Sprawa autobusów Kutno–Płock: marszałkowie umywają ręce

4 godzin temu
Zdjęcie: A foggy bus stop with empty benches and steamy, rain-soaked windows.


Interwencja posłanki Pauliny Matysiak w sprawie chaosu na linii Kutno–Płock przyniosła odpowiedzi obu marszałków województw. Te jednak pozostawiają pasażerów z niczym. Żaden z urzędów nie widzi problemu, nie planuje działań, a choćby twierdzi, iż nie otrzymał ani jednej skargi.

Mazowsze: to nie nasza sprawa

Odpowiedź z Warszawy przyszła najszybciej i była najkrótsza. Wicemarszałek Rafał Rajkowski wyjaśnił, iż ze względu na siedzibę firmy MARQS w Łęczycy, wszystkie kompetencje nadzorcze należą do Marszałka Województwa Łódzkiego. To tamten urząd może wprowadzać środki nadzorcze i sankcje administracyjne.

Co zaskakujące, do Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie nie wpłynęła ani jedna skarga dotycząca funkcjonowania linii. Urząd nie rozważał też możliwości uruchomienia dotowanego połączenia między Kutnem a Płockiem w ramach publicznego transportu zbiorowego.

Łódzkie: nie ma skarg, nie ma problemu

Jeszcze bardziej zaskakująca jest odpowiedź z Łodzi. Sekretarz województwa Robert Kolczyński zapewnia, iż urząd nie odnotował żadnej skargi na działalność firmy MARQS w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Co więcej, kontrole przeprowadzone w latach 2023-2024 nie wykazały nieprawidłowości w funkcjonowaniu firm autobusowych na tej trasie.

Według urzędu, przewoźnicy prawidłowo wykonują przewozy regularne i przekazują dopłaty do ulgowych przejazdów pasażerskich. Nie było potrzeby stosowania środków nadzorczych ani sankcji administracyjnych.

Fundusz niedostępny z powodu przepisów

Marszałek Łódzkiego nie planuje też przejąć roli organizatora lub współorganizatora przewozów na trasie Kutno–Płock. Powód? Wystąpienie o środki z Funduszu rozwoju przewozów autobusowych (FRPA) nie jest możliwe ze względu na przepisy ustawy z 2019 roku.

Warunek brzmi następująco: linia komunikacyjna musi funkcjonować co najmniej trzy miesiące przed wejściem w życie ustawy, czyli przed 16 maja 2019 roku. Trasa Kutno–Płock tego warunku nie spełnia, mimo iż przewozy regularne realizowane są nieprzerwanie od 2013 roku.

Są alternatywy, ale nikt nie gwarantuje stabilności

Urząd łódzki wskazuje na alternatywnych przewoźników obsługujących trasę. Oprócz firmy MARQS z Łęczycy (oferującej 35 kursów z Kutna do Płocka i 40 w przeciwnym kierunku), działa też EWEL-BUS z Topolii Królewskiej (18 i 22 kursy). Pasażerowie mogą również korzystać z Kolei Mazowieckich, choć odejście średnio co 30-40 minut i wyższa cena biletów to nie zawsze komfortowe rozwiązanie.

Idź do oryginalnego materiału