Obowiązek opróżniania zbiorników bezodpływowych co najmniej raz na sześć miesięcy zaniepokoił środowiska krakowskich działkowców. W ich ocenie miejski regulamin nie uwzględnia sezonowego charakteru rodzinnych ogrodów działkowych i może zmuszać użytkowników do zamawiania kosztownej usługi choćby wtedy, gdy zbiornik jest niemal pusty. Stanisław Kracik zapowiada analizę przepisów i możliwość wprowadzenia bardziej elastycznych zasad.
Problem dotyczy rodzinnych ogrodów działkowych, które nie są podłączone do kanalizacji, a nieczystości ciekłe gromadzone są na ich terenie w zbiornikach bezodpływowych. Zgodnie z obowiązującym w Krakowie regulaminem właściciel nieruchomości musi zawrzeć umowę z przedsiębiorcą posiadającym odpowiednie zezwolenie, a zbiornik powinien być opróżniany nie rzadziej niż raz na sześć miesięcy.
Przepisy nie rozróżniają jednak domu zamieszkanego przez cały rok od działki użytkowanej głównie od wiosny do jesieni. I właśnie ten brak rozróżnienia stał się źródłem niepokoju w środowisku działkowców.
Dwa wywozy, choć ogród przez część roku jest pusty
Rodzinne ogrody działkowe mają przede wszystkim charakter rekreacyjny i uprawowy. Regulamin ROD zabrania stałego zamieszkiwania na działkach, a w wielu ogrodach w okresie zimowym korzystanie z wody i pozostałej infrastruktury jest ograniczone. W praktyce intensywne użytkowanie działek trwa przez około osiem miesięcy w roku.
Zdaniem przedstawicieli środowiska działkowców sztywna zasada wywozu nieczystości raz na pół roku może prowadzić do sytuacji, w której jeden z obowiązkowych odbiorów przypada poza sezonem. Wóz asenizacyjny przyjeżdża wówczas po zbiornik, który jest pusty albo wypełniony tylko w niewielkim stopniu.
Działkowcy ponoszą koszt usługi, a ciężki pojazd musi wjechać na wąskie alejki, często nieprzystosowane do regularnego ruchu samochodów o dużej masie. Wątpliwości dotyczą więc zarówno dodatkowych wydatków, jak i możliwego niszczenia ogrodowej infrastruktury.
Problem działkowców przedstawiła władzom Krakowa wiceprzewodnicząca Rady Miasta Iwona Chamielec. Zwróciła uwagę, iż sztywne terminy nie odpowiadają rzeczywistej ilości nieczystości powstających na terenach użytkowanych sezonowo.
Kracik: dziś nie ma wyjątku dla działek sezonowych
Stanisław Kracik przyznaje, iż obowiązujące przepisy obejmują również nieruchomości znajdujące się na terenach rodzinnych ogrodów działkowych. Na razie sezonowy charakter działki nie zwalnia z obowiązku opróżniania zbiornika przynajmniej raz na pół roku.
– W aktualnym stanie prawnym sezonowy sposób użytkowania nieruchomości nie stanowi podstawy do odstąpienia od minimalnej częstotliwości opróżniania zbiorników określonej w Regulaminie – stwierdza Stanisław Kracik.
Jak podkreśla pełniący funkcję prezydenta Krakowa, obecne przepisy nie przewidują ani odrębnych zasad dla nieruchomości użytkowanych sezonowo, ani wyjątków odnoszących się bezpośrednio do rodzinnych ogrodów działkowych.
Do czasu zmiany regulaminu właściciele nieruchomości wyposażonych w zbiorniki bezodpływowe muszą zatem przestrzegać półrocznego terminu niezależnie od tego, ile nieczystości faktycznie zgromadziło się w zbiorniku.
Miasto przygotowuje zmianę regulaminu
Magistrat dostrzega jednak problem i rozpoczął prace nad zmianą przepisów. Analizowane rozwiązanie ma pozwolić na uzależnienie częstotliwości opróżniania zbiorników od sposobu użytkowania nieruchomości oraz rzeczywistej ilości powstających nieczystości.
– Prowadzone są prace nad zmianą Regulaminu. Analizowana jest możliwość doprecyzowania zasad dotyczących częstotliwości opróżniania zbiorników bezodpływowych, z uwzględnieniem specyfiki nieruchomości użytkowanych sezonowo – informuje Stanisław Kracik.
