Mijają dwa lata od objęcia urzędu przez burmistrz Bochni Magdalenę Łacną. Z tej okazji poprosiliśmy kluby radnych oraz radnych niezrzeszonych o ocenę dotychczasowych działań władz miasta – wskazanie najważniejszych osiągnięć oraz największych rozczarowań. Odpowiedzi publikujemy w formie zestawienia wypowiedzi – radni zostali wcześniej poproszeni o zmieszczenie się w ustalonym przez redakcję limicie znaków.
Klub radnych Prawo i Sprawiedliwość (Jan Balicki, Marek Bryg, Andrzej Dygutowicz, Bogdan Kosturkiewicz, Barbara Kucharska, Ireneusz Sobas, Rafał Sroka, Barbara Szczygieł):
Choć wynik wyborów burmistrza był inny, niż oczekiwaliśmy, przyjęliśmy zasadę by nie przeszkadzać nowej Pani Burmistrz w realizacji jej wyborczych pomysłów na Bochnię.
Rządy w Bochni przejęły osoby bez żadnego doświadczenia samorządowego, a to przynosi określone skutki, nim nauczą się miasta, nim zaczną adekwatnie nim zarządzać. Do tego doszły błędne w większości wybory kadrowe, wprowadzające osoby podobnie nieprzygotowane do rządzenia. Nigdy jednak nie działaliśmy w myśl zasady, iż im gorzej w mieście, tym lepiej (dla nas), dlatego przez rok nie podejmowaliśmy totalnej krytyki tego, co nam oferowała nowa ekipa. Interweniowaliśmy tylko wtedy, gdy zagrożone były interesy miasta, np. gdy M. Łacna omal nie uniemożliwiła budowy nowego budynku wielofunkcyjnego na os. Niepodległości. To presja radnych zapobiegła wycofaniu się jej z inwestycji.
W 2024 r. nowy burmistrz realizował przygotowany już budżet poprzednika i w tym czasie mógł wraz z miejskimi jednostkami kultury oraz sportu bardziej zaangażować się w ożywienie oferty spędzania czasu wolnego przez mieszkańców i turystów. Te działania, nowe oblicze Dni Bochni, święta ulic, imprezy sportowe i sukcesy koszykarek wraz z remontem zaplecza stadionu miejskiego ocenialiśmy pozytywnie. Ale to powinien być tylko dodatek do „twardych” działań samorządu – inwestycji, remontów, polityki transportowej, opartych o długofalowe myślenie i przemyślaną strategię oraz zagospodarowanie przestrzenne. Tego zabrakło.
Zabrakło też spójnej wizji rozwoju miasta, w którym chcemy żyć. Niemal dwa lata stracono na poprawę komunikacji miejskiej, choć Rada uznała ją jako jeden z priorytetów. Nie ma nowej sieci połączeń, jest drobna kosmetyka linii, niewypał z linią 1A, brak nowego taboru. Podobnie z parkingami – są, ale przez cały czas na papierze. Usiłowano zacząć ten przy ul. Floris, ale bez koncepcji i przygotowań technicznych. Dominowały pobożne życzenia. Z większych inwestycji, po stronie plusów M. Łacnej pozostają te… do których nie przyłożyła ręki lub jej wkład był niewielki. Tak było z rewitalizacją Plant i budową drogi ul. Kuca. Wykonawców (i duże środki finansowe z Polskiego Ładu) zapewnił poprzednik.
Podobnie jest z drugim etapem łącznika autostradowego – to zasługa głównie Zarządu Województwa i radnego P. Dziurdzi, zabiegającego o to. Omal nie doszło do katastrofy, gdy kosztem jedynego publicznego przedszkola w rejonie os. św. Jana, miał powstać żłobek. Mimo upływu dwóch lat ośrodek sportowo-rekreacyjny w Chodenicach nie wyszedł jeszcze z etapu koncepcji. W sferze projektu jest szkoła na ul. Proszowskiej, niewkomponowana w układ komunikacyjny. Symbole aktywności burmistrza na dziś to „piramidowy witacz” obok dworca i atrapa opóźnionej o prawie rok Karty Mieszkańca – brak w niej najważniejszych bonusów na tańsze bilety autobusowe i parkingi. choćby lodowisko pozostało obietnicą.
Czy nasza ocena dokonań dwóch lat rządów M. Łacnej, może więc być inna, niż krytyczna?
Klub radnych Reaktor B7 (Maciej Gawęda, Sylwia Pachota-Rura, Luiza Sawicka-Hofstede, Leszek Stabrawa):
Ostatnie dwa lata to wyraźna aktywność w zakresie gospodarki gruntami, kluczowej dla kształtowania przestrzeni miasta. Widoczne są działania w obszarze infrastruktury – dróg lokalnych, chodników i dostępności miejsc parkingowych, także poza centrum. Istotne jest tworzenie nowych parkingów w Śródmieściu oraz coraz bardziej konkretne plany poprawy komunikacji miejskiej, w tym zwiększenia częstotliwości kursów, by zachęcić mieszkańców do wyboru autobusu. Ważne są także działania w obszarze gospodarki odpadami, gdzie podnoszenie standardów przekłada się na komfort mieszkańców. Wdrożono „Bocheńską Kartę Mieszkańca”, która będzie rozwijana o nowe funkcjonalności, ułatwiające dostęp do usług publicznych i obiektów miejskich.
To także czas intensyfikacji działań w sferze sportu i kultury – rośnie liczba wydarzeń, a Rynek ożywa kolejnymi inicjatywami. Dzięki pozyskanym środkom bocheńskie Muzeum zyska nową przestrzeń wystawienniczą i będzie dostępne dla osób ze szczególnymi potrzebami.
Pozytywnie należy ocenić stan finansów miasta – niski poziom zadłużenia i dobra realizacja budżetu dają nadzieję na zwiększenie inwestycji. Warto podkreślić tworzenie przyjaznej przestrzeni dla aktywności mieszkańców, w tym seniorów, rozwój współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz poprawę komunikacji i dialogu z mieszkańcami.
Nadal konieczna jest poprawa w pozyskiwaniu środków zewnętrznych – przez urząd, spółki i jednostki miejskie – które mogą znacząco wesprzeć inwestycje i jakość życia mieszkańców. Dalszej pracy wymaga także turystyka, gdzie najważniejsze jest stworzenie spójnej, długofalowej strategii zwiększającej atrakcyjność miasta.
Bilans dwóch lat oceniamy pozytywnie, przy jednoczesnym wskazaniu potrzeby poprawy w pozyskiwaniu funduszy oraz dalszych działań w obszarach dostępności, turystyki i infrastruktury sportowej. Pamiętać bowiem należy, iż „kto się nie rozwija, ten się cofa”.
Radni Marcin Imiołek i Marek Rudnik:
Podsumowując dwa lata pracy Urzędu Miasta Bochnia pod kierownictwem burmistrz Magdaleny Łacnej, należy wskazać niewielką dynamikę – a miejscami jej brak – w realizacji kluczowych inwestycji zapowiadanych w kampanii. Dotyczy to m.in. ośrodka w Chodenicach, parkingów, obiektów kultury z nową biblioteką czy szkoły na os. Proszowskim. Projekty te powinny być bliżej finalizacji, tymczasem kilka na to wskazuje, czemu towarzyszy ograniczone pozyskiwanie środków zewnętrznych.
Problemem jest także polityka kadrowa w urzędzie i spółkach miejskich, czego przykładem było odwołanie prezesa BZUK, Sławomira Kołodzieja. Choć burmistrz ma prawo dobierać współpracowników, decyzje te nie powinny wywoływać tylu napięć.
Na plus należy odnotować rozwój oferty kulturalnej oraz modernizację infrastruktury sportowej (m.in. stadion, boiska, pływalnia), a także udział miasta w inwestycji Urzędu Marszałkowskiego – obwodnicy północno-wschodniej. Liczymy na podobną współpracę z samorządem powiatowym przy budowie zjazdu z drogi 94 na ul. Brzeźnicką oraz przekazaniu działek pod nową siedzibę Komendy Policji.
Reasumując oceniamy ten okres jako mało efektywny i mało dynamiczny, z nadzieją na poprawę. przez cały czas dostrzegamy brak partnerskiej współpracy między burmistrz a Radą Miasta, przy jednoczesnym docenieniu zaangażowania pracowników urzędu i jednostek podległych.
Radni Maciej Buszko i Roman Mocię:
Naszym zdaniem Bochnia zyskała bardzo pracowitego gospodarza, który pozostaje blisko mieszkańców. Magdalena Łacna uczestniczy w spotkaniach osiedlowych i wspiera inicjatywy lokalnych organizacji, angażując się w życie miasta.
Bochnia odzyskała energię – rośnie aktywność mieszkańców i liczba wydarzeń. Zawody IRONMAN oraz rekordowe Dni Bochni skutecznie promują miasto. Popularność zyskują też inicjatywy oddolne, jak święta ulic (np. ul. Wolnica), integrujące mieszkańców. Kluczowym osiągnięciem jest pozyskanie blisko 48 mln zł środków zewnętrznych, co umożliwia inwestycje bez nadmiernego obciążania budżetu: drogi (ul. Kuca, Chodenicka), edukacja i opieka (ponad 2,4 mln zł), kultura, sport i rekreacja (MOSiR, boiska) oraz bezpieczeństwo (OSP, cyberbezpieczeństwo). Warto podkreślić także rekordowe wsparcie klubów sportowych.
