Samolot zaczął rozpadać się w locie. Nagranie mrozi krew w żyłach

1 godzina temu

Pasażerowie irańskich linii lotniczych Sepehran Airlines przeżyli chwile grozy w przestworzach. Samolot zaraz po starcie zaczął rozpadać się w powietrzu. Ludzie na pokładzie maszyny wpadli w panikę. Tylko dzięki opanowaniu pilota samolot udało się zawrócić i bezpiecznie wylądować na lotnisku. Zdarzenie będzie wyjaśniane przez specjalną komisję.

pixabay/X/Breaking Aviation News & Videos
Do groźnego incydentu doszło na pokładzie Boeinga 737 w Iranie

Do niebezpiecznego zdarzenia na pokładzie Boeinga 737 doszło w poniedziałek. Maszyna linii lotniczych Sepehran Airlines leciała z Meszhed do Kermanszah w Iranie.

Jak przekazały lokalne media, zaraz po starcie w samolocie pękła jedna z opon. To właśnie miało doprowadzić do uszkodzenia silnika, przez które maszyna wpadła w wibracje.

Drżenie było tak silne, iż wnętrze samolotu zaczęło się rozpadać. Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych można zobaczyć odpadające elementy sufitu i części zabudowy kabiny pasażerskiej.

Koszmar na pokładzie irańskiego samolotu. Pasażerowie wpadli w panikę

Pasażerowie wpadli w panikę. Na wideo słychać krzyki pełne przerażenia. Ludzie kurczowo trzymali się foteli.

WATCH: Cabin ceiling falls apart onboard a Sepehran Airlines Boeing 737 after a tire reportedly burst shortly after takeoff from Mashhad Airport causing engine damage and severe vibrations. pic.twitter.com/R7RP1AwZYX

— Breaking Aviation News & Videos (@aviationbrk) September 15, 2026

Ostatecznie pilot wykazał się niezwykłym opanowaniem i podjął decyzję o zawróceniu samolotu i awaryjnym lądowaniu. Mimo uszkodzeń, udało się bezpiecznie wrócić na lotnisko.

ZOBACZ: Chwile grozy w Szczecinie. Nagranie z miejskim autobusem mrozi krew

Linie lotnicze przedstawiły oficjalny komunikat. Zapewniono w nim, że wszyscy pasażerowie są cali i zdrowi.

Nie podano oficjalnego powodu zdarzenia, do którego doszło na pokładzie maszyny. Będzie ono wyjaśniane przez specjalną komisję.

WIDEO: "Istnieje spore zagrożenie". Były ambasador w Ukrainie o zakusach Rosji
Idź do oryginalnego materiału