Zmiana mogłaby objąć także nieruchomości położone na terenach ROD. Nie oznaczałaby rezygnacji z obowiązku legalnego wywozu nieczystości ani z wymogu niedopuszczania do przepełnienia zbiorników. Chodzi o to, aby terminy odbioru można było lepiej dostosować do rzeczywistego sposobu użytkowania działki.
– Proponowane rozwiązania mają na celu umożliwienie bardziej elastycznego określenia częstotliwości opróżniania zbiorników bezodpływowych – podkreśla Kracik.
Na razie nie wskazano konkretnej daty wejścia nowych zasad w życie. Projekt musi zostać przygotowany, przejść wymagane uzgodnienia i procedury, a następnie trafić pod obrady Rady Miasta Krakowa.
Przepis nie jest nowy, ale kontrole stały się obowiązkowe
Zasada opróżniania zbiorników co najmniej raz na sześć miesięcy nie pojawiła się w Krakowie dopiero teraz. Taki zapis znajdował się już w miejskim regulaminie przyjętym w grudniu 2018 roku, a następnie został powtórzony w uchwałach z 2020 i 2022 roku.
Obecny regulamin wszedł w życie 1 lipca 2022 roku. Jego zmiana przyjęta w styczniu 2023 roku doprecyzowała przede wszystkim zasady dotyczące nieczystości gromadzonych w osadnikach przydomowych oczyszczalni ścieków. Sam półroczny termin dla zbiorników bezodpływowych został utrzymany.
Znaczenie tego obowiązku wzrosło jednak po zmianach w prawie krajowym. Od sierpnia 2022 roku gminy muszą kontrolować właścicieli nieruchomości korzystających ze zbiorników bezodpływowych co najmniej raz na dwa lata. Sprawdzane są między innymi umowy z przedsiębiorcami oraz rachunki potwierdzające wywóz nieczystości.
Oznacza to, iż zapis, który przez lata mógł pozostawać dla części użytkowników niemal niezauważony, zaczął mieć bardzo praktyczne konsekwencje.
Ogrody zajmują ponad 500 hektarów Krakowa
Według danych miasta w Krakowie znajduje się 105 rodzinnych ogrodów działkowych, zajmujących łącznie ponad 500 hektarów. To powierzchnia przeszło dziesięciokrotnie większa od krakowskich Błoń.
Ogrody nie tworzą jednego zwartego obszaru. Są rozsiane niemal po całym Krakowie, choć największe ich skupiska znajdują się we wschodniej, północnej i południowej części miasta.
W miejskim wykazie przygotowanym w 2021 roku ogrody zostały podzielone według czterech dawnych dzielnic administracyjnych Krakowa. Wymieniono w nim 30 ogrodów na obszarze dawnej Krowodrzy, osiem na obszarze Śródmieścia, 27 na terenie Nowej Huty oraz 16 w Podgórzu.
Wykaz obejmował łącznie 81 ROD. Różnica pomiędzy tą liczbą a podawaną przez miasto liczbą 105 ogrodów może wynikać z odmiennego statusu prawnego części terenów, sposobu liczenia wydzielonych kompleksów oraz tego, iż nie wszystkie ogrody znajdowały się w tym samym rejestrze.
Od Bielan i Mydlnik po Przewóz i Prokocim
W zachodniej i północnej części Krakowa ogrody działkowe znajdują się między innymi w Bronowicach, Mydlnikach, Bielanach, Przegorzałach i na Zwierzyńcu. Do tej grupy należą ROD „Widok”, „Złoty Róg”, „Piast-Mydlnicka”, „Nad Rudawą”, „Małe Błonia”, „Przegorzały”, „Bielany”, „Księcia Józefa” i „Pod Kopcem”.
W rejonie Śródmieścia ogrody można znaleźć przede wszystkim na Grzegórzkach, Dąbiu, Olszy i Prądniku Czerwonym. Funkcjonują tam między innymi ROD „Grzegórzki”, „Olsza”, „Dąbie”, „Prądnik Czerwony” i „Kolejarz”.
