloków – i mają ku temu coraz solidniejsze powody.

Trwają kontrole Straży Miejskiej. Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini).

Rejestr, o którym Polska wciąż nie wie wszystkiego

Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków działa od 1 lipca 2021 roku. To ogólnopolski rejestr wszystkich źródeł ciepła i spalania paliw w budynkach – zarówno mieszkalnych, jak i niemieszkalnych. System prowadzi Główny Urząd Nadzoru Budowlanego i jest dostępny pod adresem zone.gunb.gov.pl. Obowiązek zgłoszenia wynika wprost z art. 27a ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz o centralnej ewidencji emisyjności budynków (tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 438, z późn. zm.).

Ewidencja obejmuje wszystkie źródła ciepła i spalania paliw o mocy nominalnej do 1 MW. To bardzo szeroka kategoria – daleko szersza, niż większość właścicieli nieruchomości sobie wyobraża. Zgłoszeniu podlega m.in.: kocioł gazowy, kocioł na paliwo stałe, kominek na drewno lub pellet, piec kaflowy, koza, angielka, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa, kocioł olejowy, promiennik gazowy, pompa ciepła (powietrzna, gruntowa, wodna), ogrzewanie elektryczne, kolektor słoneczny, instalacja fotowoltaiczna oraz sieć ciepłownicza. Innymi słowy – prawie wszystko, co wytwarza lub pozyskuje ciepło dla budynku.

Blok to nie tarcza. Pułapka, w którą wpada wielu mieszkańców

Tu zaczyna się problem, który dotyczy milionów Polaków. Powszechne przekonanie brzmi tak: „mieszkam w bloku, spółdzielnia albo wspólnota złożyła deklarację za budynek, mnie to nie dotyczy”. To tylko częściowa prawda.

Rzeczywiście – gdy budynek ogrzewany jest centralnie, przez miejską sieć ciepłowniczą lub wspólną kotłownię, deklarację dla całego budynku składa zarządca. Jednak przepisy są tu jednoznaczne: o ile właściciel mieszkania posiada w lokalu własne, indywidualne źródło ciepła – musi złożyć deklarację samodzielnie. Zarządca nie zrobi tego za niego.

W praktyce chodzi o sytuacje, które są w polskich blokach wcale nierzadkie. Kominek w salonie – choćby dekoracyjny, odpalany raz na miesiąc w listopadzie – to indywidualne źródło ciepła. Piec kaflowy w starszej kamienicy lub bloku z wielkiej płyty? Trzeba zgłosić. Koza w kawalerce? Też. Własny kocioł gazowy zamiast centralnego ogrzewania? Zdecydowanie tak. Nawet gazowy podgrzewacz wody z palnikiem (tzw. junkers lub piecyk gazowy) podlega obowiązkowi zgłoszenia.

Co więcej – jak potwierdza GUNB w oficjalnych wytycznych – obowiązek zgłoszenia obejmuje wszystkie zainstalowane źródła ciepła, choćby o ile nie są aktualnie eksploatowane lub są używane tylko sporadycznie. Kominek, który stoi od 3 lat nieużywany, ale jest trwale podłączony do komina, musi figurować w rejestrze.

Od 2024 roku strażnicy sprawdzają „na żywo” – nie tylko w papierach

Przez pierwsze lata funkcjonowania CEEB kontrole były stosunkowo łagodne i skupiały się głównie na weryfikacji złożonych deklaracji. To zmieniło się wyraźnie w 2024 roku, gdy funkcjonariusze straży miejskiej otrzymali rozszerzone kompetencje. Od tego momentu mają prawo nie tylko sprawdzać dokumentację, ale fizycznie porównywać stan faktyczny instalacji grzewczych w mieszkaniu z danymi wpisanymi do systemu.

Kontrole łączone – czyli jednoczesne sprawdzanie CEEB, przestrzegania uchwał antysmogowych i gospodarki odpadami – stają się standardem. Funkcjonariusze wyposażeni są w tablety z dostępem do bazy CEEB w czasie rzeczywistym. Wchodzą zarówno do domów jednorodzinnych, jak i do mieszkań w blokach. Straż miejska w Siemianowicach Śląskich wprost wyjaśniała: „Pukamy do domów bez względu na to, czy ktoś zadeklarował, iż ma ogrzewanie gazowe czy olejowe. Cel jest taki, żeby sprawdzić wszystkie nieruchomości na terenie gminy”.

