Skąd te kolejki na stacjach paliw? Jak nie wiadomo o co chodzi, to...

1 godzina temu

Za czym kolejka ta stoi?

Jeżeli ktoś przejeżdżał dziś przez Bełchatów i zastanawiał się, skąd tak duży ruch na stacjach benzynowych, odpowiedź jest dość prosta. Kierowcy ruszyli tankować samochody jeszcze przed końcem sierpnia.

Na praktycznie wszystkich stacjach w mieście można dziś zauważyć większe niż zwykle kolejki. Samochody ustawiają się przed dystrybutorami, a część mieszkańców decyduje się zatankować do pełna.

Powodem są informacje o zmianach, które mają wejść w życie od 1 września 2026 roku.

Dlaczego kierowcy tankują właśnie dzisiaj?

Z końcem sierpnia wygasają rozwiązania, które w ostatnim czasie ograniczały ceny paliw. Od 1 września ma wrócić wyższa stawka VAT na paliwa, a także przestaną obowiązywać mechanizmy ograniczające maksymalne ceny detaliczne.

To właśnie dlatego wielu kierowców postanowiło nie czekać do jutra.

Według prognoz analityków rynku paliw ceny benzyny oraz oleju napędowego mogą wzrosnąć o około 60–90 groszy na litrze.

W przypadku tankowania 50-litrowego zbiornika oznaczałoby to różnicę rzędu około 30–45 złotych.

W Bełchatowie kolejki na wielu stacjach

Efekt zapowiedzi podwyżek widać dziś bardzo wyraźnie również w Bełchatowie. Na stacjach paliw pojawiło się zdecydowanie więcej samochodów niż zwykle, a przed częścią dystrybutorów tworzą się kolejki.

Niektórzy kierowcy chcą po prostu wykorzystać ostatni dzień obowiązywania obecnych cen i zatankować pełny bak.

Trzeba jednak zaznaczyć, iż prognozowane 60–90 groszy podwyżki nie jest urzędowo ustaloną kwotą. To przewidywania analityków, a ostateczne ceny mogą różnić się w zależności od sieci i konkretnej stacji.

Jedno jest jednak pewne — mieszkańcy Bełchatowa nie zamierzają czekać i już dziś ruszyli po paliwo.

Idź do oryginalnego materiału