Szczególnie dużo ogrodów znajduje się we wschodniej części miasta. Są obecne w Czyżynach, Mistrzejowicach, Zesławicach, Luboczy, Wadowie, Przewozie oraz w dolinie Dłubni. Na miejskiej liście znalazły się między innymi ROD „Mistrzejowice I”, „Mistrzejowice II”, „Złoty Wiek”, „Zesławice”, „Hutnik”, „Lubocza I”, „Lubocza II”, „PKP Wadów”, „Przewóz”, „Nad Dłubnią” i „Piast-Czyżyny”.
Na południu Krakowa ogrody rozciągają się od Dębnik i rejonu Skałek Twardowskiego przez okolice ulicy Nowohuckiej, Płaszowa, Zabłocia i Bagrów aż po Bonarkę i Prokocim. Działają tam między innymi ROD „Twardowski”, „Dębniki”, „Zakole Wisły”, „Płaszów”, „Golikówka”, „Zabłocie-Bagry”, „Bonarka” i „PKP Prokocim”.
Ilu działkowców może być w Krakowie?
Dokładna, aktualna liczba osób korzystających z krakowskich ogrodów nie jest publikowana w jednym miejskim rejestrze. Można ją jednak oszacować na podstawie liczby działek.
Według danych przedstawianych przez małopolski okręg Polskiego Związku Działkowców w krakowskich ROD znajduje się około 8 tysięcy indywidualnych działek. Oznacza to, iż samych osób posiadających prawo do działki może być około 8 tysięcy, a choćby więcej, ponieważ prawo do działki może przysługiwać wspólnie małżonkom.
Jeżeli uwzględnić współmałżonków, dzieci i pozostałych członków rodzin regularnie korzystających z działek, krakowskie ROD mogą służyć choćby 20–25 tysiącom mieszkańców. Jest to jednak szacunek, a nie oficjalna liczba pochodząca z miejskiej ewidencji.
Nie wszyscy zostaną bezpośrednio objęci zmianą przepisów. Problem dotyczy wyłącznie tych ogrodów i nieruchomości, na których znajdują się zbiorniki bezodpływowe. Miasto nie podało dotychczas, ile dokładnie takich zbiorników działa na terenach krakowskich ROD.
ROD „Dębniki” – najstarszy ogród działkowy w Krakowie
Jednym z najbardziej znanych krakowskich ogrodów jest ROD „Dębniki” przy ulicy Praskiej. To nie tylko jeden z największych, ale również najstarszy lub jeden z dwóch najstarszych ogrodów działkowych w mieście. Jego początki sięgają 1933 roku.
Ogród tworzono w ramach programu pomocy osobom bezrobotnym, przy wsparciu finansowym Wojewódzkiego Biura Funduszu Pracy. Działki wyznaczono na trudnym i podmokłym terenie, na którym wcześniej znajdowały się doły pocegielniane, stawy, moczary i bajora. Obszar był stopniowo porządkowany oraz przekształcany przez samych użytkowników.
W 1935 roku ogród został oficjalnie wpisany do rejestru stowarzyszeń jako Towarzystwo Ogrodu Działkowego „Dębniki”. w tej chwili cały kompleks obejmuje ponad 13 hektarów i pozostaje jednym z najważniejszych zielonych terenów tej części Krakowa. W 2023 roku obchodził jubileusz 90-lecia.
Za równie stary uznawany jest ROD „Grzegórzki”, którego początki także datowane są na 1933 rok. ROD „Płaszów”, kolejny z najstarszych krakowskich ogrodów, powstał w 1935 roku.
Historia ROD „Dębniki” pokazuje, iż ogrody działkowe są czymś więcej niż tylko miejscem sezonowego wypoczynku. To część historii miasta, efekt wieloletniej pracy mieszkańców i istotny element krakowskiego systemu zieleni.
Zapowiadana zmiana regulaminu może zakończyć sytuację, w której kalendarz okazuje się ważniejszy od rzeczywistego poziomu zapełnienia zbiornika. Działkowcy oczekują prostego rozwiązania: skutecznej kontroli gospodarki nieczystościami, ale bez obowiązku płacenia za wywóz czegoś, czego w zbiorniku praktycznie nie ma.

1 godzina temu







.webp)

![Ks. Kryża: wojna dotyka konkretnego człowieka przeżywającego tragedię i traumę [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/mid-26411460.jpg)



