Senat. Projekt zmian w ustawie ma ułatwić budowę wyciągów narciarskich. Na Podhalu protestują

ikc.pl 1 godzina temu

Senatorowie proponują zmiany w ustawie o gospodarce nieruchomościami, które mają ułatwić m.in. budowę wyciągów i tras narciarskich. Projekt przewiduje możliwość ograniczenia prawa własności na potrzeby takich inwestycji; planom sprzeciwia się część właścicieli gruntów obawiająca się wywłaszczeń.

Grupa senatorów złożyła projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami. Został on opublikowany na stronie internetowej Senatu RP 9 lipca pod numerem 784. Projekt zakłada możliwość administracyjnego ograniczenia prawa własności gruntów pod inwestycje sportowe i rekreacyjne za odszkodowaniem, jeżeli zostaną spełnione określone warunki. Według projektodawców nowe przepisy mają zapobiec zamykaniu ośrodków narciarskich z powodu braku zgody pojedynczych właścicieli działek. Część właścicieli nieruchomości ocenia jednak, iż proponowane rozwiązania mogą prowadzić do nadmiernej ingerencji w prawo własności i w praktyce skutkować wywłaszczeniami.

Projekt nowelizacji wniesiony do Senatu przewiduje uznanie za cel publiczny budowy, utrzymywania i eksploatacji prywatnych obiektów sportowych, w tym całorocznych i sezonowych kolei linowych, wyciągów narciarskich, przenośników taśmowych, tras zjazdowych, tras biegowych i nartostrad. Nowe przepisy obejmowałyby także infrastrukturę niezbędną do funkcjonowania takich inwestycji, m.in. drogi dojazdowe i dojścia, a także sieci i urządzenia służące do doprowadzania energii elektrycznej, wody, gazu oraz odprowadzania ścieków.

W konsekwencji wójt, burmistrz lub prezydent miasta mógłby wydać decyzję ograniczającą sposób korzystania z nieruchomości, o ile właściciel nie wyrazi zgody na inwestycję.

Warunkiem wydania takiej decyzji byłoby m.in. przeprowadzenie wcześniejszych negocjacji z właścicielami gruntów, zgodność inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego lub decyzją o lokalizacji inwestycji celu publicznego, uzyskanie zgody rady gminy oraz poparcie właścicieli lub użytkowników wieczystych co najmniej 75 proc. powierzchni nieruchomości objętych inwestycją. Ograniczenie prawa własności mogłoby zostać ustanowione na okres nie dłuższy niż 30 lat.

Nowelizacja zakłada również obowiązek wypłaty właścicielowi odszkodowania oraz corocznego wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości. W określonych przypadkach właściciel będzie mógł domagać się wykupu nieruchomości przez inwestora. Ostateczna decyzja o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości stanowiłaby podstawę wpisu do księgi wieczystej i mogłaby prowadzić do wygaśnięcia m.in. umów najmu, dzierżawy, użyczenia lub trwałego zarządu, jeżeli prawa te uniemożliwiałyby realizację inwestycji. o ile inwestor nie wypłaci należnego odszkodowania, organ administracji będzie mógł uchylić wydane wcześniej zezwolenie.

Autorzy projektu wskazują w uzasadnieniu, iż w tej chwili brak zgody choćby jednego właściciela może uniemożliwić funkcjonowanie całej stacji narciarskiej. Jako przykłady wymieniają Gubałówkę, Butorowy Wierch i Maciejową, gdzie – jak napisano – spory dotyczące gruntów doprowadziły do zamknięcia tras lub zagroziły działalności ośrodków. Zdaniem projektodawców nowe przepisy mają zapewnić stabilne warunki dla inwestycji oraz rozwoju turystyki zimowej.

W uzasadnieniu projektu senatorowie podkreślają również, iż rozwiązania są inspirowane regulacjami funkcjonującymi od lat w państwach alpejskich, m.in. w Austrii i Francji. Ich zdaniem mają one ułatwić rozwój infrastruktury narciarskiej, zwiększyć konkurencyjność polskich ośrodków oraz przeciwdziałać depopulacji gmin górskich poprzez tworzenie całorocznych miejsc pracy.

Projektowi zmian sprzeciwia się Stowarzyszenie Federacja Obrony Podhala (SFOP).

– To nowelizacja otwierająca furtkę do wywłaszczania ludzi z ich własności. Mówi się o ograniczeniu prawa własności, ale w praktyce będzie to wywłaszczenie lub zmuszenie do zawarcia umowy dzierżawy na 30 lat, czyli do udostępnienia ziemi wbrew swojej woli. To bardzo niebezpieczny precedens – powiedziała PAP członkini SFOP Bożena Gąsienica-Byrcyn, właścicielka części gruntów na stoku Gubałówki w Zakopanem.

Jak dodała, prawo własności jest konstytucyjnie chronione, a ewentualne konflikty między inwestorami i właścicielami gruntów powinny być rozwiązywane na drodze dobrowolnych porozumień i umów, a nie decyzji administracyjnych.

– Od lat słyszymy, iż chodzi o jedną osobę blokującą inwestycję, ale nikt nie mówi o prawie właściciela do decydowania o swojej własności. jeżeli dziś będą to trasy narciarskie, jutro podobny mechanizm może zostać zastosowany wobec innych prywatnych inwestycji – oceniła Gąsienica-Byrcyn.

Przeciwnicy projektu podkreślają, iż choć formalnie nie przewiduje on wywłaszczenia, ale ograniczenie prawa własności za odszkodowaniem, to możliwość ustanowienia takiego ograniczenia choćby na 30 lat może w praktyce oznaczać trwałe pozbawienie właściciela swobody dysponowania nieruchomością. Ich zdaniem uznanie prywatnych inwestycji narciarskich za cel publiczny może stworzyć precedens pozwalający na stosowanie podobnych rozwiązań wobec innych przedsięwzięć komercyjnych.

Jak dodała Gąsienica-Byrcyn, proponowane regulacje mogą stworzyć pole do uznaniowości i nadużyć.

– Obawiamy się, iż taka ustawa będzie bardzo korupcjogenna. Może dawać możliwość pozbawienia człowieka własności, dlatego nie można dopuścić do takich rozwiązań – powiedziała.

Projekt został skierowany do dalszych prac legislacyjnych w Senacie. Reprezentantem wnioskodawców jest senator Zygmunt Frankiewicz (Pakt Senacki).

To kolejna próba wprowadzenia przepisów mających ułatwić realizację inwestycji narciarskich na gruntach prywatnych. W poprzednich latach podobne projekty funkcjonowały w debacie publicznej pod nazwami „prawa śniegu” lub „prawa szlaku”. Zakładały one stworzenie mechanizmów umożliwiających korzystanie z prywatnych nieruchomości na potrzeby infrastruktury narciarskiej i turystycznej. Pierwsze projekty tego typu pojawiły się już w 2005 r., jednak żaden z nich nie został uchwalony.(PAP)

Idź do oryginalnego materiału