Nie będzie obniżki cen paliw. Minister wyjaśnił dlaczego
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poinformował w czwartek, iż rząd nie będzie podejmował działań mających na celu obniżenie cen paliw, jeżeli ich ceny przez cały czas będą spadać. Jak zaznaczył, ewentualna interwencja mogłaby zostać rozważona jedynie w przypadku ponownego wzrostu cen ropy na światowych rynkach.
Program CPN miał charakter tymczasowy
Szef resortu przypomniał, iż program „Ceny Paliwa Niżej” (CPN) od początku był planowany jako rozwiązanie czasowe. Wprowadzono go w okresie, gdy cena baryłki ropy wynosiła około 110–115 dolarów, a jego finansowanie miało pochodzić z podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
Według ministra, podatek ten nie wszedł w życie, ponieważ został zablokowany przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Ceny ropy spadają, dlatego rząd nie widzi potrzeby działań
Andrzej Domański zwrócił uwagę, iż w tej chwili sytuacja na światowym rynku wygląda znacznie korzystniej niż kilka miesięcy temu. Cena baryłki ropy utrzymuje się na poziomie około 70–80 dolarów, a kontrakty terminowe na benzynę również wskazują na dalszy spadek cen.
Minister zaznaczył, iż jeżeli ten trend się utrzyma, rząd nie będzie podejmował decyzji o dodatkowym obniżaniu cen paliw.
Możliwa reakcja na końcówkę wakacji
Domański przyznał jednak, iż rząd przez cały czas analizuje sytuację i nie wyklucza podjęcia działań na dwa ostatnie tygodnie wakacji. Taki scenariusz byłby rozważany wyłącznie wtedy, gdyby ceny ropy ponownie wzrosły, na przykład w wyniku napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.
Jak podkreślił minister, w tej chwili jedynym narzędziem, które mogłoby wpłynąć na obniżenie cen paliw, pozostaje zmniejszenie stawki VAT.
Program CPN kosztował blisko 4,7 mld zł
Premier Donald Tusk zapowiedział w środę rozmowy z ministrem finansów dotyczące możliwości częściowego przywrócenia rozwiązań z programu „Ceny Paliwa Niżej”.
Program obowiązywał od końca marca do końca czerwca. W jego ramach wprowadzono obniżoną stawkę VAT na wybrane paliwa oraz maksymalne ceny na stacjach benzynowych. W połowie czerwca wygasły również przepisy przewidujące obniżkę akcyzy.
Według danych Ministerstwa Finansów koszt realizacji programu CPN wyniósł około 4,7 mld zł.
Rząd zareaguje tylko w razie wzrostu cen
Już w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk zapowiedział, iż regulowane ceny paliw mogą zostać ponownie wprowadzone na dwa ostatnie tygodnie wakacji, jeżeli ceny ropy na światowych rynkach ponownie wzrosną. Obecne stanowisko Ministerstwa Finansów wskazuje jednak, iż przy utrzymujących się spadkach cen paliw rząd nie planuje żadnej interwencji.















