Starosta włodawski: Nie mamy maszynki do pieniędzy!

17 godzin temu
Starosta Mariusz Zańko, otwierając debatę, powiedział bez ogródek: - Nie mamy maszynki do drukowania pieniędzy. Każda przekazana złotówka na szpital to środki odebrane edukacji, infrastrukturze, instytucjom kultury. Ale nie uciekamy przed odpowiedzialnością. To poprzedni zarząd doprowadził SPZOZ do stanu, w którym dziś mówimy o 20 milionach złotych zobowiązań i groźbie komorniczej blokady kont bankowych.Zańko szczegółowo przedstawił kalendarz wydarzeń: zaciąganie zobowiązań w parabanku BFF, brak kontroli nad polityką kadrową, odmowa redukcji zatrudnienia, niepoinformowanie zarządu o zobowiązaniach, aż po nagłe odejście byłej dyrektor i głównej księgowej. - To działania skrajnie nieodpowiedzialne, które uderzyły w fundament funkcjonowania szpitala. My przez ostatnie miesiące gasimy ten pożar – dodał.Wicestarosta Piotr Gorgol też nie krył oburzenia: - Na niespełna dwa miesiące przed wyborami samorządowymi zaciągnięto kredyty na łączną kwotę 20 milionów złotych. Informację o tym otrzymaliśmy od głównej księgowej dopiero przy jej odejściu. Trudno to nazwać inaczej niż działaniem na szkodę powiatu.Gorgol podkreślił, iż obsługa tego zadłużenia pochłania niemal 10 mln zł rocznie.- Płacimy 800 tys. miesięcznie, z czego połowa to same odsetki. Te kredyty były brane bez wiedzy i zgody nowego zarządu. Dziś spłacamy długi, których nie zaciągnęliśmy – zaznaczył.Starosta przedstawił szczegółowy plan: przekazanie 1,5 mln zł na zaległości kontraktowe, poręczenie kredytu na przekształcenie linii w kredyt długoterminowy, likwidacja nierentownych oddziałów, redukcja zatrudnienia, odzyskanie kontroli nad finansami i struktura zarządcza. Radny Mariusz Czuj, mimo iż podkreślał swoje wsparcie dla ratowania szpitala, wskazywał na niedopowiedzenia i zarzucał brak efektów. W odpowiedzi Zańko wyjaśniał: - Czym innym jest wiedza radnego opozycji, a czym innym realne instrumenty władzy. Nie zatrudniłem ani jednej osoby w SPZOZ. Wręcz przeciwnie – wielokrotnie naciskałem na konieczność redukcji zatrudnienia.Pełniący obowiązki dyrektora SPZOZ Artur Szczupakowski zaznaczył: - Objęcie tej funkcji to nie wybór komfortowy, ale konieczny. Nie można pozostawić placówki bez kierownictwa, choćby w sytuacji kryzysowej. Reforma ochrony zdrowia trwa od lat, a wciąż brakuje realnych instrumentów wsparcia dla takich placówek jak nasza.Zańko poinformował o zaawansowanych pracach nad projektem inwestycyjnym w ramach Krajowego Planu Odbudowy, obejmującym m.in. modernizację infrastruktury i rozwój opieki długoterminowej. - Dzięki pracy specjalistki Anny Tomaszewskiej mamy gotową dokumentację projektową, a decyzje inwestycyjne planujemy podjąć na przełomie czerwca i lipca. Warunkiem jest stabilizacja sytuacji finansowej SPZOZ – powiedział.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału