Senatorowie chcą rozpijać młodzież? Poprawka polityków budzi kontrowersje

elblag24.pl 2 godzin temu

Wokół sejmowej ustawy mającej ukrócić promocję alkoholu w przestrzeni publicznej wybuchła ostry spór legislacyjny. Podczas posiedzenia senackich komisji niespodziewanie przeforsowano poprawkę przywracającą możliwość reklamy piw bezalkoholowych pod markami tradycyjnych alkoholi. Aktywiści i eksperci apelują do wyższej izby parlamentu o jej natychmiastowe odrzucenie na posiedzeniu plenarnym.

Niespodziewany zwrot w Senacie

Głosowanie, które wywołało wzburzenie środowisk społecznych i medycznych, odbyło się podczas wspólnych obrad senackich Komisji Zdrowia oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Poprawka pozwalająca na publiczną reklamę tzw. „zerówek” dzielących nazwę i szatę graficzną z ich alkoholowymi odpowiednikami została przyjęta bez wcześniejszej dyskusji.

Zmiana ta staje w sprzeczności z decyzją Sejmu, który 8 października 2026 roku przytłaczającą większością 400 głosów uchwalił surowe przepisy zakazujące publicznej promocji alkoholu – w tym również wariantów bezalkoholowych występujących pod markami piwnymi.

Przeciwnicy senackiej korekty podkreślają, iż wprowadzenie jej „na ostatniej prostej” stanowi lekceważenie opinii ekspertów, lekarzy i obywateli, którzy od półtora roku zabiegają o uregulowanie tego rynku.

Eksperci: „Zerówki” to reklama zastępcza

Przedstawiciele Fundacji GrowSPACE zwracają uwagę, iż dopuszczenie promocji produktów 0% noszących te same marki co tradycyjne piwo sprowadza uchwalone prawo do roli fikcji. Dzieje się tak, ponieważ identyczne nazwy, logo oraz kolorystyka mają powracać do przestrzeni publicznej jedynie z niewielkim dopiskiem informującym o braku zawartości alkoholu.

– Reklama „zerówek” to reklama zastępcza piwa. Wiedzą to naukowcy i lekarze, wiedzą to Polacy i doskonale wie to branża – wskazuje Wojciech Szumiło z Fundacji GrowSPACE, koordynator akcji społecznej „Zero Procent Prawdy”.

Reklama zastępcza oraz wykorzystywanie tak zwanych marek hybrydowych – gdy wersja bezalkoholowa dzieli tę samą nazwę, kolorystykę i oprawę graficzną z wariantem alkoholowym – to jedne z najbardziej skutecznych narzędzi marketingu sensorycznego i behawioralnego. Ich wpływ na postawy oraz zachowania dzieci i młodzieży opiera się na kilku kluczowych mechanizmach psychologicznych i społecznych.

Pierwszym z nich jest wczesna normalizacja i torowanie, czyli tzw. priming. Dzieci stykają się z markami alkoholi na bardzo wczesnym etapie rozwoju w telewizji, na billboardach czy w mediach społecznościowych. Przekaz podprogowy i stała obecność logotypów sprawiają, iż marka staje się naturalnym elementem codziennego krajobrazu, przez co spożywanie piwa przestaje być traktowane jako czynność zarezerwowana dla dorosłych o określonych konsekwencjach, a zaczyna być postrzegane jako zwykły, neutralny element stylu życia.

Kolejnym istotnym czynnikiem jest zacieranie granicy poprzez transfer skojarzeń. Młodzi ludzie, w przeciwieństwie do dorosłych, nie dokonują wnikliwej analizy niewielkich oznaczeń informujących o braku zawartości alkoholu. Badania wykazują, iż układ nerwowy młodego człowieka koduje całościowy obraz wizualny, taki jak kolorystyka, krój pisma czy charakterystyczne elementy graficzne. W efekcie zasiadając do oglądania wydarzenia sportowego czy koncertu sponsorowanego przez wersję bezalkoholową, dziecko zapamiętuje nazwę marki alkoholowej, a w momencie osiągnięcia wieku inicjacji sięga po produkt, który zna i kojarzy z pozytywnymi emocjami, często nie odróżniając wersji 0% od tradycyjnego trunku.

Zjawisko to prowadzi również do wyraźnego obniżenia progu inicjacji alkoholowej. Napoje bezalkoholowe o smaku i wyglądzie piwa, serwowane w charakterystycznych butelkach z pianą i goryczką, działają jak rekwizyt treningowy. Młodzież oswaja się z samym rytuałem picia, toasty czy sposobem trzymania opakowania, co buduje psychologiczną gotowość do zmiany. W ten sposób późniejsze przejście od napoju bezalkoholowego do wersji zawierającej procenty staje się jedynie niewielką modyfikacją technologiczną, a nie istotną barierą obyczajową czy moralną.

Wszystko to wspierane jest przez psychologiczną mechanikę tożsamości grupowej, która w okresie dojrzewania odgrywa kluczową rolę. Reklamy marek hybrydowych budowane są wokół atrybutów młodości, wolności, zabawy i atrakcyjności towarzyskiej. Młodzież chętnie przejmuje te wzorce, traktując sięganie po znane z przekazów medialnych marki jako wyznacznik statusu i dorosłości w grupie rówieśniczej.

W szerszym wymiarze społecznym i zdrowotnym zjawisko to niesie ze sobą poważne konsekwencje. Długotrwała ekspozycja na reklamy zastępcze osłabia świadomość ryzyka i szkodliwości alkoholu na rozwijający się mózg, statystycznie obniża wiek pierwszej inicjacji alkoholowej oraz sprzyja wczesnemu wykształceniu odruchu sięgania po napoje piwne w sytuacjach towarzyskich lub stresowych.

Na poparcie tego stanowiska aktywiści przywołują najnowsze analizy naukowe:

  • Z badań opublikowanych w International Journal of Drug Policy (2025) wynika, iż aż 90,7% nastolatków widząc piwo 0% sprzedawane pod marką alkoholową, kojarzy ten produkt bezpośrednio z tradycyznym alkoholem.
  • Według publikacji w czasopiśmie Addiction (2026) 44% badanych zapamiętuje przekaz reklamowy wersji bezalkoholowej jako promocję piwa zawierającego alkohol.

Społeczny opór przeciwko działaniom lobby

Przedstawiciele GrowSPACE przestrzegają, iż uchwalenie poprawki zrealizuje cel piwnego lobby i wyrejestruje ochronę dzieci oraz młodzieży przed wczesną ekspozycją na marki alkoholowe.

Projekt zmian legislacyjnych ma przy tym mocne oparcie w preferencjach społecznych. Z badania Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, przeprowadzonego w październiku 2026 roku na zlecenie fundacji, wynika, iż ponad 80% Polek i Polaków opowiada się za wprowadzeniem całkowitego, bezwzględnego zakazu publicznej reklamy alkoholu. Ostateczne losy ustawy rozstrzygną się podczas nadchodzącego głosowania na posiedzeniu plenarnym Senatu.

Idź do oryginalnego materiału