"Są granice, których przekroczyć nie wolno". Prezydent wetuje kolejne ustawy

1 dzień temu
Prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy kolejne ustawy uchwalone przez parlament. Decyzję ogłosiła Kancelaria Prezydenta, a sam Nawrocki w internetowym oświadczeniu podkreślił, iż chodzi o obronę fundamentalnych zasad państwa i wolności obywatelskich.
Prezydent Nawrocki: sprzeciw wobec trzech ustaw
W piątek 9 stycznia na biurko prezydenta trafiły kolejne ustawy, które zakończyły proces legislacyjny w parlamencie. Karol Nawrocki zdecydował się jednak na zawetowanie trzech z nich. - Łącznie już 144 razy mój podpis znalazł się pod ustawami skierowanymi do mnie przez Parlament powiedział prezydent Karol Nawrocki. - Dziś, jednak, po raz kolejny, muszę powiedzieć : są granice, których przekroczyć nie wolno. Dlatego zdecydowałem o trzech ustawowych wetach - oświadczył. Jak wynika z komunikatu Kancelarii Prezydenta, decyzja zapadła po analizie skutków prawnych i społecznych nowych regulacji.


REKLAMA


Zawetowane ustawy
Z informacji udostępnionych przez kancelarię prezydenta wynika, iż prezydent zawetował ustawy: o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, o zmianie ustawy - Kodeks cywilny, ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej oraz o zmianie ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. - Presja wet działa. Rząd, pod jej wpływem, poprawia złe prawo. Dlatego raz jeszcze i konsekwentnie zaznaczę: będę podpisywał ustawy, gdy służą Polakom, będę je wetował, gdy uderzają w ich wolność, interes, godność i bezpieczeństwo - zaznaczył prezydent Karol Nawrocki.


Weto wobec ustawy o usługach cyfrowych i DSA
Jedną z zawetowanych ustaw była nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wdrażająca unijne przepisy Digital Services Act (DSA). Ustawa została przyjęta przez Sejm w grudniu ubiegłego roku. Regulacje przewidywały m.in. możliwość blokowania nielegalnych treści w internecie, takich jak nawoływanie do nienawiści czy przestępstw, a także wzmocnienie ochrony praw użytkowników i narzędzia walki z cyberprzestępczością. Rząd argumentował, iż nowe prawo zwiększy bezpieczeństwo w sieci i uporządkuje odpowiedzialność platform internetowych. Po grudniowym głosowaniu w Sejmie wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski oceniał ustawę jako krok w dobrym kierunku. Prezydent nie podzielił jednak tej oceny, uznając, iż regulacje mogą zbyt głęboko ingerować w sferę wolności obywatelskich.


Zobacz wideo Ustawa o osobie najbliższej. Nawrocki zapowiedział swoją decyzję


Weto ustawy DSA
- Ustawa wdrażająca tzw. DSA - Digital Services Act, czyli unijne rozporządzenie o usługach cyfrowych, w założeniu miała chronić obywateli - w szczególności dzieci. To prawda wirtualna rzeczywistość niesie dziś wiele zagrożeń. To sprawa niezwykle ważna. Wymagająca roztropnego, skutecznego i mądrego uregulowania - tłumaczy prezydent swoją decyzję. - I właśnie dlatego nie wolno było jej zniszczyć złymi wrzutkami legislacyjnymi. Po raz kolejny do dobrych rozwiązań doklejono przepisy, które są nie do obrony i po prostu szkodzą - dodaje głowa państwa. Prezydent podkreślił, iż już w październiku ub. roku miał wątpliwości dotyczące tej ustawy i apelował o zgłaszanie uwag do ustawy wdrażającej to unijne rozporządzenie. Według prezydenta zapisy ustawy oddają kontrolę nad treściami w Internecie urzędnikom podległym rządowi, a nie niezależnym sądom.


Kolejne ustawy bez podpisu
- Drugie weto dotyczy ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). To weto można zawrzeć w jednym zdaniu: nauka dla naukowców, nie dla polityków! - stwierdził prezydent. - Nauka potrzebuje wolności. Nauka potrzebuje autonomii. Nauka potrzebuje odwagi myślenia - a nie strachu przed tym czy innym ministrem. Nie mogę podpisać ustawy, która zamienia badania naukowe w narzędzie politycznej kontroli - dodał. W sprawie trzeciej ustawy prezydent również podał krótkie uzasadnienie. - Trzecie weto dotyczy rynku ubezpieczeń. To ustawa, która wzmacnia duże korporacje kosztem obywateli. Wystarczy przeoczony SMS, e-mail czy komunikat w aplikacji, by człowiek mógł stracić prawo do odszkodowania. Szczególnie dotyka to osoby starsze, słabsze, mniej zaangażowane cyfrowo - stwierdził Karol Nawrocki.


Czytaj także: Ostatni traktat nuklearny USA-Rosja wygasa. Trump: "Jeśli wygaśnie, to wygaśnie"


Źródła:Kancelaria Prezydenta RP
Idź do oryginalnego materiału