
Maciej Berek
Sejm wybrał w piątek Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Byłego ministra i bliskiego współpracownika Donalda Tuska poparło 226 posłów. Jego kontrkandydat, zgłoszony przez PiS prof. Artur Kotowski, otrzymał 184 głosy.
Kandydaturę Berka zgłosiła grupa posłów Koalicji Obywatelskiej. Do niedawna był ministrem odpowiedzialnym za nadzór nad wdrażaniem polityki rządu. Po jego odejściu z gabinetu premier Donald Tusk nazwał go swoją „prawą ręką”.
Wybór poprzedziła burzliwa dyskusja. Przedstawiciele opozycji zarzucali koalicji rządzącej upolitycznianie Trybunału i kwestionowali spełnianie przez Berka ustawowych wymogów. Spór dotyczy przede wszystkim wymaganego co najmniej 10-letniego okresu wykonywania zawodu radcy prawnego. Berek jest wpisany na listę radców od ponad 20 lat, jednak jego przeciwnicy twierdzą, iż przez część tego czasu faktycznie nie wykonywał tego zawodu. Sam Berek odrzuca te zarzuty.
Przeciwko jego kandydaturze występowali w Sejmie m.in. politycy PiS, Konfederacji i Razem. Zastrzeżenia zgłaszał również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Berka bronili przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i PSL.
Kontrowersje dotyczą także niedawnej działalności politycznej nowego sędziego. Krytycy wskazują, iż bezpośrednie przejście jednego z najbliższych współpracowników premiera z rządu do Trybunału jest sprzeczne z wcześniejszymi zapowiedziami odpolitycznienia TK.
Wybór przez Sejm nie kończy jednak procedury. Przed objęciem urzędu Berek powinien złożyć ślubowanie wobec prezydenta. Otwarte pozostaje pytanie, czy Karol Nawrocki zdecyduje się je przyjąć.







![Młodzi odkrywcy na tropie informacji. Trzecioklasiści odwiedzili naszą redakcję [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/71qsgdxf.jpg)




