W Warszawie wciąż trwa zbiórka podpisów. Cel? Odwołanie Rafała Trzaskowskiego z urzędu prezydenta miasta. Póki co akcja idzie jak krew z nosa i zapowiada się, iż wszystko skończy się kompromitacją jej inicjatorów.
Wilk chce odwołać Trzaskowskiego Czy Rafał Trzaskowski może stracić stanowisko prezydenta Warszawy w referendum? Do takiego scenariusza chcą doprowadzić do realizacji organizatorzy Stołecznej Operacji Referendalnej. Akcja została zainicjowana przez Macieja Wilka, prezesa stowarzyszenia „Tak dla CPK” i Fundacji Polskiego Rozwoju. Organizatorzy podkreślają, iż inicjatywa ma charakter obywatelski i nie jest przybudówką żadnej partii politycznej. Tere fere. Zbiórka podpisów rozpoczęła się 30 lipca i ma potrwać 60 dni, czyli do 28 września. Wniosek dotyczy nie tylko odwołania Rafała Trzaskowskiego, ale również Rady Warszawy. Aby referendum mogło zostać przeprowadzone, trzeba zebrać co najmniej około 132,3 tys. podpisów mieszkańców stolicy. To ustawowe minimum odpowiada 10 proc. uprawnionych do głosowania. Na razie tempo zbiórki – delikatnie mówiąc – nie zachwyca. Według informacji przekazanych 31 sierpnia przez inicjatora Macieja Wilka zebrano 67 tys. podpisów. Oznacza to, iż organizatorom brakuje jeszcze około 65 tys. podpisów. Są więc nieco ponad połowę drogi do wymaganego minimum, mimo iż minęła już połowa czasu przeznaczonego na zbiórkę. Liczą, iż we wrześniu będzie lepiej Organizatorzy przekonują jednak, iż wynik może