Rząd wprowadza ceny maksymalne. Od jutra tankujemy taniej!

3 godzin temu

Koniec z niekontrolowanymi podwyżkami na stacjach benzynowych. Minister Energii, Miłosz Motyka, ogłosił wprowadzenie pierwszej maksymalnej ceny detalicznej paliw w Polsce. To najważniejszy element pakietu „Ceny Paliwa Niżej”, który ma realnie odciążyć portfele polskich kierowców i ustabilizować gospodarkę w dobie globalnego kryzysu.

​Już od wtorku, 31 marca 2026 r., kierowcy w całym kraju odczują znaczną ulgę podczas wizyty na stacjach. Dzięki nowym przepisom, ceny detaliczne nie będą mogły przekroczyć odgórnie ustalonych limitów. To bezpośrednia odpowiedź rządu na zawirowania na rynkach międzynarodowych wywołane m.in. sytuacją na Bliskim Wschodzie.

​Nowe limity cenowe – ile zapłacimy?

​Zgodnie z decyzją resortu energii, od jutra na wszystkich stacjach w Polsce obowiązują następujące stawki maksymalne:

Rodzaj paliwaCena maksymalna
Benzyna 956,16 zł/l
Benzyna 986,76 zł/l
Olej napędowy (ON)7,60 zł/l

​– Obniżamy VAT, obniżamy akcyzę, ustalamy maksymalną cenę detaliczną. Dotrzymujemy obietnic, chronimy budżety polskich rodzin przed podwyżkami spowodowanymi globalnym kryzysem – podkreśla Minister Energii Miłosz Motyka.

​Jak działa mechanizm ceny maksymalnej?

​System nie jest przypadkowy. Cena maksymalna będzie aktualizowana codziennie na podstawie algorytmu uwzględniającego:

  • ​Średnią cen hurtowych z poprzedniego dnia (od 5 największych graczy na rynku).
  • ​Podatek akcyzowy i opłatę paliwową.
  • Stałą marżę operacyjną w wysokości 0,30 zł/l.
  • ​Obniżony podatek VAT.

​Co istotne, mechanizm ten został powiązany z drastyczną obniżką podatków: VAT spadł z 23% do 8%, a akcyza została zredukowana do minimalnego dopuszczalnego poziomu. Dzięki temu marże pośredników pozostają pod kontrolą, a ulgi podatkowe trafiają bezpośrednio do kieszeni obywateli, zamiast zasilać zyski korporacji.

​Surowe kary za łamanie przepisów

​Nad bezpieczeństwem nowego systemu czuwa Krajowa Administracja Skarbowa (KAS). Stacje, które spróbują sprzedawać paliwo powyżej wyznaczonego limitu lub nie dopełnią obowiązków raportowych, muszą liczyć się z dotkliwymi konsekwencjami. Ustawa przewiduje kary finansowe sięgające choćby 1 miliona złotych.

​Co to oznacza dla gospodarki?

​Eksperci wskazują, iż stabilizacja cen na stacjach to nie tylko tańsze wyjazdy prywatne. To przede wszystkim:

  1. Niższe koszty logistyki i transportu, co hamuje wzrost cen żywności i usług.
  2. Większa przewidywalność dla polskich przedsiębiorców.
  3. Wzmocnienie bezpieczeństwa ekonomicznego gospodarstw domowych.

​Nowe regulacje wchodzą w życie z dniem publikacji w Monitorze Polskim, zapewniając kierowcom pewność, iż od jutra każde tankowanie będzie wiązało się z realną oszczędnością.

Idź do oryginalnego materiału