Beata Kastrau ogłosiła rezygnację z mandatu radnej Rady Miasta Świnoujście. Zapewnia, iż nie zrobiła nic niewłaściwego, a informacje dotyczące jej działalności nazywa pomówieniami i zmasowaną nagonką. W obszernym oświadczeniu zabrakło jednak odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące reprezentowania fundacji i możliwego naruszenia artykułu 24f ustawy o samorządzie gminnym.
Radna składa mandat, ale nie przyznaje się do winy
Beata Kastrau poinformowała mieszkańców, iż po długim namyśle zdecydowała się zrezygnować z mandatu radnej.
„Nie mam sobie nic do zarzucenia” – napisała. Podkreśliła, iż nie odchodzi dlatego, iż zrobiła coś niewłaściwego lub zgadza się z zarzutami. Według niej rezygnacja ma ochronić fundację, schronisko, wolontariuszy oraz osoby zaangażowane w pomoc zwierzętom przed skutkami politycznego konfliktu.
Radna zapowiedziała również skierowanie spraw przeciwko niektórym osobom do sądu i walkę o swoje dobre imię.
Konkretne pytania pozostały bez odpowiedzi
Oświadczenie jest obszerne i emocjonalne, ale nie odpowiada na pytania wynikające z dokumentów opisanych przez dziennikarzy GS24.
Według tych ustaleń Beata Kastrau mogła przez cały czas reprezentować Fundację Animals Przystań Świnoujście, mimo iż w lipcu 2024 roku formalnie zrezygnowała z funkcji prezesa. Kierowanie organizacją miała wówczas przejąć jej córka.
Podczas kontroli przeprowadzonej 16 grudnia 2025 roku przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii Kastrau miała zostać wskazana jako osoba upoważniona do reprezentowania fundacji. Uczestniczyła w czynnościach i podpisała dokument jako osoba obecna.
Dokumenty z kontroli miały następnie zostać wykorzystane przez fundację w konkursie dotyczącym prowadzenia miejskiego schroniska dla zwierząt.
Oświadczenie radnej nie wyjaśnia:
Czy posiadała pełnomocnictwo do reprezentowania fundacji?
Jaki był zakres tego pełnomocnictwa?
Jakie czynności wykonywała w imieniu organizacji po rezygnacji z funkcji prezesa?
Czy faktycznie uczestniczyła w zarządzaniu działalnością fundacji?
Jaki charakter miała działalność fundacji związana z wykonywaniem odpłatnych zadań dla miasta?
Samo określenie publikowanych informacji jako „pomówień”, „hejtu” i „nagonki” nie stanowi odpowiedzi na te pytania.
Rezygnacja nie rozstrzyga, czy doszło do naruszenia prawa
Artykuł 24f ustawy o samorządzie gminnym zabrania radnemu zarządzania działalnością gospodarczą prowadzoną z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której uzyskał mandat. Radny nie może również być przedstawicielem ani pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności.
Nie oznacza to, iż Beata Kastrau automatycznie naruszyła prawo. Sam udział w kontroli lub podpis na jednym dokumencie nie przesądza jeszcze o utracie mandatu. Konieczne byłoby ustalenie rzeczywistego charakteru działalności fundacji, sposobu wykorzystywania mienia komunalnego oraz zakresu czynności wykonywanych przez radną.
Takiej oceny powinny dokonać adekwatne organy, a ostatecznie mogłaby zostać ona zweryfikowana przez sąd administracyjny.
Dobrowolne złożenie mandatu powoduje jednak, iż może nie dojść do pełnego rozstrzygnięcia, czy istniały podstawy do jego wygaszenia z powodu naruszenia ustawowego zakazu.
Rezygnacja chroni również zaplecze prezydent miasta
Szczególną uwagę zwraca fragment oświadczenia dotyczący Joanny Agatowskiej.
„Mam również nadzieję, iż ustaną pośrednie ataki na Joannę Agatowską – Prezydent Miasta Świnoujście” – napisała Beata Kastrau, dziękując prezydent za zaproszenie do udziału w wyborach.
Pokazuje to, iż decyzja o rezygnacji może mieć również znaczenie polityczne. Złożenie mandatu ogranicza koszty wizerunkowe ponoszone przez prezydent miasta i jej ugrupowanie. Może także zakończyć dyskusję, zanim radni będą musieli jednoznacznie opowiedzieć się za wygaszeniem mandatu albo przeciwko takiej decyzji.
Największa sprzeczność w oświadczeniu radnej
Beata Kastrau przekonuje, iż celem ataków było jej „wyłączenie” z działalności publicznej. Jednocześnie zapewnia, iż ten cel nie zostanie osiągnięty.
Tymczasem sama rezygnuje z mandatu, który dawał jej możliwość głosowania, składania interpelacji, pracy w komisjach i bezpośredniego wpływania na decyzje Rady Miasta.
Radna może przez cały czas pomagać zwierzętom i działać w fundacji. Nie będzie już jednak wykonywać funkcji publicznej ani reprezentować wyborców w Radzie Miasta.
Jeżeli celem krytyków było doprowadzenie do jej odejścia z rady, to rezygnacja oznacza przynajmniej częściową realizację tego celu.
Mandat można złożyć, ale pytania pozostają
Rezygnacja Beaty Kastrau nie jest automatycznym przyznaniem się do naruszenia prawa. Nie oznacza jednak również, iż informacje opisane przez dziennikarzy były nieprawdziwe.
Aby mieszkańcy mogli rzetelnie ocenić sprawę, potrzebne są dokumenty, pełnomocnictwa, wyjaśnienie zakresu wykonywanych czynności oraz niezależna analiza prawna.
Oświadczenie radnej nie przedstawia takich informacji. Zamiast odpowiedzi na konkretne pytania otrzymaliśmy opowieść o hejcie, politycznej nagonce i ochronie fundacji.
Beata Kastrau kończy sprawowanie mandatu, ale nie zamyka pytań dotyczących swojego wcześniejszego działania.
Pozostaje również pytanie o wiarygodność prezydent Joanny Agatowskiej i jej politycznego zaplecza:
Czy w Świnoujściu obowiązują jednakowe standardy wobec wszystkich radnych, czy zależą one od tego, po której stronie politycznego sporu znajduje się osoba, której dotyczą wątpliwości?

1 godzina temu




![Poznaliśmy laureatów konkursu fotograficznego we włodawskim starostwie [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-poznalismy-laureatow-konkursu-fotograficznego-we-wlodawskim-starostwie-zdjecia-1787855611.jpg)