W tej samej gminie do weryfikacji emisji z kominów używane są drony wyposażone w czujniki analizy dymu. jeżeli dron wykryje nieprawidłowości – kontrola posesji jest automatyczna. Inspektorzy mają prawo wejść na posesję lub do mieszkania w godzinach od 6:00 do 22:00. Odmowa wpuszczenia kontrolerów może zostać zakwalifikowana jako przestępstwo z art. 225 Kodeksu karnego – grożą za to do 3 lat pozbawienia wolności.

Kary rosną, mandaty lecą – Warszawa z wynikiem 120 tys. zł

Skala finansowych konsekwencji jest poważna. Za brak zgłoszenia źródła ciepła do CEEB grozi grzywna – od 500 zł mandatem do 5000 zł, jeżeli sprawa trafi do sądu (zgodnie z przepisami o wykroczeniach nakładanych na zasadach ogólnych kodeksu wykroczeń). Co ważne, kara finansowa nie zwalnia z obowiązku dopełnienia formalności. Właściciel, który zapłacił mandat, przez cały czas musi zgłosić źródło – inaczej przy kolejnej kontroli ryzykuje następną grzywnę.

Brak wpisu w CEEB blokuje też dostęp do finansowania. Program „Czyste Powietrze” i wszelkie lokalne dopłaty gminne do wymiany ogrzewania wymagają aktualnego wpisu w rejestrze. Brak deklaracji to odrzucenie wniosku o dofinansowanie już na etapie weryfikacji formalnej – niezależnie od tego, czy spełniamy wszystkie inne warunki.

Warszawa: blisko 5000 kontroli w okresie i 120 tys. zł mandatów

Stolica jest pod tym względem jednym z liderów aktywności kontrolnej w Polsce. W ubiegłym sezonie grzewczym warszawska straż miejska przeprowadziła blisko 5000 kontroli źródeł ciepła. Efektem były mandaty – łącznie właściciele nieruchomości w Warszawie zapłacili w 2024 roku 120 tys. zł z tytułu naruszeń związanych ze źródłami ogrzewania.

Stołeczna procedura kontrolna jest sformalizowana. Strażnicy w pierwszej kolejności weryfikują sposób gospodarowania odpadami i złożenie stosownej deklaracji śmieciowej. Następnie sprawdzają rodzaj pieca lub kotła w nieruchomości oraz – co najważniejsze – czy właściciel zgłosił źródła ciepła do CEEB i czy dane w rejestrze pokrywają się ze stanem faktycznym. Rozbieżność między deklaracją a rzeczywistością to dla kontrolerów sygnał do wszczęcia postępowania.

Ratusz konsekwentnie realizuje Warszawski Plan Działań na rzecz Czystego Powietrza – CEEB jest jednym z jego kluczowych narzędzi. Mieszkańcy bloków w starszych dzielnicach, gdzie kamienice i bloki z wielkiej płyty mają nierzadko piece kaflowe lub kominki, są w tej sytuacji szczególnie narażeni. W Warszawie obowiązuje jedna z najostrzejszych uchwał antysmogowych w Polsce – zakaz używania paliw stałych w ogrzewaniu obowiązuje w stolicy od 1 października 2023 roku. jeżeli strażnik trafi na niezgłoszony kominek, a właściciel nie udowodni, iż go nie używa, konsekwencje mogą być podwójne: za brak deklaracji CEEB i za naruszenie uchwały antysmogowej.

Papierowa pieczątka kominiarza to już historia

Kluczowa zmiana, o której wiele osób jeszcze nie wie: od 18 września 2023 roku jedynym prawnie wiążącym dowodem przeprowadzonego przeglądu kominiarskiego jest e-protokół wprowadzony elektronicznie do bazy CEEB. Papierowa karta z podpisem i pieczątką kominiarza, którą wielu właścicieli przechowuje w szufladzie, nie ma już żadnej mocy prawnej.

Oznacza to, iż choćby jeżeli komin był regularnie czyszczony i przeglądany przez lata, ale kominiarz nie wprowadził danych do systemu – w świetle prawa przegląd nie istnieje. Przy zamawianiu usługi kominiarskiej trzeba upewnić się, iż wykonawca posiada uprawnienia mistrza kominiarskiego i aktywny dostęp do systemu CEEB. Tylko taki specjalista może wpisać protokół elektronicznie.

