Wprowadzenie zasady dwukadencyjności do kodeksu wyborczego na początku roku 2017 było już w zasadzie przesądzone. Niewątpliwie przerażało to niektórych włodarzy do tego stopnia, iż w ostatecznym akcie desperacji usiłowali protestować, manifestować wszem i wobec swoje niezadowolenie. W proteście przeciwko planowanym wtedy zmianom w kodeksie wyborczym brał udział między innymi wójt gminy Gdów Zbigniew Wojas. Jednak to na sesji Rady Gminy Gdów doszło do osławionej reasumpcji głosowania, gdy nagle okazało się, iż wynik tegoż głosowania nie jest korzystny dla zwolenników protestu. Większość prawdopodobnie spodziewała się, iż 30 marca 2017 roku odbędzie się kolejna „nudna” sesja, na której bez większych problemów zostaną przyjęte wszystkie uchwały, a wśród nich również i ta dotycząca protestu wójta Wojasa przeciwko wprowadzeniu zasady dwóch kadencji. Tak się jednak nie stało, a sesja Rady Gminy Gdów z pewnością przeszła do annałów jako jedna z ciekawszych w historii Gdowa.
Inicjatywa uchwałodawcza wójta spotkała się z ostrym protestem ze strony radnych gminy Gdów. Część samorządowców przeciwstawiło się zapędom politycznym wójta i zagłosowało za wyłączeniem z programu sesji uchwały w sprawie sprzeciwu wobec zapowiadanych zmian prawa samorządowego w Polsce. Aż 7 radnych było za wyłączeniem z programu sesji wspomnianej uchwały, 2 radnych wstrzymało się od głosu i tylko 6 radnych nie chciało wyłączenia tego spornego aktu prawnego. Wskutek tego doszło do tak niecodziennej sytuacji, iż choćby radca prawny „pogubiła” się w kwestiach proceduralnych dotyczących prawidłowego głosowania. Ogłaszano przerwy, pojawiła się u niektórych oczywista konsternacja.
Poniżej prezentujemy jedne z ciekawszych opinii na temat wydarzeń z 30 marca 2017 r.:, które wpłynęły w tamtym czasie do naszej redakcji [zachowano oryginalną pisownię]:
„33 Sesja Rady Gminy Gdów która odbyła się w dniu dzisiejszym przejdzie z pewnością do historii a to z powodu 24 punktu porządku obrad w którym miała zostać podjęta uchwała w sprawie sprzeciwu wobec zapowiadanych zmian prawa samorządowego w Polsce ( II kadencyjność ). Radni Janusz Pilch, Adam Baran oraz Bogdan Trzaska złożyli logiczny wniosek o wykreślenie tego punktu obrad z z dzisiejszej Sesji Rady Gminy Gdów gdyż to nie należy do kompetencji Rady Gminy tylko do Sejmu i Senatu oraz niema choćby konkretnego projektu wiec trudno odnieść się do czegokolwiek. Padały również argumenty iż rada gminy nie jest od politykowania i takich spraw nie związanych z samorządem gminy nie powinno być. Radni Gminy Gdów w większości przychylili się do wniosku Janusza Pilcha, Adama Barana oraz Bogdana Trzaski i odrzucili forsowany przez władze gminy wniosek z porządku obrad. Ku zdziwieniu Wójta poparli go choćby radni startujący w wyborach z jego komitetu ( v-ce przewodniczący Rady Gminy Gdów – Bogusław Trzaska oraz v-ce przewodnicząca Rady Gminy Gdów Hanna Dziewońska, a dwóch radnych z komitetu wójta się wstrzymało ( Józef Filipowski i Szczepan Stopa).
Przeciwko procedowaniu takiej uchwały byli również radni Adam Baran, Katarzyna Ciężarek, Izabela Czerwińska, Janusz Pilch oraz Henryk Kaleta.
Stosunkiem 7 przeciw a 6 za oraz 2 wstrzymujących się projekt w którym miała zostać podjęta uchwała w sprawie sprzeciwu wobec zapowiadanych zmian prawa samorządowego w Polsce ( II kadencyjność ) został usunięty z porządku obrad wbrew woli Wójta. Wynik głosowania wywołał konsternacje na sali obrad oraz ukazał wściekłą minę wójta.
Za pozostawieniem w porządku obrad i dalszym procedowaniem uchwały w sprawie sprzeciwu wobec II kadencyjności była cześć radnych ,,Wójta” :
Jan Obrał
Józef Obrał
Tadeusz Ciężarek
Zbigniew Gomułka
Zbigniew Włodarczyk
Stanisław Konieczny
„Tak zakończyła się I cześć Sesji Rady Gminy Gdów przerwana po zakończeniu 13 punktu sesji o godz 13.10. to co wydarzyło się po kolejnych 2 przerwach i kolejnych 2 godzinach obrad było już groteską, wójt w przerwach ,,dyscyplinował na dywaniku radnych” tak aby jeszcze raz głosować odrzuconą uchwałę ( reasumpcja głosowania). Rozmowy i dyscyplinowanie trwało tak długo aż uchwała została ponownie wprowadzona pod obrady i przegłosowana…..”
Można dyskutować i spierać się nad zasadą dwukadencyjności. Niemniej opisana Sesja Rady Gminy uwypukliła jeden z argumentów za potrzebą dwukadencyjności w samorządach. Żaden wójt, burmistrz czy prezydent miasta nie może „łamać kręgosłupa moralnego” radnych i sobie ich podporządkowywać do swoich doraźnych celów, gdyż Rada Gminy jest organem kontrolnym Wójta a nie na odwrót.









