Pierwszy próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 tys. do 130 tys. zł, a pomiędzy 130 tys. a 150 tys. zł pojawi się nowa stawka PIT wynosząca 24 proc. Senat przyjął 6 listopada ustawę bez poprawek. Teraz dokument czeka na decyzję prezydenta. Zmiany mają obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Ministerstwo Finansów szacuje, iż na nowej skali PIT skorzysta około 3,5 mln podatników, a maksymalna korzyść może wynieść 3600 zł rocznie. Ustawa zawiera jednak również podwyżki dla najlepiej zarabiających i największych przedsiębiorstw oraz mocno ogranicza dostęp do ryczałtu.
Zdjęcie poglądowe. Fot. PixabayPierwszy próg wzrośnie do 130 tys. zł
Obecnie podstawowa stawka PIT wynosi 12 proc. dla podstawy opodatkowania do 120 tys. zł rocznie. Dopiero nadwyżka ponad ten poziom jest objęta stawką 32 proc.
Od 2027 roku granica ma zostać przesunięta do 130 tys. zł.
Do tej kwoty podatek będzie wynosił 12 proc. podstawy opodatkowania pomniejszone o kwotę zmniejszającą podatek, która przez cały czas wynosi 3600 zł.
To ważne rozróżnienie: próg dotyczy podstawy opodatkowania, a nie po prostu kwoty widocznej jako roczne wynagrodzenie brutto na umowie.
Przy dochodach przekraczających pierwszy próg nie oznacza to również, iż cała kwota zostanie nagle opodatkowana wyższą stawką. Wyższy procent obejmuje dopiero odpowiednią nadwyżkę.
Pojawi się nowa stawka PIT 24 proc.
Największą nowością będzie dodatkowy przedział skali podatkowej.
Dla podstawy opodatkowania przekraczającej 130 tys. zł, ale nieprzekraczającej 150 tys. zł, podatek ma wynosić 12 tys. zł plus 24 proc. nadwyżki ponad 130 tys. zł.
Dopiero po przekroczeniu 150 tys. zł zacznie działać stawka 32 proc.
W takim przypadku podatek będzie wynosił 16 800 zł plus 32 proc. nadwyżki ponad 150 tys. zł.
W praktyce od 2027 roku skala ma więc wyglądać następująco:
- do 130 tys. zł – stawka 12 proc.,
- od nadwyżki ponad 130 tys. do 150 tys. zł – stawka 24 proc.,
- od nadwyżki ponad 150 tys. zł – stawka 32 proc.
To oznacza, iż 32-procentowa stawka nie zniknie. Jej zastosowanie zostanie po prostu przesunięte o 30 tys. zł względem obecnego poziomu 120 tys. zł.
Przy 150 tys. zł różnica sięgnie 3600 zł
Najłatwiej zobaczyć zmianę na konkretnych liczbach.
Przy podstawie opodatkowania wynoszącej 130 tys. zł według obecnej skali podatek wynosiłby około 14 tys. zł. Po zmianach będzie to 12 tys. zł. Różnica to około 2000 zł.
Przy podstawie 140 tys. zł obecne zasady dawałyby około 17,2 tys. zł podatku. W nowej skali będzie to około 14,4 tys. zł. Korzyść rośnie więc do około 2800 zł.
Przy podstawie opodatkowania wynoszącej 150 tys. zł różnica osiąga 3600 zł.
I właśnie około 3600 zł jest maksymalną korzyścią wynikającą z samej zmiany progów. Przy jeszcze wyższych dochodach różnica pozostaje na tym poziomie, ponieważ nadwyżka ponad 150 tys. zł ponownie będzie opodatkowana stawką 32 proc.
Rząd szacuje, iż na zmianie skorzysta około 3,5 mln podatników rozliczających się według skali.
Nie każdy podatnik odczuje zmianę
Nowa skala nie oznacza automatycznej korzyści dla wszystkich osób płacących PIT.
Osoba, której podstawa opodatkowania nie przekracza obecnego progu 120 tys. zł, przez cały czas będzie znajdowała się w przedziale ze stawką 12 proc. Samo przesunięcie granicy nie obniży więc jej podatku.
Zmiana zaczyna mieć znaczenie dopiero wtedy, gdy dochód przekracza obecne 120 tys. zł.
Największą różnicę zobaczą podatnicy osiągający co najmniej około 150 tys. zł podstawy opodatkowania rocznie. Od tego momentu pełna roczna korzyść z przesunięcia progów osiąga około 3600 zł.
