
Spór o przebieg „Sądeczanki” nabiera tempa, a jego skutki mogą mocno uderzyć nie tylko w Nowy Sącz, ale również w mieszkańców gminy Chełmiec. Coraz głośniej mówi się o powrocie do wariantu B, który – według części środowisk – może oznaczać przeniesienie problemów komunikacyjnych właśnie na lewą stronę Dunajca.
Wariant B: odciążenie miasta czy problem dla Chełmca?
Wariant B zakłada poprowadzenie drogi po lewej stronie Dunajca, z węzłem w rejonie ronda Marcinkowickiego. Dla części mieszkańców Nowego Sącza to szansa na wyprowadzenie ruchu z centrum miasta. Jednak coraz więcej głosów wskazuje, iż w praktyce może to oznaczać przerzucenie ruchu tranzytowego na teren gminy Chełmiec.
Eksperci i samorządowcy zwracają uwagę, iż lokalna infrastruktura nie jest przygotowana na tak duże natężenie ruchu. W efekcie spokojne dotąd tereny mogą stać się jednym z głównych korytarzy komunikacyjnych w regionie.
Realne zagrożenia dla mieszkańców
Lista potencjalnych konsekwencji jest długa. Wśród najczęściej wskazywanych pojawiają się korki w rejonie ronda Marcinkowickiego i przeciążenie dróg lokalnych, które nie były projektowane pod ruch tranzytowy.
Do tego dochodzi kwestia hałasu i jakości powietrza. Większy ruch samochodów, w tym ciężarowych, oznacza realne pogorszenie warunków życia mieszkańców – szczególnie w miejscowościach położonych w dolinie.
Nie bez znaczenia jest także ingerencja w istniejącą zabudowę. Wariant B może oznaczać konieczność wyburzeń, wykupów nieruchomości i przecięcia obecnych układów osiedli. Dla wielu mieszkańców to widmo utraty dorobku życia lub spadku wartości nieruchomości.
Kolejnym problemem są uwarunkowania geologiczne. Tereny po lewej stronie Dunajca należą do obszarów o podwyższonym ryzyku osuwiskowym, co zwiększa zarówno koszty inwestycji, jak i ryzyko jej realizacji.
To może sparaliżować układ drogowy
Przy tej koncepcji konieczna byłaby budowa estakady nad rondem św. Jana Pawła II oraz ulicą Tarnowską. Bez tego ruch z nowej drogi mógłby się blokować, prowadząc do paraliżu komunikacyjnego. Skierowanie głównego strumienia pojazdów w stronę ulic Tarnowskiej i Witosa może doprowadzić do natychmiastowego zakorkowania tej części miasta.
Gra na czas? choćby 10 lat opóźnienia
Powrót do wariantu B na obecnym etapie oznaczałby nie tylko ryzyko techniczne, ale przede wszystkim ogromne opóźnienie inwestycji.
– Próba cofnięcia procedur i zmiany koncepcji może oznaczać choćby 5–10 lat opóźnienia. To scenariusz, na który region po prostu nie może sobie pozwolić – podkreśla radny gminy Chełmiec Rafał Kmak.
W praktyce oznaczałoby to utrzymanie obecnych problemów komunikacyjnych na kolejne lata, bez realnej poprawy sytuacji.
Rafał Kmak: nie możemy przerzucać problemu na Chełmiec
Głos w sprawie zabiera również radny gminy Chełmiec Rafał Kmak, który zwraca uwagę na konsekwencje dla mieszkańców gminy.
Radny gminy Chełmiec Rafał Kmak
Radny gminy Chełmiec Rafał Kmak– Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której problem komunikacyjny jednego obszaru zostanie przerzucony na inny. Wariant B w obecnym kształcie oznacza realne zagrożenie dla mieszkańców gminy Chełmiec – zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i jakości życia. Zagrożone są również budynki – wyburzeń może być dziesiątki! Minimum 30 domów oraz budynków gospodarczych. Znacznie mniej jest takich działań przy wariancie C – podkreśla.
Jak dodaje, rozwój infrastruktury drogowej jest potrzebny, ale musi być realizowany w sposób odpowiedzialny i z uwzględnieniem interesów wszystkich samorządów.
– Potrzebujemy rozwiązania, które rzeczywiście rozwiąże problem komunikacyjny regionu, a nie tylko przesunie go o kilka kilometrów dalej. Mamy decyzję środowiskowa dla wariantu C. Weźmy się do roboty i rozpocznijmy tą budowę! Wara od mieszkańców gminy, nie możemy sobie pozwolić na zmiany. Nie możemy dopuścić do realizacji wariantu B – zaznacza.
Sądeczanka pod znakiem zapytania
„Sądeczanka” od lat jest jedną z najważniejszych inwestycji drogowych dla regionu. Jednak obecny spór pokazuje, iż jej przebieg wciąż budzi ogromne emocje.
Jedno jest pewne – decyzje podjęte dziś będą miały wpływ na życie mieszkańców przez kolejne dekady. A w przypadku wariantu B coraz częściej pojawia się pytanie: czy to Chełmiec zapłaci najwyższą cenę?
Kamil Olesiak
Poniżej koncepcja wariantu B i zagrożenia dla mieszkańców gminy Chełmiec.


1 godzina temu












