Mieszkaniec Toronto przeżył niemałe zaskoczenie, kiedy tego lata otrzymał rachunek na ponad 1000 dolarów za holowanie i przechowywanie samochodu, którego nie miał od 15 lat.
Mario Iamundo sprzedał swoją Hondę CR-V z 2002 roku w 2011 roku. Jak się później okazało, osoba, która kupiła samochód, nigdy nie zarejestrowała go na swoje nazwisko.
„Nie sądzę, żeby to było do końca sprawiedliwe. Nie uważam, iż moim obowiązkiem jest śledzenie kupującego i pilnowanie, czy zmienił właściciela samochodu” – powiedział Iamundo.
Na początku tego lata mężczyzna otrzymał rachunek od firmy Classic Towing and Storage w Etobicoke. Firma zażądała od niego łącznie 1130 dolarów za holowanie i przechowywanie jego dawnego SUV-a.
Iamundo był zaskoczony, ponieważ samochodu nie widział od 15 lat.
„Powiedziano mi, iż chociaż samochód został oznaczony jako sprzedany, moje nazwisko przez cały czas widnieje jako ostatni zarejestrowany właściciel tego pojazdu” – wyjaśnił.
„Musiałem zapłacić za przechowywanie samochodu, którego nie widziałem od 15 lat. Uważam, iż to niesprawiedliwe” – dodał.
Firma holownicza wyjaśnia, iż w takich sytuacjach kieruje się informacjami znajdującymi się w rejestrze pojazdu.
Kevin Araya, dyrektor generalny Classic Towing and Storage, powiedział CTV News, iż sytuacje, w których kupujący nie przepisuje samochodu na swoje nazwisko, zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać.
„Bierzemy pod uwagę osobę, która jest zarejestrowanym właścicielem pojazdu. Nie zajmujemy się tym, komu samochód został sprzedany” – powiedział Araya.
Nie wiadomo, kto korzystał z Hondy Iamundo przez ostatnie 15 lat ani w jakich okolicznościach samochód został ostatecznie odholowany.
Araya radzi właścicielom samochodów, aby podczas sprzedaży dopilnowali wszystkich formalności.
„Najważniejsza rada jest taka, aby prawidłowo przekazać własność samochodu i upewnić się, iż kupujący przepisze pojazd na siebie. Dopiero wtedy należy przekazać mu kluczyki” – powiedział. Jak wyjaśnił, do czasu prawidłowego przeniesienia własności sprzedający może przez cały czas figurować w dokumentach jako właściciel.
Ministerstwo Transportu Ontario przypomina, iż kupujący używany samochód ma sześć dni od momentu zakupu na zarejestrowanie pojazdu na swoje nazwisko.
Jeżeli tego nie zrobi, sprzedający może udać się do ServiceOntario i zgłosić, iż samochód został sprzedany. Dzięki temu w systemie zostanie odnotowana informacja o sprzedaży.
Ministerstwo wyjaśnia jednak, iż samo zgłoszenie sprzedaży nie zawsze oznacza natychmiastową zmianę zarejestrowanego właściciela.
Jeżeli własność pojazdu nie zostanie prawidłowo przeniesiona, samochód może przez cały czas być powiązany z nazwiskiem poprzedniego właściciela. Dopiero prawidłowe przeprowadzenie całej procedury powoduje, iż poprzedni właściciel przestaje ponosić odpowiedzialność za pojazd.
Policja w Toronto również przypomina o znaczeniu odpowiedniej umowy podczas prywatnej sprzedaży samochodu. Dotyczy to między innymi transakcji zawieranych za pośrednictwem internetowych serwisów ogłoszeniowych oraz sprzedaży pojazdów do zakładów zajmujących się recyklingiem.
Sprzedający powinien przygotować prawidłowo wypełnioną umowę sprzedaży i zachować dokument potwierdzający transakcję.
Policja zwraca uwagę, iż jeżeli kupujący nie przeniesie własności samochodu w Ministerstwie Transportu, pojazd przez cały czas może być zarejestrowany na sprzedającego, choćby jeżeli samochód od dawna nie znajduje się już w jego posiadaniu.
Ministerstwo nie może po prostu zmienić właściciela pojazdu na kupującego bez odpowiedniego wniosku i dopełnienia wymaganych formalności przez nabywcę.
Problem jest szczególnie istotny w przypadku opłat za holowanie i przechowywanie. Zgodnie z przepisami dotyczącymi zastawów za naprawę i przechowywanie pojazdów firmy holownicze mogą domagać się zapłaty od osoby, która figuruje jako zarejestrowany właściciel samochodu. Nie zawsze ma więc znaczenie, kto faktycznie korzystał z pojazdu w momencie jego odholowania.
Iamundo ostatecznie zapłacił rachunek za przechowywanie samochodu, choć nie zgadza się z tym, iż został obciążony kosztami po tak długim czasie od sprzedaży.
Mężczyzna uważa, iż powinny istnieć dodatkowe zabezpieczenia dla osób, które sprzedały samochód wiele lat wcześniej, ale z różnych powodów przez cały czas widnieją w dokumentach jako jego zarejestrowani właściciele.
Jego zdaniem kierowca, który prawidłowo sprzedał samochód i od wielu lat nie ma z nim nic wspólnego, nie powinien nagle otrzymywać rachunku na ponad 1000 dolarów za pojazd, którego nie widział od 15 lat.