Nie należy też prostego progu 130 tys. zł przeliczać na miesięczną pensję poprzez podzielenie tej kwoty przez 12.
Podstawa opodatkowania zależy między innymi od kosztów uzyskania przychodu, składek oraz przysługujących podatnikowi odliczeń. Rzeczywiste wynagrodzenie brutto, przy którym dana osoba przekroczy próg, może więc być wyższe.
Danina solidarnościowa wzrośnie z 4 do 5 proc.
Ustawa nie zawiera wyłącznie zmian korzystnych dla podatników.
Od 2027 roku ma wzrosnąć również danina solidarnościowa, płacona przez osoby o najwyższych dochodach.
Obecna stawka wynosi 4 proc. Po zmianach będzie to 5 proc.
Danina dotyczy nadwyżki ponad 1 mln zł odpowiednio ustalonego dochodu rocznie. Nie oznacza więc 5-procentowego podatku naliczanego od całego miliona ani od całego dochodu podatnika.
Według danych przywoływanych podczas prac nad ustawą za 2024 rok daninę solidarnościową płaciło około 39 tys. osób.
Podwyżka o 1 pkt proc. ma zwiększyć wpływy państwa od grupy osób osiągających najwyższe dochody.
Ryczałt tylko do 250 tys. euro przychodu
Znacznie większa zmiana czeka część przedsiębiorców rozliczających działalność ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.
Obecnie limit przychodów pozwalający korzystać z tej formy opodatkowania wynosi 2 mln euro.
Od 2027 roku ma zostać obniżony do zaledwie 250 tys. euro.
To oznacza 8-krotne zmniejszenie limitu.
Przedsiębiorca, którego przychody w poprzednim roku przekroczą nowy próg, nie będzie mógł dalej wybrać ryczałtu na dotychczasowych zasadach.
Będzie musiał przejść na inną formę opodatkowania, np. skalę podatkową albo podatek liniowy, o ile spełni wymagane warunki.
Rząd argumentuje, iż ryczałt jest uproszczoną formą opodatkowania i nie powinien obejmować przedsiębiorców osiągających bardzo wysokie przychody.
Krytycy zmiany zwracają natomiast uwagę, iż jej skutki odczuje nie tylko największy biznes. Limit 250 tys. euro może objąć również część jednoosobowych działalności i mniejszych firm o wysokich przychodach, ale znacznych kosztach prowadzenia działalności.
CIT dla największych firm wzrośnie z 19 do 22 proc.
Ustawa podnosi również podstawową stawkę CIT dla części największych przedsiębiorstw.
Dziś standardowa stawka wynosi 19 proc.
Po zmianie firmy, których roczne przychody przekroczą 50 mln euro, mają płacić CIT według stawki 22 proc. Wyższa stawka obejmie również podatkowe grupy kapitałowe.
Ministerstwo Finansów szacowało wcześniej, iż próg 50 mln euro odpowiada w przybliżeniu 218 mln zł rocznych przychodów.
Podwyżka nie obejmie więc wszystkich spółek płacących CIT.
Właśnie ten fragment ustawy był jednym z powodów zamieszania podczas wcześniejszego etapu prac parlamentarnych.
Rząd musiał ponownie wysłać projekt do Sejmu
Pierwsza wersja reformy była procedowana w październiku.
22 października Sejm uchwalił ustawę, ale podczas prac wprowadzono do niej poprawki. Jedna z nich usuwała planowaną podwyżkę CIT dla największych firm. Druga wprowadzała mechanizm corocznej waloryzacji progów podatkowych.
Senat zdecydował później o zmianie tych zapisów. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy izba wyższa mogła przywrócić rozwiązanie dotyczące CIT w takim zakresie, skoro wcześniej zostało ono wykreślone przez Sejm.
Chodziło o konstytucyjne ograniczenia dotyczące zakresu poprawek Senatu.
Rząd zdecydował się nie ryzykować sporu prawnego i przygotował nowy projekt ustawy, ponownie zawierający cały pakiet zmian.
Dokument wpłynął do Sejmu 4 listopada.
Już dzień później przeszedł 3 czytania. W końcowym głosowaniu za ustawą opowiedziało się 236 posłów, przeciw było 207, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Senat przyjął ustawę bez poprawek
Nowa ustawa trafiła do Senatu 6 listopada.
Komisja Budżetu i Finansów Publicznych zarekomendowała jej przyjęcie bez zmian.
