
Fot. Radio DoxaZ lekkim opóźnieniem, ale jednak rusza remont Filharmonii Opolskiej. Warte niemal 10 mln złotych prace zostały rozszerzone o kwestie zasilania.
– Dlatego do pierwotnego dofinansowania dołożyliśmy niezbędną kwotę. Samorząd województwa opolskiego dołożył 1,5 mln zł do tej inwestycji i myślę, iż zamkniemy temat na kolejne dziesiątki lat, o ile chodzi o obciążenie elektryczne w Filharmonii Opolskiej – przyznaje wicemarszałek Zbigniew Kubalańca.
– Każda sala na świecie ma system stereofoniczny, czyli głośnik lewy, głośnik prawy. I to jest bardzo dobre rozwiązanie, kiedy słuchacz jest pomiędzy dwoma głośnikami. Idealnie pośrodku albo prawie idealnie. Natomiast w salach koncertowych statystycznie bardzo mało ludzi siedzi po środku, dlatego zaledwie 10-15% widowni może doświadczyć stereofonii, więc tak naprawdę w salach koncertowych, chociaż system ma format stereofoniczny, to gra się monofonicznie. Ten system, (immersyjny dop.aut.) który tutaj zainstalujemy w bardzo dużym uproszczeniu rozszerzy tą stereofonię na całą salę – mówi Łukasz Kaźmierczak z firmy Audio Plus, która przeprowadzi remont.
Poprawić mają się też walory słuchowe dla melomanów korzystających dotychczas z pętli indukcyjnej. Ostatecznie wkład własny urzędu marszałkowskiego to prawie 5 mln złotych. Nieco ponad 5 mln złotych to z kolei dofinansowanie unijne. Prace potrwają do końca roku. W tym czasie filharmonicy będą korzystać z sali koncertowej szkoły muzycznej oraz pomieszczeń w Silesia – Centrum Dziedzictwa i Sztuki.
Zbigniew Kubalańca, Łukasz Kaźmierczak:
Więcej o sprawie:
Autor: Sebastian Pec

1 dzień temu