Rozwijana jest polityka senioralna – Uniwersytet Trzeciego Wieku oraz programy „Taxi dla seniora” i „Złota rączka” realnie wspierają mieszkańców. Rekordowy budżet obywatelski zwiększa realny wpływ mieszkańców na rozwój miasta. Miasto prowadzi odpowiedzialną politykę finansową. Wyzwania, jak brak stabilnej większości w Radzie Miasta czy rozliczenie dotacji na żłobek, wymagają współpracy i budowania porozumienia ponad podziałami.
Radna Urszula Golińska:
Dwuletni okres kadencji aktualnej burmistrz to czas niewykorzystanych szans dla Bochni. Z jednej strony utracone dotacje, nieefektywne zarządzanie miastem, nietrafione merytorycznie zmiany kadrowe w urzędzie i chaos w spółkach komunalnych. Z drugiej strony na plus zakończenie inwestycji z poprzedniej kadencji. Pozostaje nadzieja, iż pani burmistrz w kolejnych miesiącach będzie bardziej dbać o sprawy zwykłych mieszkańców. Zwłaszcza w kwestii pilnego uchwalenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla północno-wschodniej części miasta. A wychodząc naprzeciw najmłodszym, dokona oczekiwanych zmian okresów otwarcia wszystkich placów zabaw i boisk.
Radna Katarzyna Korta-Wójcik:
Ostatnie dwa lata trudno uznać za w pełni wykorzystaną szansę dla Bochni. Z perspektywy radnej widzę, iż potencjał miasta mógł zostać lepiej wykorzystany – zarówno w inwestycjach, jak i codziennym funkcjonowaniu samorządu. Wciąż niewystarczająco wykorzystywane są możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych i przyciągania inwestorów. Mieszkańcy przez cały czas zmagają się z problemami komunikacyjnymi, ograniczoną dostępnością usług publicznych oraz brakiem spójnej wizji rozwoju przestrzennego. Do największych porażek należą oddawanie przyznanych dotacji, brak pozyskania znaczących środków zewnętrznych na inwestycje, brak wizji rozwoju miasta i tragiczne zarządzanie kadrą. Przez te dwa lata udało się za „nasze” pieniądze rozdać kilogramy cukierków i posadzić kilka kwiatów.
Radny Grzegorz Pałkowski:
Dwa lata na hamulcu. Jedynym plusem jest pozyskanie 7,5 mln zł dofinansowania na budowę mieszkań komunalnych – na projekt przygotowany jeszcze za czasów burmistrza Kolawińskiego. Porażek było dużo, m.in. nieprzemyślana inwestycja w żłobek czy rzucanie pomysłami, jak centrum kulturalne na Floris, bez żadnej analizy. Brak dofinansowania na zamek żupny w bardzo dużym konkursie z Funduszy Europejskich to kolejny minus. Trzeba też przypomnieć o próbie rezygnacji z budowy obiektu wielofunkcyjnego na osiedlu Niepodległości przez burmistrz. Na początku kadencji uporem obroniliśmy tę inwestycję, a dziś możemy powiedzieć, iż budynek cieszy oko i czeka na ostatnie prace wykończeniowe.
Radny Patryk Salamon:
Według mnie mijających dwóch lat kadencji Magdaleny Łacnej na stanowisku burmistrza Bochni nie można ocenić pozytywnie. Pierwszą kwestią, która rzuca się w oczy, jest utrzymujący się chaos wynikający z braku spójnej wizji rozwoju miasta oraz niewystarczających kompetencji i doświadczenia. Problem ten widoczny jest zarówno w decyzjach kadrowych, jak i w ogólnym zarządzaniu urzędem. Tymczasem efektywna praca samorządu powinna opierać się na merytorycznym wsparciu oraz zdecydowanym i odpowiedzialnym przywództwie, czego w tej chwili wyraźnie brakuje. Skutkiem jest niewystarczająca liczba pozyskanych środków zewnętrznych oraz ograniczone tempo przygotowania i realizacji inwestycji. Pojedyncze działania, takie jak czasowa dzierżawa terenów pod parkingi czy organizacja nowych wydarzeń sportowych, to zdecydowanie za mało w stosunku do skali obietnic przedwyborczych.

3 dni temu