Podczas posiedzenia zgłoszono jednak także propozycje idące znacznie dalej.
Senatorowie PiS chcieli między innymi podniesienia progu podatkowego do 180 tys. zł oraz wprowadzenia corocznej waloryzacji progów.
Ostatecznie Senat poparł jednak wniosek o przyjęcie ustawy bez poprawek.
Głosowało 95 senatorów. Za było 63, przeciw 31, a 1 osoba wstrzymała się od głosu.
To oznacza, iż parlament zakończył prace nad ustawą w jej obecnym kształcie.
Teraz decyzję podejmie prezydent
Ustawa została przekazana do prezydenta Karola Nawrockiego.
Głowa państwa ma 21 dni na podjęcie decyzji. Prezydent może podpisać ustawę, zawetować ją albo skierować przed podpisaniem do Trybunału Konstytucyjnego.
W przypadku przepisów podatkowych termin ma jednak dodatkowe znaczenie.
Zmiany mają zacząć obowiązywać już 1 stycznia 2027 roku, a część z nich zwiększa obciążenia podatników. Zgodnie z ukształtowaną linią orzeczniczą dotyczącą podatków przepisy pogarszające sytuację podatników powinny zostać ogłoszone z odpowiednim wyprzedzeniem przed rozpoczęciem nowego roku podatkowego.
Dlatego kluczowa będzie druga połowa listopada.
Dopóki prezydent nie podejmie decyzji i ustawa nie zostanie opublikowana w Dzienniku Ustaw, nowych progów nie należy traktować jako obowiązujących.
Warszawa. Nowe progi będą takie same w całej Polsce
Mieszkańców Warszawy obejmą dokładnie te same zasady co podatników w innych częściach kraju.
Skala PIT nie zależy od miasta, dzielnicy ani województwa. Warszawiak rozliczający dochody według skali będzie więc korzystał od 2027 roku z progu 130 tys. zł, następnie stawki 24 proc. dla odpowiedniej nadwyżki do 150 tys. zł i 32 proc. powyżej tej granicy, o ile ustawa wejdzie w życie.
Znaczenie ma sposób opodatkowania dochodów.
Osoba zatrudniona na umowę o pracę i rozliczająca się według skali może odczuć przesunięcie progów. Podobnie przedsiębiorca, który wybrał skalę podatkową.
Przedsiębiorca na podatku liniowym nie korzysta natomiast z progów 12, 24 i 32 proc., ponieważ jego działalność jest rozliczana według innych zasad.
Osobną uwagę powinni zwrócić przedsiębiorcy korzystający z ryczałtu. To właśnie dla nich obniżenie limitu z 2 mln euro do 250 tys. euro może być jedną z najważniejszych zmian w całym pakiecie.
Jak sprawdzić, czy nowe progi zmienią Twój PIT?
Przed 2027 rokiem najlepiej sprawdzić kilka rzeczy.
- Ustal swoją przewidywaną podstawę opodatkowania, a nie tylko wynagrodzenie brutto. To ona decyduje o wejściu w kolejne przedziały skali.
- Sprawdź, czy przekraczasz 120 tys. zł. o ile nie, samo przesunięcie progów prawdopodobnie nie zmieni Twojego podatku.
- Przy dochodach 130-150 tys. zł zwróć uwagę na nową stawkę 24 proc. Dotyczy ona jedynie nadwyżki ponad 130 tys. zł.
- Prowadzisz działalność na ryczałcie? Sprawdź przychody. Nowy limit 250 tys. euro jest wielokrotnie niższy od obecnych 2 mln euro.
- Nie zmieniaj jeszcze sposobu rozliczenia wyłącznie na podstawie projektu. Ustawa czeka na decyzję prezydenta i dopiero jej podpisanie oraz publikacja przesądzą o wejściu zmian od 1 stycznia.
Jeżeli ustawa wejdzie w życie, będzie to pierwsza od kilku lat duża przebudowa skali PIT. Dla części pracowników oznacza podatek niższy choćby o 3600 zł rocznie, ale jednocześnie inne grupy podatników – szczególnie najlepiej zarabiający, duże spółki i część przedsiębiorców na ryczałcie – otrzymają wyższe lub bardziej restrykcyjne zasady rozliczeń.

52 minut temu
![III Spartakiada Seniorów w Zielonej Górze [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/11/ae6340f55da1d9bfad866333c75b7e34_xl.jpg)










