Rząd zawiesił debaty nad budżetem; w tle wariant kontrowersyjnego ominięcia głosowania

ifrancja.fr 2 godzin temu

Rząd Francji zawiesił do wtorku debaty w parlamencie nad projektem budżetu na bieżący rok z powodu braku kompromisu w jego sprawie. Prawdopodobny staje się scenariusz, iż rząd przeforsuje budżet z ominięciem głosowania, ale ten wariant może doprowadzić do wotum nieufności i upadku rządu.

O decyzji, by zawiesić debaty nad budżetem, trwające od połowy października i wciąż bezowocne, rząd poinformował w czwartek wieczorem. Zostaną wznowione we wtorek, co daje premierowi Sebastienowi Lecornu cztery dni na możliwość znalezienia kompromisu. Pewne propozycje mają być ogłoszone jeszcze w piątek.

Wobec impasu nabiera prawdopodobieństwa scenariusz sięgnięcia przez rząd po mechanizm przyjmowania ustaw z ominięciem głosowania. Jest on przewidziany w konstytucji – w artykule 49.3, ale skutkuje głosowaniem nad wotum zaufania wobec rządu. Mniejszościowy gabinet Lecornu łatwo może to głosowanie przegrać, co prawdopodobnie pociągnęłoby za sobą przedterminowe wybory parlamentarne.

Strona rządowa oskarżyła dwie partie skrajne, Francję Nieujarzmioną (LFI) i Zjednoczenie Narodowe (RN), o „ciągły sabotaż, który uniemożliwia przyjęcie budżetu poprzez głosowanie” w parlamencie. Partie te odrzucają krytykę, oskarżając rząd, iż nie zdołał zaproponować projektu, który zebrałby poparcie większości posłów.

Rząd chce utrzymać w projekcie budżetu cel, jakim jest deficyt budżetowy poniżej 5 proc. PKB, a przede wszystkim doprowadzić do ostatecznego przyjęcia ustawy. Jednocześnie Lecornu obiecał wcześniej opozycji, iż nie użyje artykułu 49.3. Opozycja oskarża obóz rządzący (centrową partię prezydenta Emmanuela Macrona – Odrodzenie i jej sojuszników) o nadużywanie tego mechanizmu w poprzednich latach. Jest to jeden z punktów ostrego sporu pomiędzy opozycją a faktycznie samym prezydentem – kolejni powoływani przez Macrona premierzy są dla opozycji pośrednim celem.

Rząd może wybrać również inny wariant – wprowadzenia w życie postanowień budżetu poprzez rozporządzenie (ordonans). Taką możliwość przewiduje konstytucja, ale od 1958 roku – początku V Republiki – nigdy jej nie zastosowano. Wielu konstytucjonalistów uważa, iż rząd ma prawo uciec się do tego kroku, jeżeli parlament nie uchwali budżetu w określonym przez konstytucję terminie 70 dni.

Dziennik „Le Monde” dopuścił w piątkowym komentarzu jeszcze trzeci wariant, w którym rząd odroczy obrady nad budżetem na okres po wyborach lokalnych, przewidzianych na 15 i 22 marca. Przy czym, taka sytuacja „pokazywałaby niezdolność parlamentu i rządu do przyjęcia budżetu – co należy jednak do ich podstawowych zadań” – podkreślił dziennik. (PAP)

Idź do oryginalnego materiału