Sala magistratu „na prośbę prezydenta”. Jak udostępniono samorządowe mienie na potrzeby WOŚP

1 tydzień temu

Jeden z dwóch piotrkowskich sztabów WOŚP, które wzięły udział w tegorocznej zbiórce pieniędzy na rzecz fundacji J. Owsiaka, zorganizował 30 marca 2026 r. w godzinach popołudniowych. spotkanie podsumowujące.

Do tego celu wybrano salę obrad urzędu miasta, gdzie zwykle realizowane są posiedzenia rady miasta. Wydarzenie nie budziłoby kontrowersji, gdyby nie odpowiedzi magistratu na pytania o podstawę prawną i zasady udostępnienia miejskiego mienia.

Z odpowiedzi udzielonej przez urząd wynika, iż sala konferencyjna nr 1 została zarezerwowana przez pracownika Referatu Administracji i Majątku „na prośbę prezydenta miasta”. Spotkanie miało charakter nieodpłatny, nie zawarto żadnej pisemnej umowy, a wydarzenie nie było objęte patronatem prezydenta.

Szefem sztabu WOŚP nr 3657 w Piotrkowie był Dariusz Cecotka, miejski radny, który aktywnie popiera obecne władze samorządowe. W finał WOŚP aktywnie angażowali się także prezydent Wiernicki, jego zastępcy oraz sekretarz miasta.

Czytaj: „Piotrków. Kierownictwo urzędu miasta w roli wolontariuszy WOŚP”.

Urząd zapewnia, iż wszystko odbyło się legalnie, ponieważ udostępnienie sali potraktowano jako formę użyczenia w ramach realizacji zadań własnych gminy, związanych ze wspieraniem inicjatyw społecznych. Problem polega jednak na tym, iż sam magistrat przyznaje wprost: nie istnieją żadne sformalizowane procedury regulujące zasady udostępniania sal konferencyjnych.

Oznacza to, iż decyzje zapadają uznaniowo, po akceptacji władz miasta. Nie ma jasnych kryteriów, kto może liczyć na zgodę, a kto nie. Nie ma również obowiązku zawierania umów ani dokumentowania samej decyzji poza rezerwacją w systemie EZD.

Jeszcze bardziej interesująca okazała się kwestia kosztów. Najpierw urząd twierdził, iż nie poniósł żadnych kosztów związanych z organizacją wydarzenia. W kolejnym piśmie doprecyzowano jednak, iż sam koszt energii elektrycznej wyniósł około 2,90 zł, a pozostałe koszty „mieszczą się w kosztach bieżącego funkcjonowania urzędu”, takich jak ochrona czy sprzątanie.

Magistrat przyznał także, iż nie prowadził pełnego wykazu podmiotów korzystających z sal konferencyjnych, choć ostatecznie potwierdził istnienie rezerwacji w systemie EZD. przez cały czas jednak brak przejrzystych zasad oraz jawnych kryteriów podejmowania decyzji.

Problem nie dotyczy więc samej Wielkiej Orkiestry. Organizacje społeczne mogą korzystać z miejskich pomieszczeń i samo to nie jest niczym nadzwyczajnym. Pytanie brzmi inaczej: czy każdy mieszkaniec, stowarzyszenie czy organizacja może liczyć na identyczne traktowanie, czy też dostęp do sali zależy od politycznej bliskości i telefonu „na prośbę prezydenta”.

Jeżeli mienie publiczne jest udostępniane bez jasnych reguł, bez formalnych decyzji i bez możliwości kontroli, problemem przestaje być jedno spotkanie. Problemem staje się sposób zarządzania urzędem.

I właśnie to jest najciekawsze w tej sprawie.

Poniżej – korespondencja z ratuszem.

→ (mb)

29.04.2026 r.

• foto: archiwum / Gazeta Trybunalska

• więcej o WOŚP: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału