Pomimo sankcji, rosyjski gaz nie tylko wciąż napływa do Europy, ale jest go choćby coraz więcej. Analiza think tanku energetycznego Ember wykazała, iż w 2024 r. o 18% wzrósł import tego surowca. Według Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem w ubiegłym roku zyski Rosji ze sprzedaży paliw kopalnych na świecie wyniosły 242 mld euro.
Unia Europejska deklaruje, iż do 2027 r. zupełnie wycofa się z kupowania gazu od Rosjan. Ma to zostać osiągnięte poprzez znaczący wzrost udziału paliw z USA. Polska od 2023 r. nie importowała ani jednego m3 rosyjskiego gazu ziemnego.
Inwestycje prowadzone nie tam, gdzie trzeba
O 54% więcej gazu ziemnego ma przypływać do Europy z USA. W tym celu rozbudowywana jest infrastruktura transportowa, a przede wszystkim terminale LNG. Jednocześnie państwa członkowskie planują utrzymywać popyt na ten surowiec na niezmienionym poziomie. To może oznaczać, iż w 2030 r. nadpodaż gazu wyniesie blisko 26%. W raporcie wskazano, iż skala przeinwestowania (131 mld m3) jest równa łącznemu rocznemu zapotrzebowaniu na gaz Niemiec, Francji i Polski.
8. Kongres Biometanu
– To skandal, iż UE przez cały czas importuje rosyjski gaz – mówi dr Paweł Czyżak, analityk Ember. – Zamiast inwestować w prawdziwe alternatywy, takie jak odnawialne źródła energii i efektywność, aby odciąć się od importu z Rosji. Państwa członkowskie przepalają pieniądze na drogie moce LNG, które nie będą choćby wykorzystywane – dodaje.
Tymczasem ceny gazu i brak stałych źródeł dostaw w ocenie analityków mogą doprowadzić do poważnego zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego Europy. Obecna sytuacja w USA powoduje, iż opieranie dostaw na tym państwie staje się ryzykowne. Import od zagranicznych dostawców powoduje też dalsze uzależnianie się od zewnętrznych źródeł paliw.
– najważniejsze dla UE jest utrzymanie spójnego strategicznego przywództwa, zamiast proponowania krótkoterminowych działań, które działają przeciwko jej własnym długoterminowym celom. Pomysły takie jak subsydiowanie niestabilnego importowanego gazu lub ponowne otwarcie gazociągu Nord Stream w celu poprawy przystępności cenowej energii są jak dolewanie oliwy do ognia i oczekiwanie, iż zgaśnie – wskazuje dr Paweł Czyżak.
Rosyjski gaz w europejskich sieciach
Zwiększony popyt we Włoszech, Czechach i Francji spowodował, iż konieczne było sięgnięcie po dodatkowe źródło gazu. Padła decyzja o zakupie surowców energetycznych z Rosji.
– Kupowanie rosyjskich paliw kopalnych jest, mówiąc wprost, podobne do wysyłania pomocy finansowej Kremlowi i umożliwiania jego inwazji – alarmuje Vaibhav Raghunadan, ekspert organizacji CREA.
Czytaj też: Mapa Chłonności, czyli gdzie przyłączyć biometanownię do sieci gazowej
Komisja Europejska już po raz drugi odkłada w czasie postawienie jasnych deklaracji w zakresie tego, kiedy zamierza odejść od rosyjskiego surowca. W 2024 r. ceny gazu wzrosły o 59%. To efekt zawirowań, jakie miały miejsce od momentu rozpoczęcia agresji Rosji na Ukrainę.
– UE musi przestać ociągać się i podjąć natychmiastowe działania w celu wdrożenia prawnie wiążących środków a nie pustych obietnic. Musi zostać ustalony jasny harmonogram zakończenia importu rosyjskiego gazu. Aby uwolnić się od rosyjskiego gazu i ograniczyć wpływy Kremla, UE powinna egzekwować limit cen LNG, zakazać zakupów na rynku spotowym i zadecydować o całkowitym wycofaniu gazu do 2027 r. Bez polityki ograniczającej przepływ rosyjskiego gazu do państw członkowskich, UE ryzykuje zwiększenie swojej zależności od tego niestabilnego dostawcy w 2025 r. Właśnie to miało to miejsce w przypadku 18% wzrostu w ubiegłym roku. Zależność od rosyjskiego gazu naraża Europejczyków na niestabilność cen, szantaż energetyczny i podważa wsparcie dla sojuszników w Ukrainie – stwierdza Isaac Levi, Team Lead w CREA.
Kraje członkowskie UE mogłyby skutecznie odciąć się od dostaw tego paliwa kopalnego. Alternatywą, która skutecznie może korzystać z obecnej infrastruktury jest biometan pozyskiwany z odpadów spożywczych, biodegradowalnych i pozostałości po produkcji rolnej. Taki odnawialny gaz sprzyja gospodarce obiegu zamkniętego, a jednocześnie przyczynia się do uniezależnienia od zewnętrznych dostaw paliw.
Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa
Źródło: Ember