Jak wynika z informacji zamieszczonej na stronie delegatury KBW w Radomiu, w głosowaniu wzięło 2759 wyborców. Aby referendum było ważne, wymagany był udział co najmniej 3340 osób (3/5 liczby wyborców, którzy wzięli udział w wyborze wójta w 2024 roku). Uprawnionych do głosowania było 11 tysięcy 417 osób. Frekwencja wyniosła 24,17 proc. Zdecydowana większość osób, która przyszła do urn, opowiedziała się za odwołaniem wójta.
Zarzucali mu niegospodarność i obietnice bez pokrycia
Inicjatorzy referendum zarzucali wójtowi m.in. niegospodarność, nepotyzm oraz utrudnianie dostępu do informacji. Wskazywali na wysokie zadłużenie gminy oraz nieadekwatne wynagrodzenia władz gminy. W ich ocenie wójt podejmuje decyzje sprzeczne z wolą mieszkańców, czego przykładem miały być starania o przywrócenie Jedlińskowi statusu miasta, mimo negatywnego wyniku konsultacji społecznych w tej sprawie.
W tle afera z pieniędzmi na prezenty dla polityków
W czerwcu Prokuratura Rejonowa Radom–Wschód skierowała do sądu akt oskarżenia przeciw Kamilowi Dziewierzowi. Według śledczych wójt miał żądać od podległych mu dyrektorów jednostek pieniędzy na prezenty dla polityków, przywłaszczając co najmniej 11,8 tys. złotych. Jak informowała prokuratura, w trakcie śledztwa wójt nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu. Złożył obszerne wyjaśnienia, w których wszystkiemu zaprzeczył i stwierdził, iż został pomówiony. Za zarzucane czyny grozi kara do 10 lat więzienia.
43-letni Kamil Dziewierz jest związany z Prawem i Sprawiedliwością. Sprawuje urząd wójta Jedlińska trzecią kadencję.

47 minut temu













