Polska scena polityczna przygotowuje się na wybory w 2027 r. Każda z partii, mniej lub bardziej, myśli już o potencjalnych sojuszach i programach, które miałyby zapewnić jesienny triumf. Szczególnie twardy orzech do zgryzienia mają obecni rządzący, wśród których najbardziej prawdopodobnym wydaje się być dziś wspólny start KO i Lewicy, bez Polski 2050 i PSL. "Wyborcza" sprawdziła zatem, czy taki układ zapewniłby obu partiom utrzymanie się u władzy.