Rzecznik Praw Obywatelskich podtrzymuje negatywne stanowisko ws. tzw. mediów samorządowych

7 godzin temu
Zdjęcie: prof. Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich, fot. FB Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich


Rzecznik Praw Obywatelskich od 10 lat wskazuje na negatywne skutki wydawania przez samorządy własnych mediów. Prawo to miało zostać ograniczone do biuletynów bez reklam i treści publicystycznych w przygotowywanej nowelizacji ustawy medialnej, jednak zapis został usunięty. Niewykluczone jednak, iż może zostać przywrócony podczas wciąż trwającego procesu legislacyjnego. Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek poinformował o podtrzymaniu swojego stanowiska w odpowiedzi dla Związku Miast Polskich.

TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH

prof. Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich, fot. FB Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

W Świdnicy od 2018 roku wydawana jest przez Miejską Bibliotekę Publiczną gazeta w nakładzie 15 tysięcy egzemplarzy wraz z towarzyszącym jej portalem. Środki potrzebne na to wydawnictwo są rozmywane w budżecie biblioteki, a w rolę dziennikarzy wcielają się urzędnicy i pracownicy MBP. Gazeta zawiera treści polityczne, gospodarcze i kronik policyjnych, sprzedaje również reklamy bez cennika. Sam kolportaż od 2018 do 2025 roku kosztował podatników ponad 700 tysięcy złotych. Na podobne publikacje decyduje się wiele samorządów, tłumacząc to potrzebą dotarcia do mieszkańców wykluczonych cyfrowo. Faktycznie są to tuby propagandowe władz, które są nieuczciwą konkurencją wobec niezależnych mediów lokalnych.

Rzecznik Praw Obywatelskich opublikował dzisiaj informację o swoim stanowisku i odpowiedzi dla Związku Miast Polskich tej treści:

Stanowisko RPO dotyczy tylko kwestii dopuszczalności wydawania prasy przez samorządy – pozostałe uwagi do projektu będą przedstawione na etapie jego opiniowania w ramach rządowego procesu legislacyjnego.

Podstawową wątpliwość RPO budzi rozdźwięk pomiędzy deklarowanym, i jak się wydaje – pożądanym przez ustawodawcę, standardem legislacyjnym a treścią projektu. Założenia z 30 października 2025 r. przewidywały „zasadnicze ograniczenie możliwości prowadzenia działalności medialnej przez jednostki samorządu terytorialnego”. Miały one mieć możliwość wydawania wyłącznie biuletynów informacyjnych, pozbawionych treści publicystycznych i reklam, a zawierających wyłącznie informacje o działalności jednostki z wyraźnym oznaczeniem źródła finansowania.

Od 2016 r. RPO wielokrotnie zwracał się do MKIDN w związku z negatywnymi skutkami wydawania prasy przez j.s.t. Budzi to wątpliwości wobec obowiązku zagwarantowania wolności działalności prasy i innych środków społecznego przekazu (art. 14 Konstytucji RP), zasady pomocniczości (preambuła Konstytucji RP), wolności pozyskiwania informacji bez ingerencji władz publicznych (art. 54 Konstytucji RP i art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka) oraz wolności działalności gospodarczej (art. 20 Konstytucji RP). Wątpliwości RPO wynikają z dwóch problemów: systemowego i strukturalnego.

Po pierwsze: zależność służbowa lub finansowa osób przygotowujących materiały prasowe w mediach podmiotów samorządowych od aktualnych piastunów może wypaczać realizację podstawowych funkcji prasy w demokratycznym społeczeństwie – sprawowania społecznej kontroli nad działaniem władz publicznych i rozpowszechniania informacji bez ich ingerencji. Dopiero funkcjonowanie mediów instytucjonalnie i ekonomicznie niezależnych od władz może zapewnić pełne warunki realizacji wolności pozyskiwania przez obywateli rzetelnej i pluralistycznej informacji.

Po drugie: wydawanie prasy przez j.s.t. wiąże się z zaburzeniem konkurencji na lokalnych rynkach mediów. Samorządy mogą bowiem wydawać tytuły prasowe choćby w całkowitym oderwaniu od zasad rynkowych, z pomocą środków publicznych i przy wsparciu urzędników, którzy tworzą lub redagują ich treści w ramach swych obowiązków.

J.s.t nie są beneficjentami wolności prasy, wolności wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Choć żaden przepis Konstytucji RP nie zakazuje wprost samorządom wydawania mediów, to konieczna jest jej wykładnia zapewniająca gwarancje wolności prasy po stronie obywateli i społeczeństwa obywatelskiego. To państwo – jako gwarant pluralizmu – musi zapewnić dostęp do bezstronnych i rzetelnych informacji oraz do szerokiego wachlarza opinii i komentarzy, odzwierciedlających różnorodność poglądów politycznych, a także by dziennikarze nie byli ograniczani w przekazywaniu tych informacji i komentarzy.

System publicznych dofinansowań wydaje się zaś prowadzić do jeszcze większego uzależnienia prywatnych tytułów i dziennikarzy lokalnych od organów władzy, w zależności od warunków przyznawania wsparcia. Ma to zasadnicze znaczenie w kontekście trudnej sytuacji ekonomicznej mediów lokalnych w Polsce.

Dlatego RPO uważa za celowe ponowne rozważenie zasadności ograniczenia możliwości wydawania prasy przez podmioty samorządowe. Sprzyjałoby to możliwości realizowania wolności prasy przez media lokalne i zagwarantowaniu obywatelom wysokiego standardu korzystania z wolności pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Marcin Wiącek prosi minister kultury i dziedzictwa narodowego Martę Cienkowską o stanowisko.

/opr. red./

Idź do oryginalnego materiału