Ministerstwo Finansów szykuje kolejny cios w palaczy. Jest projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, opublikowany 18 lutego 2026 roku na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Wejdzie nowa opłata. To aż 40 zł.

Fot. Warszawa w Pigułce
Dziura w przepisach, którą MF chce zasypać
Przez lata wkłady do wielorazowych e-papierosów funkcjonowały w prawnej szarej strefie – przynajmniej pod względem podatkowym. Część z nich wpadała do definicji jednorazowych lub wielorazowych e-papierosów i była odpowiednio opodatkowana, ale znaczna część wymykała się spod akcyzy. Producenci i importerzy gwałtownie nauczyli się rozdzielać urządzenie od wkładu, dzięki czemu podatek płacili tylko od samego płynu – a nie od zbiornika jako odrębnego produktu.
Projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym oraz Kodeksu karnego skarbowego ma tę lukę zamknąć. Ministerstwo Finansów proponuje stworzenie zupełnie nowej kategorii wyrobów akcyzowych – właśnie „wkładów do wielorazowych e-papierosów lub urządzeń wielofunkcyjnych”. Pod tę definicję podpadają wszystkie zbiorniki i inne wyroby na płyn do papierosów elektronicznych, które mogą być stosowane jako wkłady – w tym puste pojemniki bez płynu.
To ostatnie rozwiązanie jest w skali europejskiej ewenementem. Jak zauważył Krzysztof Flis, doradca podatkowy w kancelarii Baker McKenzie, w komentarzu dla Portalu Spożywczego, opodatkowanie pustych zbiorników to rozwiązanie nowatorskie, przynajmniej w UE, przy czym jest kolejnym krokiem po objęciu opodatkowaniem urządzeń do waporyzacji od 1 lipca 2025 r.
40 zł od wkładu – jak to policzyć na co dzień
Stawka akcyzy ma wynieść 40 zł za sztukę – tyle samo, ile już teraz płaci się od jednorazowych e-papierosów oraz wielorazowych urządzeń z zamontowanym na stałe zbiornikiem. Dla osoby korzystającej z popularnych modułowych (modowych) systemów wymiany wkładów to bezpośrednie uderzenie w comiesięczny budżet.
Warto pamiętać, iż to podwójne opodatkowanie: płyn zawarty we wkładzie i tak pozostaje oddzielnym wyrobem akcyzowym, opodatkowanym według stawki 1,44 zł za mililitr (obowiązującej w 2026 roku). Standardowy wkład zawiera ok. 2 mililitry płynu, co oznacza ok. 2,88 zł akcyzy od samej cieczy. Po wejściu nowych przepisów do tego dochodzi 40 zł od zbiornika plus VAT od obydwu podatków.
W praktyce cenę wkładu kosztującego dziś kilkanaście-kilkadziesiąt złotych mogą więc wywindować w górę o ponad 50 zł przy uwzględnieniu VAT od samej akcyzy. Krzysztof Flis komentował to wprost dla Portalu Spożywczego: używanie zarówno jednorazowych jak również wielorazowych e-papierosów może stać się udziałem jedynie zamożniejszej części społeczeństwa.
Kto zostaje zwolniony z podatku – i dlaczego
Projekt nie uderza jednakowo w cały rynek. Wielorazowe e-papierosy przystosowane do wymiany wkładów – potocznie zwane „dołami” lub „bazami” – zostają zwolnione z akcyzy. Logika jest tu prosta: sam mod lub baza nie służy do waporyzacji bez wkładu, a podatek i tak zostanie pobrany przy zakupie każdego nowego zbiornika.
Opodatkowane akcyzą pozostają natomiast wielorazowe e-papierosy ze zbiornikami zamontowanymi na stałe – czyli urządzenia, w których użytkownik nie wymienia wkładu, ale napełnia go samodzielnie lub korzysta z jednorazowego zasobu płynu. W tym przypadku obowiązuje dotychczasowa logika – akcyza raz, od urządzenia.
Osobną kategorią są urządzenia wielofunkcyjne – służące do waporyzacji zarówno e-liquidów, jak i wyrobów nowatorskich, np. podgrzewanych. Ministerstwo Finansów zdecydowało, iż żadne analogiczne zwolnienie ich nie obejmuje – akcyza obowiązuje niezależnie od tego, czy zbiornik jest wbudowany na stałe czy wymienny. Resort uzasadnia to tym, iż urządzenia wielofunkcyjne służą do waporyzacji więcej niż jednego rodzaju wyrobów, a ich udział w sprzedaży jest i tak marginalny.
Fiskus planuje, a szara strefa rośnie w oczach
Ministerstwo Finansów liczy na poważne wpływy z nowych przepisów. Ocena skutków regulacji wskazuje, iż budżet może zyskać 433,7 mln zł w 2026 roku, a od 2027 roku – regularnie ponad 524 mln zł rocznie. Łącznie przez dekadę nowe wpływy mają przekroczyć 4,71 mld zł.
Problem w tym, iż rzeczywistość rynkowa coraz bardziej odbiega od modeli fiskalnych. Szymon Parulski, doradca podatkowy z kancelarii Parulski & Wspólnicy, wskazał w komentarzu dla Portalu Spożywczego, iż według danych Ministerstwa w 2025 roku względem założeń budżetowych zanotowaliśmy spadek akcyzy od wyrobów tytoniowych sięgający aż 5 miliardów złotych. Jego zdaniem to nie efekt rzucenia palenia przez Polaków, ale masowe przejście konsumentów na produkty z szarej strefy.
