Zwycięstwem kandydatów niezależnych zakończyły się wybory do rady nadzorczej Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. To wielka porażka rządzącego od 17 lat LSM prezesa Jana Szynalskiego, który dostał czerwoną kartkę od lokatorów.
W radzie nadzorczej Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej na kadencję 2026-2029 większość, aż 9 z 15 mandatów, zdobyli kandydaci niezależni, krytycznie oceniających rządy obecnych władz.
Do rady weszli: Wojciech Obremski, Sławomir Masojć, Grażyna Juchnik, Zbigniew Trepka, Agnieszka Wójciak, Adam Kochman, Jacek Stacewicz , Piotr Żabicki i Jowita Głogocka- Kruzel. Ze wspierającej obecny zarząd grupy „ Razem dla Mieszkańców LSM” do rady weszli: Marcin Mika, Paweł Steliga, Lila Lipiec, Andrzej Andrzejewski, Paweł Kuźniar i Zofia Mika.
O 15 miejsc w radzie nadzorczej LSM ubiegało się 44 kandydatów. W czterech turach walnego zgromadzenia głosowało łącznie 482 członków spółdzielni.
Co dalej? Spółdzielnię mogą czekać poważne zmiany. W kompetencjach rady nadzorczej, leży bowiem odwoływanie i powoływanie zarządu. Nie można więc wykluczyć, iż dni zajmującego gabinet prezesa LSM już od prawie dwóch dekad Jana Szynalskiego, są policzone.
Przypomnijmy, iż Szynalski to wieloletni radny miejski z ramienia Platformy Obywatelskiej. Cieszy się on w partii mocną pozycją, choć w przeszłości wielokrotnie głosował nie po jej myśli, bądź ostentacyjnie nie brał udziału w głosowaniach.