Stawka jest przy tym znacznie wyższa niż mandat za brak przeglądu. Ubezpieczyciele po pożarze lub zadymieniu coraz częściej sprawdzają, czy w CEEB figuruje aktualny e-protokół. Jego brak może skutkować odmową wypłaty odszkodowania lub jego znacznym obniżeniem – choćby wtedy, gdy przyczyna zdarzenia nie miała bezpośredniego związku z kominkiem. Koszt rocznego przeglądu kominiarskiego wynosi od 150 do 300 zł w zależności od regionu. To bagatelna kwota wobec potencjalnie kilkuset tysięcy złotych niewypłaconego odszkodowania.

14 dni – termin, o którym mało kto pamięta przy nowym źródle ciepła

Jeszcze jedna pułapka dotyczy zmian w ogrzewaniu. o ile właściciel instaluje nowe źródło ciepła lub wymienia stary piec na nowy model – ma wyłącznie 14 dni od dnia pierwszego uruchomienia urządzenia na zgłoszenie go do CEEB. Termin ten obowiązuje od 1 lipca 2021 roku dla wszystkich nowych instalacji. Zakup pompy ciepła, montaż kominowego wkładu grzewczego, wymiana kotła gazowego – każda z tych zmian uruchamia 14-dniowy licznik.

Wiele osób, które wymieniły ogrzewanie w ostatnich latach, nie zdaje sobie sprawy, iż stara deklaracja w CEEB straciła ważność i powinna zostać zaktualizowana. Kontroler weryfikujący dane w terenie od razu zobaczy rozbieżność między wpisanym w rejestrze piecem węglowym a zamontowaną pompą ciepła.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź CEEB zanim zrobi to za Ciebie strażnik

Niezależnie od tego, czy mieszkasz w domu jednorodzinnym czy w bloku – sprawdź swój status w rejestrze i zrób to teraz, nie czekając na pukanie do drzwi. Oto konkretne kroki:

1. Wejdź na zone.gunb.gov.pl i zaloguj się przez Profil Zaufany. Sprawdź, czy Twój adres figuruje w bazie i czy złożona deklaracja odpowiada aktualnemu stanowi faktycznemu. jeżeli zmieniłeś lub dodałeś źródło ciepła, a tego nie aktualizowałeś – masz zaległość.

2. jeżeli mieszkasz w bloku, ale masz własny kominek, kozę, piec kaflowy, własny kocioł gazowy lub inny piecyk – zgłoś go samodzielnie. Deklaracja zarządcy budynku obejmuje wyłącznie wspólne źródła ciepła. Za indywidualne urządzenie w Twoim mieszkaniu odpowiadasz Ty jako właściciel lokalu.

3. Sprawdź, czy w CEEB widnieje aktualny e-protokół kominiarza. jeżeli ostatni przegląd był rejestrowany tylko na papierze, skontaktuj się z kominiarzem posiadającym dostęp do systemu i uzupełnij dokumentację elektronicznie. Przewody dymowe i spalinowe wymagają przeglądu co najmniej raz w roku.

4. jeżeli masz kominek lub piec na paliwo stałe i mieszkasz w Warszawie – sprawdź, czy Twoje urządzenie spełnia wymogi uchwały antysmogowej. Od 1 października 2023 roku obowiązuje w stolicy zakaz używania paliw stałych w ogrzewaniu. Urządzenie musi posiadać certyfikat ekoprojektu lub dokumentację potwierdzającą sprawność na poziomie co najmniej 80 proc. – taką, którą można okazać podczas kontroli.

5. Przy każdej nowej instalacji lub wymianie ogrzewania pamiętaj o 14-dniowym terminie na zgłoszenie do CEEB. Termin liczy się od dnia pierwszego uruchomienia nowego urządzenia – nie od dnia zakupu ani odbioru montażu.

6. Dokumenty trzymaj w formie cyfrowej. Certyfikat ekoprojektu, karta produktu urządzenia grzewczego, instrukcja obsługi i potwierdzenie e-protokołu z CEEB – wszystkie te dokumenty mogą być wymagane podczas kontroli. Skany wystarczą, ale muszą być dostępne na żądanie.

Idź do oryginalnego materiału