Radni opozycji rozważają referendum w stolicy? KO: Trzaskowski ma ogromne poparcie

1 godzina temu

Radni opozycji nie wykluczają referendum w sprawie odwołania Prezydenta Warszawy. Po politycznym wstrząsie w Krakowie rozpoczęły się zakulisowe narady i rozmowy pomiędzy radnymi opozycyjnych ugrupowań w stołecznej radzie miasta.

Czy należy brać pod uwagę takie referendum także w Warszawie. Sprawdził to nasz reporter Przemysław Paczkowski.

Najgłośniej o referendum mówią radni Prawa i Sprawiedliwości, ale – jak sami mówią – trzeba zastanowić się jak to zrobić. Radni PiS potrzebują wsparcia lokalnych komitetów, które pomogłyby w zbieraniu podpisów. Pomysł referendum popiera Ruch Narodowy, ale jak mówi przewodniczący warszawskich struktur Robert Waś, jest za wcześnie na decyzję.

Na ten moment wydaje się, iż chyba takich prób nie będzie, ale nie wykluczamy niczego – podkreśla.

Te głosy ze spokojem odbierają radni Koalicji Obywatelskiej. Żeby zorganizować referendum o odwołanie prezydenta Warszawy, komitet musiałby zebrać ponad 130 tysięcy podpisów. To ponad dwa razy więcej niż w Krakowie. Druga sprawa to wymagana frekwencja. Do urn referendalnych musiałoby pójść ponad 400 tysięcy mieszkańców Warszawy.

Trzeba też pamiętać, iż pan prezydent Trzaskowski wygrał w pierwszej turze, uzyskując bardzo dobry wynik – mówi wiceprzewodniczący rady miasta, Sławomir Potapowicz.

Trudności dla przeciwników Rafała Trzaskowskiego mogą zacząć się już na etapie zbierania podpisów.

W wyborach samorządowych na prezydenta Warszawy w kwietniu 2024 r. Rafał Trzaskowski wygrał w pierwszej turze zdobywając 444 006 ważnie oddanych głosów głosów (57,41%).

Aleksander Miszalski (KO) w niedzielnym referendum został odwołany z urzędu prezydenta miasta Krakowa. Za odwołaniem go zagłosowało 171 581 mieszkańców, czyli 29,99 proc. Do tego, aby referendum było wiążące, musiało w nim wziąć udział 26,98 proc. uprawnionych do głosu. Rada Miasta Krakowa nie została odwołana z powodu braku wystarczającej frekwencji. Wynik referendum oznacza przedterminowe wybory, które odbędą się w ciągu 90 dni.

Idź do oryginalnego materiału