„Rozgrywka wyborcza toczy się na płaszczyźnie nieaktualnej dla realizacji Wielkiej Polski” - wywiad z Bolesławem Piaseckim

ruchnarodowo-radykalny.blogspot.com 6 godzin temu
Od Redakcji: Prezentujemy wywiad z Bolesławem Piaseckim, przywódcą Ruchu Narodowo-Radykalnego przeprowadzonym dla wileńskiego „Słowa”. Rozmowa ta, w styczniu 1939 roku, została przedrukowana przez organ prasowy organizacji, czyli „Falanga. Pismo Narodowo- Radykalne”.

Jaki jest stosunek organizacji narodowo-radykalnych do obecnie przeprowadzanych wyborów samorządowych?

W zasadzie do wyborów nie idziemy z kilkoma wyjątkami, gdzie jest to nam potrzebne ze względów propagandowych.


Jaką wagę przywiązuje Pan do tych wyborów?

Nie mają one żadnego znaczenia politycznego.


Co należy rozumieć przez „znaczenie polityczne”?

Możność zdobycia wpływu na rządy w Polsce.


A czy obecne wybory nie dają opozycji sposobności do zdobycia tego wpływu?

Nie. Z dwóch powodów. Opozycja jest słaba. Ludzie zaś, którzy są przy władzy dzisiaj, nie są skłonni do ustępstw i nie ustąpią, chociażby wybory przegrali w stu procentach. Wygranie przez opozycję wyborów nie będzie dla nich dostatecznym bodźcem do ustąpienia.


Coby mogło się stać tym bodźcem?

Siła.


Powiedział Pan, iż opozycja jest słaba. Na czym polega jej słabość?

Na przeświadczeniu, iż można sprawę władzy w Polsce rozwiązać na drodze parlamentarnej. Przez to opozycja szuka rozgrywki z sanacją na płaszczyźnie, na której sanacja jest dostatecznie umocniona.


Więc uważa Pan, iż sanacja zawsze wygra wybory?

W tym wypadku może sanacja pozwolić na zwycięstwo opozycji, żeby dać jej zadowolenie. Ale praktycznie nic się nie zmieni. Sanacja w ten sposób będzie rządzić nadal, a niedługo się będzie cieszyła ewentualnym triumfem.


Może to jest wina ordynacji wyborczej?

Ordynacja wyborcza do samorządów ma cechy przestarzałego demoliberalizmu i nie jest zdolna do wykazania istotnego układu sił w społeczeństwie. Np. Stronnictwo Pracy, które nie istnieje w terenie, uzyskuje mandaty.


Czy organizacje narodowo-radykalne zaliczają się do opozycji?

Między opozycją a sanacją toczy się rozgrywka, której obecne wybory są fragmentem. Rozgrywka ta toczy się na płaszczyźnie nieaktualnej dla realizacji Wielkiej Polski. Dla nas bowiem zarówno pojęcie sanacji, jak i pojęcie opozycji zawiera się w pojęciu ogólniejszym, jakim jest obóz Polski małej. Sanacja i opozycja wywołuje w nas to samo nastawienie psychiczne – wolę zlikwidowania. Walce sanacji z opozycją brak natomiast piętna ideowego. Szereg ludzi, między którymi nie ma różnic ideowych, walczy ze sobą ze względów taktycznych, przelicytowując się w hasłach ideowych. To było jednym z powodów naszego niepójścia do wyborów w Warszawie, gdyż nie chcieliśmy stać się czwartą listą konkurującą w narodowych hasłach.


Powiedział Pan, iż sanacja ustąpi tylko pod naciskiem siły. Jakiej?

Siły ideowej popartej siłą materialną. Ustąpi nie tylko sanacja, ale zostanie zniszczona cała rzeczywistość, w której się toczy rozgrywka z opozycją. Rzeczywistość tę nazywamy Obozem Małej Polski, któremu przeciwstawiamy zupełnie odwrotne pojęcie. Walka prawdziwa już dziś się toczy. Jest to walka między Obozem Polski małej, gdzie jest sanacja z jej urzędniczym totalizmem i liberalna opozycja z jej parlamentaryzmem – a Obozem Polski Wielkiej. Nowe pokolenie, w którym wizja Polski Wielkiej żyje, wierzy w możliwość jej urzeczywistnienia przez zadziałania zasadnicze i bezwzględne, dokonujące przełomu narodowego. Niezbędnym jest przeprowadzenie Narodu przez wstrząsy najgłębsze, które wzbudzą w nim uśpione źródła energii i dadzą wolę wielkości, dadzą moc zniszczenia wrogów i promieniowania cywilizacyjnego.

Źródło: Falanga. Pismo Narodowo-Radykalne. Nr 1 (116), 15 stycznia 1939 roku.

Idź do oryginalnego materiału