Teren dawnej fabryki Fiata jest już otwarty na technologiczną inwestycję DL Invest, która planuje przekształcenie nieczynnej fabryki silników w wielką serwerownię. Plany napotykają na opór… tajemniczej organizacji.
Plan zagospodarowania dla obszaru strefy przemysłowej, potocznie nazywanej Fiatem, został przyjęty przez radnych z końcem kwietnia. Poparło go 18 radnych – wszyscy, którzy byli obecni na sali w trakcie głosowania.
Na obszarze o powierzchni około 53 hektarów mogą powstać zakłady usługowe lub produkcyjne, ale zakazano lokalizacji zakładów o zwiększonym ryzyku lub o dużym ryzyku wystąpienia awarii przemysłowej, instalacji mogących powodować znaczne zanieczyszczanie lub mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Od tej zasady jest drobny wyjątek – nie dotyczy instalacji do produkcji i obróbki metali z zastosowaniem procesów elektrolitycznych. Dzięki temu w strefie przez cały czas działać będzie mógł zakład Marelli produkujący komponenty dla przemysłu motoryzacyjnego i Avio, które zaopatruje przemysł lotniczy.
Zgodnie z zapisami plan dla strefy wszedł w życie 30 dni po jego opublikowaniu przez służby wojewody, co nastąpiło z początkiem maja. Jest obowiązującym aktem i w praktyce otwiera drogę do pozyskania pozwolenia na budowę i realizację technologicznej inwestycji w miejscu dawnej fabryki.
Na początku roku spółka DL Invest, która pod koniec 2024 roku za kwotę 27 mln euro nabyła dawne zakłady Fiata, poinformowała, iż planuje w Bielsku-Białej inwestycję wartą miliard dolarów, która całkowicie zmieni oblicze dawnego kompleksu produkcyjnego. Dawne fabryki silników zastąpi infrastruktura informatyczna. W strefie mają powstać potężne centra danych we współpracy z amerykańską firmą Boosteroid.
Pod koniec maja partnerzy poinformowali o podpisaniu kontraktu na realizację prac. – Wspólnie z Boosteroid budujemy platformę infrastruktury AI (sztucznej inteligencji – red.), która odpowiada na jedno z najważniejszych wyzwań technologicznych Europy – potrzebę niezależnej, skalowalnej i bezpiecznej infrastruktury obliczeniowej dla sztucznej inteligencji – mówi Dominik Leszczyński, właściciel DL Invest. Według zapowiedzi inwestycja rozpocznie się jeszcze w tym roku i będzie realizowana etapami.
Mimo deklaracji inwestora, iż nie wpłynie ona negatywnie na środowisko, plany przekształcenia dawnej fabryki silników w infrastrukturę wciąż napotykają na opór społeczny. Do redakcji trafił manifest „Zielonej Gwiazdy”, która nawołuje do „zatrzymania technokratycznej bestii”. Tajemnicza organizacja rozkleja plakaty na mieście i ostrzega przed drastycznym zużyciem wody, niezbędnej do chłodzenia serwerów, co w jej ocenie może doprowadzić do problemów z dostawami dla mieszkańców.
W manifeście podnoszona jest kwestia dużego zapotrzebowania na energię, szacowanego przez inwestora na choćby 200 MW, które zdaniem „Zielonej Gwiazdy” jest niemożliwe do zaspokojenia w sposób ekologiczny. Przeciwnicy zarzucają inwestorom tzw. greenwashing, twierdząc, iż deklaracje o zielonej energii są nierealistyczne, a obiekt będzie zasilany energią z paliw kopalnych, co tylko obciąży lokalną sieć. Pojawia się także argument, iż centra danych nie zagwarantują dużej liczby miejsc pracy.
„Zielona Gwiazda” wzywa do solidarności w sprzeciwie wobec inwestycji, która w ich opinii jest nastawiona wyłącznie na zysk korporacji kosztem środowiska i lokalnej społeczności. Na ulicach miasta, m.in. w rejonie dworca PKP, można natknąć się na plakaty z manifestem.
bak

1 godzina temu









