Zebrano wymaganą liczbę podpisów poparcia do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy i rady miasta. Inicjatorzy uważają, iż Krzysztof Matyjaszczyk nie powinien rządzić miastem, bo ciążą na nim zarzuty prokuratorskie dotyczące korupcji.
Chcą odwołać prezydenta Częstochowy. Zebrano podpisy pod referendum

Aby referendum mogło się odbyć, wniosek o jego przeprowadzenie powinno poprzeć przynajmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania Częstochowian. Wymagane było 15,9 tys. podpisów.
Jak wynika z raportu delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Częstochowie, zebrano 21,7 tys. podpisów. 16,2 tys. było prawidłowych, a 5,4 tys. błędnych. Wniosek o przeprowadzenie referendum poparła więc wystarczająco duża liczba osób.
Referendum w Częstochowie. To zarzucają prezydentowi
Na Krzysztofie Matyjaszczyku ciążą prokuratorskie zarzuty korupcyjne. Samorządowiec objęty jest zakazami pełnienia funkcji i wstępu do urzędu miasta. Inicjatorzy referendum uważają, iż z tego powodu nie powinien być dłużej prezydentem miasta. Nie podoba im się również brak budowy stadionu dla Rakowa Częstochowa oraz brak dużych inwestorów.
ZOBACZ: Nie będzie aresztu dla prezydenta Częstochowy. "To jest sprawa pomówienia"
Z kolei Radzie Miasta Częstochowy zarzucają nieprzegłosowanie ustawy w sprawie odwołania prezydenta. Gdyby tak się stało, nie byłoby potrzeby organizowania referendum. Większość w radzie miejskiej mają Koalicja Obywatelska oraz Lewica, do której przynależy Krzysztof Matyjaszczyk.
Prezydent mówi, iż jest niewinny
W czerwcu prezydent Częstochowy opublikował w mediach społecznościowych treść uzasadnienia odmowy jego tymczasowego aresztowania, przygotowanego przez Sąd Okręgowy w Katowicach. Wynika z niego, iż zarzuty wobec Krzysztofa Matyjaszczyka mogą być pomówieniem. On sam konsekwentnie utrzymuje, iż jest niewinny.
ZOBACZ: Zwrot ws. prezydenta Częstochowy. Sąd nie zgodził się na areszt
Komisarz delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Katowicach nie wydał na razie postanowienia o przeprowadzeniu referendum. Samo jego przeprowadzenie nie będzie oczywiście oznaczać od razu, iż Krzysztof Matyjaszczyk przestanie być prezydentem. Aby referendum było ważne musi wziąć w nim udział 3/5 liczby osób, które głosowały w wyborach samorządowych. W przypadku prezydenta musi to być 46,6 tys. wyborców, a w przypadku rady miasta - 48,8 tys.


1 godzina temu











