Gostyńskie kino „Pod Kopułą” we wtorek zamieniło się w salę rozpraw. Wszystko dlatego iż miejscowy Sąd Rejonowy nie byłby w stanie pomieścić tak dużej liczby oskarżonych.
W procesie dotyczącym tzw. afery mlecznej na ławie zasiadło niemal 80 osób: rolników, kierowców cystern i laborantów. Chodzi o systemowe oszustwa przy dostawie mleka do Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu: dodawanie wody, zaniżanie ilości odbieranego surowca i przypisywanie nadwyżek innym dostawcom. Proceder prowadzono w Bukownicy i Gostyniu w latach 2015–2019, wyłudzając mienie warte dziesiątki tysięcy złotych. Mechanizm działania polegał na przerabianiu zaworów w cysternach – tzw. metodzie „na zaworek” lub „bypass”.
Większość oskarżonych nie przyznaje się do winy. Niektórzy odpowiadają z wolnej stopy, wobec części zastosowano dozory policyjne, poręczenia majątkowe i zajęcie mienia na poczet przyszłych kar. Grozi im choćby do 12 lat więzienia.

4 godzin temu









