
We wtorek na Bloor Street West w Etobicoke rozpocznie się usuwanie pasów rowerowych. Przeciwnicy tej decyzji zapowiadają masowy protest na odcinku między Islington Avenue a Royal York Road. Według organizatorów może w nim uczestniczyć około tysiąca rowerzystów, a choćby więcej.
Geoffrey Bercarich z organizacji Advocacy for Respect for Cyclists zapowiada, iż demonstranci zajmą pasy rowerowe, aby utrudnić ich likwidację. Nie spodziewa się jednak, by protestujący fizycznie blokowali pracę ekip budowlanych. Zwraca uwagę na groźbę surowych konsekwencji prawnych za zakłócanie robót.
Burmistrz Toronto Olivia Chow nazwała decyzję rządu Ontario oburzającą, zarzucając prowincji przekraczanie swoich kompetencji.
Organizacja Cycle Toronto krytykuje również koszty przedsięwzięcia. Według jej przedstawiciela Michaela Longfielda prowincja zamierza wydać 48 mln dolarów na przebudowę 19 kilometrów ulic, choć istnieją pilniejsze potrzeby.
We wrześniu Sąd Apelacyjny Ontario potwierdził prawo prowincji do zmiany organizacji ruchu, uchylając wcześniejszy wyrok, który uznawał plan za niezgodny z konstytucją ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa rowerzystów.
Cycle Toronto rozważa jeszcze skierowanie sprawy do Sądu Najwyższego Kanady.
Rząd Ontario planuje przywrócenie pasów dla samochodów również na innych ważnych ulicach Toronto, m.in. Yonge Street, University Avenue, Queen’s Park Crescent i Avenue Road.













