Kuriozalne okoliczności nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego, która… nie doszła do skutku. Zabrakło kworum, a teraz obie strony obarczają się wzajemnie odpowiedzialnością.
Z pilnym wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady miejskiej wystąpiła prezydent Beata Klimek. Tematy posiedzenia miały dotyczyły m.in. głosowania w sprawie zabezpieczenia wkładu własnego miasta na modernizację wiaduktu na ulicy Wrocławskiej oraz dofinansowanie zakupu nowoczesnego system alarmowania ludności.
Na sesji pojawiło się jednak tylko 10. radnych, a do prawomocnego podejmowania decyzji potrzeba co najmniej 12. z 23. osobowej rady miejskiej. Niemal w komplecie zabrakło radnych Koalicji Obywatelskiej i wspierających ich radnych niezależnych oraz dwojga radnych wspierających prezydent miasta.
Pat na sesji stał się pretekstem do przerzucania się odpowiedzialnością za ten stan między prezydent miasta i większościową koalicją radnych.
Brak kworum na sesji ostro skrytykowała w mediach społecznościowych prezydent Beata Klimek zarzucając radnym opozycyjnym brak odpowiedzialności za miasto i uprawianie „politycznego teatru”. Wypomniała nieobecnym, iż brak decyzji rady może spowodować nieotrzymanie przez miasto wielomilionowego wsparcia kilku zadań.
Beata Klimek nie wspomniała jednak przy tym, iż gdyby w komplecie pojawili się radni z jej klubu to nie byłoby problemu z podejmowaniem prawomocnych uchwał.
Przewodniczący Jakub Paduch przypomniał, iż jeszcze w czerwcu informował, iż z uwagi na sezon urlopowy nie jest w stanie zagwarantować, iż uda się zebrać wystarczającą do procedowania liczbę radnych.
Jest jednak szansa, iż niedługo uda się zwołać obrady z wystarczającą do procedowania liczba radnych. Termin kolejnej sesji wyznaczono na 15 lipca.

Autor:





![Wizyta na Litwie. Co urzędnicy z ostrołęckiego starostwa robili u sąsiadów? [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/img_2494.jpeg)












