Spięcie podczas debaty prezydenckiej, Piątkowska pod ostrzałem. „Jest pani niegrzeczna i protekcjonalna” [WIDEO]

1 godzina temu

Podczas debaty prezydenckiej Moniki Piątkowskiej z Darią Gosek-Popiołek doszło do nieprzyjemnej sytuacji, z której musiała tłumaczyć się kandydatka Koalicji Obywatelskiej.

Kandydatki urządziły debatę, w której wystąpiły tylko one dwie. W pewnym momencie Piątkowska zaczęła zadawać pytanie, mówiąc:

– Chcę państwu powiedzieć, iż Łukasz Gibała, który jest moim głównym konkurentem… – mówiła Piątkowska, na czym oburzyła się część sali.

– Jest panie niegrzeczna i protekcjonalna – zaczęto krzyczeć, po czym Piątkowska się zreflektowała i stwierdziła, iż „jest naszym głównym konkurentem”.

Monika Piątkowska, KO, senator, startuje na prezydenta Krakowa, jako niezależna

Kodziarstwo zorganizowało debatę Piątkowskiej i Darii Gosek-Popiolek z Lewicy.
No to ta Piątkowska, to ona już w drugiej turze jest, bo jej konkurentem nie jest jakaś siedząca obok Gosek-Popiolek… pic.twitter.com/26WeXFjxUj

— Bꓭambo (@obserwujesobie) September 15, 2026

Do sprawy w mediach społecznościowych odniosła się Gosek-Popiołek.

– Pytacie, dlaczego nie dałam się sprowokować i tylko uśmiechnęłam się na słowa pani senator o jej „głównym konkurencie”. Odpowiadam: na takie próby lekceważenia spokojny uśmiech po prostu wystarczy. Bo o ile nie zamierzam brać udziału w pompowaniu czyjegoś ego, o tyle samą debatę traktuję z pełną powagą. Z szacunku do mieszkańców i mieszkanek Krakowa. Wolę rozmawiać o mieszkaniach, zieleni i transporcie. A wyniki wyborów lubią zaskakiwać tych, którzy uwierzyli w swój sukces za wcześnie, coś o tym wiem. Wybory już za 12 dni. Wierzę, iż codzienna, rzetelna praca obroni się sama. Robimy swoje! – napisała.

Idź do oryginalnego materiału