Dane to potwierdzają. Raport opracowany dla Stowarzyszenia Vaping Association Polska oceniał szarą strefę na polskim rynku e-papierosów i e-liquidów nawet na 37,5 proc. – wielokrotnie więcej niż w segmencie tradycyjnych papierosów, gdzie szara strefa oscyluje wokół 5 proc. Teraz, po kolejnej fali podwyżek, eksperci przewidują dalszy wzrost tego wskaźnika.
Parulski nie pozostawia złudzeń: walce z szarą strefą na pewno nie pomaga sankcyjne opodatkowanie wyrobów alternatywnych takich jak papierosy elektroniczne, a także urządzenia do podgrzewania. I zaznacza, iż konsumenci, którzy już przestawili się na szarą strefę, w wyniku kolejnych podwyżek raczej nie wrócą do legalnych zakupów – a kolejne wzrosty skierują w tym kierunku następnych.
Brak spójnej strategii – ministerstwa grają osobno
Za projektem Ministerstwa Finansów kryje się cel fiskalny – uszczelnienie luki i zebranie podatku, który przez lata wpadał w próżnię. Ale doradcy podatkowi wskazują na głębszy problem: brak koordynacji między resortami. Krzysztof Flis z Baker McKenzie w rozmowie z Portalem Spożywczym oceniał, iż analiza wszystkich planowanych zmian regulacyjnych w segmencie innowacyjnych wyrobów tytoniowych wskazuje przede wszystkim na brak koordynacji pomiędzy Ministerstwem Finansów oraz Ministerstwem Zdrowia.
Efekt jest taki, iż z jednej strony resort zdrowia chce ograniczać sprzedaż wyrobów nikotynowych – w tym smakowościowych saszetek – traktując e-papierosy jako zagrożenie dla zdrowia. Z drugiej – resort finansów opodatkowuje je tak agresywnie, iż wyroby uznawane przez część środowisk medycznych za mniej szkodliwą alternatywę dla papierosów stają się luksusem. Skutek bywa odwrotny od zamierzonego: część konsumentów zamiast porzucić nikotynę wraca do klasycznych papierosów lub kupuje produkty bez banderoli.
Dane Instytutu Badań Strukturalnych (IBS) pokazują, iż po podwyżkach z 2025 roku z rynku e-papierosów ubyło ok. 660 tys. użytkowników – i większość z nich prawdopodobnie nie zrezygnowała z nikotyny, ale wróciła do tradycyjnego palenia.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie
Rząd planuje przyjąć projekt w II kwartale 2026 roku. Po uchwaleniu przez parlament ustawa ma obowiązywać po 6-miesięcznym vacatio legis – to czas dla producentów i sprzedawców na dopełnienie obowiązków rejestracyjnych, uzyskanie zezwoleń akcyzowych oraz oznaczenie produktów. Oznacza to, iż nowe ceny wkładów mogą wejść w życie najwcześniej pod koniec 2026 roku, jeżeli prace legislacyjne przebiegną sprawnie.
Warto odnotować, iż równolegle realizowane są prace nad odrębnym projektem dotyczącym e-papierosów działających na zasadzie indukcji elektromagnetycznej – to kolejny segment rynku, który MF chce objąć akcyzą. Zmiany na rynku wyrobów nikotynowych w Polsce nie kończą się więc na wkładach.
Co to oznacza dla użytkownika – kilka praktycznych rzeczy
Jeśli korzystasz z wielorazowego e-papierosa opartego na wymiennych wkładach, nowe przepisy dotkną cię bezpośrednio przy zakupie zbiorników. Warto z wyprzedzeniem sprawdzić, jaki typ urządzenia posiadasz – czy jest to mod z wymiennymi wkładami (zwolniony z akcyzy jako „baza”), czy urządzenie ze stałym zbiornikiem (akcyza naliczy się przy zakupie sprzętu).
Jeśli planujesz zakup nowego sprzętu, przed wejściem przepisów może opłacać się zainwestować w urządzenie z wymiennymi wkładami – sama baza pozostaje zwolniona z akcyzy, a koszty późniejsze zależą tylko od ceny wkładów po nowych stawkach. Alternatywą jest przejście na modele z otwartym systemem, gdzie sam kupujesz płyn i napełniasz własny, wielorazowy zbiornik – akcyza dotyczy wtedy tylko cieczy, a nie dodatkowego wkładu.
Pamiętaj, iż płyn do e-papierosów jest i pozostanie osobnym wyrobem akcyzowym, opodatkowanym według stawki 1,44 zł/ml w 2026 roku i rosnącym do 1,80 zł/ml w 2027 roku. Butelka e-liquidu o pojemności 10 ml będzie wtedy objęta akcyzą w wysokości 18 zł – to wzrost o ponad 300 proc. w porównaniu z 2024 rokiem.
Niezależnie od wybranego sprzętu – wszelkie zakupy przez nieznane kanały online lub na targowiskach bez banderoli są zakupem w szarej strefie. Produkty bez akcyzy nie przeszły kontroli jakości i składu, a ich użytkowanie niesie nieobliczalne ryzyko zdrowotne – niezwiązane z samą nikotyną, ale z niebezpiecznymi domieszkami stosowanymi przez nielegalne fabryki.
Źródła: projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji 18 lutego 2026 r.; komentarze Krzysztofa Flisa (Baker McKenzie) i Szymona Parulskiego (Parulski & Wspólnicy) dla Portalu Spożywczego; raport „Szara strefa na rynku e-papierosów w Polsce” dla Stowarzyszenia Vaping Association Polska; dane IBS.

2 godzin temu



![Rekordowa „Ławka dialogu” z prezydentem Miszalskim. Mieszkaniec: „Czuję się, jakbym Państwu przeszkadzał” [ZDJĘCIA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/03/20260317_195218.jpg)









