Przyrodnicy protestują przeciwko planowanej budowie zbiornika retencyjnego Bzin, który na rzece Kamiennej chcą postawić Wody Polskie. Szacowany koszt inwestycji to 120 mln zł.
Anna Truszczyńska, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, przekonuje, iż zbiornik będzie pełnił wiele potrzebnych funkcji.
– Planowany zbiornik Bzin stanowi element systemu gospodarowania wodami w zlewni Kamiennej. Inwestycja ma wspierać ochronę przeciwpowodziową, zwiększać retencję wody oraz wzmacniać odporność regionu na skutki zmian klimatu, w tym okresy zmian opadów – twierdzi Anna Truszczyńska.
Wody Polskie przedstawiły Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Wskazuje on jeden z wariantów inwestycji jako najkorzystniejszy. Jednak przyrodnicy twierdzą, iż według dokumentu istniejące w tej chwili w tamtym regionie mokradła zatrzymują 6 razy więcej wody niż planowany zbiornik.
Andrzej Morawski ze Stowarzyszenia „Nasz Bóbr” jest przekonany, iż Bzin zaszkodzi lokalnej faunie.
– Dolina rzeczna jest siedliskiem dzikiej przyrody. Są tam dwie rodziny bobrze, tamtędy przebiegają trasy migracji wilków. Co najważniejsze, płazy stracą swoje siedliska, a przez suszę populacja tych zwierząt bardzo się ostatnio zmniejszyła – tłumaczy Andrzej Morawski.
Krytycznie do planów budowy zbiornika retencyjnego na Kamiennej podchodzi też Stowarzyszenie Przyrodników „Ostoja”. Doktor Bartosz Piwowarski, prezes „Ostoi” mówi, iż o ile Bzin powstanie, jego wpływ na środowisko będzie negatywny.
– Pod pretekstem zbiornika przeciwpowodziowego buduje się zbiornik rekreacyjny, który nie ma do końca racji bytu. W środowisku jest bardzo duża susza hydrologiczna, więc nie wiem, czy zbiornik byłby w stanie zebrać taką ilość wody jaka jest planowana – mówi dr Bartosz Piwowarski.
Przyrodnicy argumentują też, iż duży i płytki zbiornik wodny, jakim ma być Bzin, będzie tracił dużo wody na skutek parowania. Spodziewają się też regularnych zakwitów sinic.
„Nasz Bóbr”, jak i „Ostoja”, ale też wiele innych organizacji przyrodniczych, przesłały swoje uwagi do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach, która prowadzi w tej chwili postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy zbiornika Bzin. Kierująca RDOŚ, Iwona Kędzierska-Gębska mówi, iż urząd przeanalizuje głosy zwolenników i krytyków inwestycji. W lipcu RDOŚ wysłał do Wód Polskich pismo wnioskujące o doprecyzowanie i uzupełnienie raportu oddziaływania zbiornika na środowisko. Jak informuje Iwona Kędzierska-Gębska, część wątpliwości pokrywała się z uwagami, które wpłynęły podczas konsultacji społecznych. Wody Polskie mają czas do września na uzupełnienie dokumentu.

53 minut temu









![W Kalwarii Pacławskiej trwa doroczny Wielki Odpust Wniebowzięcia NMP [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/08/mid-26813220.jpg)





