Reformy rynku najmu w Irlandii wywołały falę krytyki zarówno ze strony opozycji, jak i czołowych deweloperów. Zdaniem przeciwników zmian, nowe przepisy mogą zagrażać prawom lokatorów i naruszać konstytucję.
Rząd zapowiada wprowadzenie ogólnokrajowego systemu kontroli czynszów i zmian w przepisach dotyczących eksmisji. Choć celem reform ma być wzmocnienie ochrony najemców, projekt spotkał się z ostrą krytyką.
Reforma rynku najmu w Irlandii
Politycy opozycji uważają, iż rząd jedynie pozornie wzmacnia zabezpieczenia, podczas gdy w rzeczywistości osłabia prawa lokatorów. Z kolei deweloperzy ostrzegają przed groźbą pozwów, twierdząc, iż nowe przepisy są niezgodne z konstytucją i prawem europejskim.
Zgodnie z nowym planem, właściciele mieszkań będą mogli co sześć lat ustalać czynsz na poziomie rynkowym, niezależnie od wcześniejszych ograniczeń. Jednocześnie roczna podwyżka czynszu ma być ograniczona do 2%.
Nowe przepisy zakładają również zakaz eksmisji bez winy najemcy dla właścicieli posiadających więcej niż trzy nieruchomości. Mniejsi landlordowie wciąż będą mogli wypowiedzieć umowę w określonych sytuacjach, np. gdy planują zamieszkać w nieruchomości lub przekazać ją członkom rodziny.
Część parlamentarzystów uważa jednak, iż umożliwienie aktualizacji czynszu do wartości rynkowej po każdej zmianie lokatora może prowadzić do obchodzenia przepisów i dalszego wzrostu kosztów najmu. W ich ocenie proponowane zmiany nie rozwiązują realnych problemów, takich jak brak stabilizacji i przewidywalności dla najemców.
Firmy budowlane w Irlandii
Krytyka płynie również ze strony największych firm budowlanych w kraju. Czołowi deweloperzy wystosowali do Ministerstwa Mieszkalnictwa oficjalne pisma, w których ostrzegają przed konsekwencjami prawnymi nowych przepisów.
Twierdzą, iż proponowane zmiany naruszają prawa własności, są nieproporcjonalne i mogą zniechęcić inwestorów do angażowania się w sektor mieszkaniowy.
Deweloperzy domagają się spotkania z przedstawicielami rządu jeszcze przed wejściem ustawy w życie. jeżeli nie dojdzie do dialogu, zapowiadają możliwość podjęcia kroków prawnych, by chronić swoje interesy.
Rząd broni się, wskazując na konieczność stworzenia równowagi między interesami najemców i inwestorów. Według szacunków, aby zrealizować cel 50 000 nowych nieruchomości rocznie, niezbędne są ogromne nakłady finansowe, których państwo nie jest w stanie samodzielnie zapewnić. Stąd (zdaniem władz) potrzeba zachęt dla sektora prywatnego.
Tymczasem napięcia wokół reform narastają, a zaplanowane zmiany dzielą zarówno scenę polityczną, jak i środowiska biznesowe. Czy nowelizacja przepisów przyniesie realne wzmocnienie ochrony lokatorów, czy też okaże się kolejnym źródłem konfliktów? Odpowiedź poznamy w nadchodzących tygodniach.

4 godzin temu









