Wprowadzona pod koniec maja nocna prohibicja w Lublinie wciąż budzi skrajne emocje wśród lokalnych społeczników i samorządowców. Zarząd Dzielnicy Wieniawa skierował oficjalne pismo do prezydenta miasta Krzysztofa Żuka. W dokumencie przewodniczący w bardzo sarkastyczny sposób odnosi się do nowych przepisów ograniczających handel alkoholem na terenie miasteczka akademickiego i całego miasta.
Dwuetapowa prohibicja dzieli mieszkańców
Przypomnijmy, iż wdrażanie nocnych ograniczeń w Lublinie zostało podzielone na dwa etapy, co ma dać czas przedsiębiorcom oraz mieszkańcom na przystosowanie się do nowych realiów. Od nocy z 22 na 23 maja sprzedaż napojów alkoholowych w sklepach detalicznych (w tym w sieciach takich jak Żabka czy Biedronka) oraz na stacjach paliw jest zabroniona w godzinach od 23:00 do 6:00 rano.
Kolejny etap nastąpi 1 stycznia 2027 roku – wtedy restrykcje zostaną zaostrzone, a zakaz zacznie obowiązywać już od godziny 22:00. Ograniczenia te nie obejmują punktów gastronomicznych, takich jak puby, bary i restauracje.
Regulacje te uderzają m.in. w specyfikę Wieniawy, na której terenie znajduje się miasteczko akademickie. Zarząd dzielnicy nie kryje sceptycyzmu wobec założeń ratusza.
„Epokowy akt urzędniczej magii” – Wieniawa drwi z decyzji ratusza
W treści przesłanego dokumentu przewodniczący zarządu Tomasz Makarczuk używa mocnych, ironicznych sformułowań. Przewodniczący drwi z wiary miejskich urzędników w to, iż administracyjny zakaz zlikwiduje rynkową potrzebę, a studenci z wybiciem godziny 23:01 rzucą się do czytania podręczników.
– Jesteśmy przekonani, iż Rektorzy lubelskich uczelni ze łzami wzruszenia w oczach piszą właśnie listy pochwalne na Pana cześć. Wszak dzięki Panu problem nocnych powrotów do akademików zniknął całkowicie – od dzisiaj studenci wracają o 23:05, niosąc pod pachą wyłącznie najnowsze wydania rozpraw naukowych. Ten administracyjny cud iście rewolucyjnie odmienia rzeczywistość.
Przewodniczący pyta o redukcję etatów i budżetu
Poza ironią w piśmie pojawia się konkretne żądanie finansowe. Skoro – jak sarkastycznie zauważa rada dzielnicy – problem alkoholowy w mieście został jednym dotknięciem radnych rozwiązany, dalsze utrzymywanie rozbudowanych struktur profilaktycznych staje się bezcelowe.
Kluczowe pytania skierowane do Krzysztofa Żuka:
- Kiedy prezydent zamierza drastycznie zredukować skład osobowy oraz budżet Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych?
- Czy wprowadzony zakaz to jedynie „PR-owa pokazówka”?
- Czy wspomniana komisja jest tylko wygodną i nietykalną przechowalnią dla zasłużonych działaczy?
Przedstawiciele Wieniawy podkreślają, iż działają w interesie mieszkańców oraz podatników, oczekując od optymalizacji budżetowej konkretnych oszczędności finansowych dla miasta. Prezydent Lublina nie odniósł się jeszcze do treści przesłanego dokumentu.

1 godzina temu







