Przedsiębiorcy powinni bardzo uważnie śledzić przygotowywane zmiany podatkowe na 2027 rok. W rządowym projekcie znalazła się propozycja radykalnego ograniczenia limitu przychodów pozwalającego korzystać z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Dziś wynosi on równowartość 2 mln euro. Po zmianach miałoby to być zaledwie 250 tys. euro. To aż ośmiokrotne obniżenie.
Mężczyzna w pracy przy biurku Fot. (Grafika generowana automatycznie przy pomocy Gemini)To jedna z tych zmian, które łatwo przeoczyć przy głośnych zapowiedziach dotyczących obniżenia PIT dla klasy średniej. Tymczasem dla części osób prowadzących działalność gospodarczą konsekwencje mogą być bardzo konkretne.
Z 2 milionów zostanie 250 tysięcy euro
Skala planowanej zmiany jest ogromna.
Obecnie limit przychodów umożliwiający stosowanie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych wynosi 2 mln euro.
Rząd planuje obniżyć go do 250 tys. euro.
Wystarczy podzielić obie wartości, żeby zobaczyć skalę: nowy limit byłby osiem razy niższy od obecnego.
Oznacza to redukcję o 87,5 proc.
Dla części przedsiębiorców oznacza to utratę możliwości korzystania z ryczałtu
I właśnie tutaj znajduje się najważniejsza konsekwencja.
Ryczałt jest uproszczoną formą opodatkowania, w której podatek liczony jest od przychodu, a stawka zależy m.in. od rodzaju prowadzonej działalności.
Jeżeli przedsiębiorca przekroczy ustawowy limit uprawniający do tej formy rozliczenia, nie będzie mógł przez cały czas wybierać ryczałtu na dotychczasowych zasadach.
Po ewentualnym obniżeniu granicy z 2 mln do 250 tys. euro grupa przedsiębiorców mieszczących się w limicie stałaby się więc znacznie mniejsza.
Rząd wprost wskazuje, iż celem jest ograniczenie możliwości korzystania z uproszczonej formy opodatkowania przez podatników osiągających wysokie przychody.
Różnica to aż 1,75 mln euro
Porównanie obu wartości robi jeszcze większe wrażenie.
Obecnie: 2 000 000 euro.
Planowany limit: 250 000 euro.
Różnica: 1 750 000 euro.
Nie oznacza to oczywiście, iż każdy przedsiębiorca osiągający więcej niż 250 tys. euro przychodu automatycznie zapłaci wyższy podatek. Wysokość rzeczywistego obciążenia zależy od konkretnej działalności i formy opodatkowania dostępnej po zmianie.
Pewne jest natomiast, iż przy przyjęciu projektu w obecnym kształcie możliwość wyboru ryczałtu zostałaby mocno ograniczona.
To element większej przebudowy podatków
Co ciekawe, ta sama reforma ma jednocześnie przynieść korzyści milionom pracowników.
Rząd planuje podnieść pierwszy próg skali PIT ze 120 do 130 tys. zł, wprowadzić stawkę 24 proc. dla dochodów powyżej 130 tys. do 150 tys. zł oraz przesunąć stawkę 32 proc. na nadwyżkę przekraczającą 150 tys. zł. Według Ministerstwa Finansów na tej części reformy ma skorzystać około 3,5 mln podatników.
Jednocześnie planowane jest zwiększenie części innych obciążeń. Oprócz ograniczenia ryczałtu projekt przewiduje m.in. podwyższenie podstawowej stawki CIT z 19 do 22 proc. dla największych podmiotów oraz podniesienie stawki daniny solidarnościowej z 4 do 5 proc.
Zmiany mają nadejść w 2027 roku
Dla przedsiębiorców najważniejszy jest termin.
Reforma podatkowa przygotowywana jest z myślą o 2027 roku, a jej elementy zostały uwzględnione również we wstępnym projekcie przyszłorocznego budżetu przyjętym przez Radę Ministrów 28 sierpnia.
Oznacza to, iż osoby prowadzące działalność, które w tej chwili korzystają z ryczałtu i osiągają przychody przekraczające równowartość 250 tys. euro, powinny szczególnie uważnie obserwować dalsze prace legislacyjne.
Przedsiębiorcy nie powinni jednak jeszcze zmieniać rozliczeń
To bardzo ważne: nowy limit jeszcze nie obowiązuje.
Mówimy o przygotowywanej reformie i projekcie wpisanym do rządowego procesu legislacyjnego. Ostateczny kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie, a ustawa musi przejść całą procedurę legislacyjną.
Nie ma więc w tej chwili podstaw, żeby przedsiębiorca rezygnował z ryczałtu tylko dlatego, iż przekracza planowaną granicę 250 tys. euro.
Jest natomiast bardzo dobry powód, żeby sprawdzić wysokość swoich rocznych przychodów i obserwować projekt, ponieważ różnica między obecnym a proponowanym limitem jest wyjątkowo duża.
Osiem razy mniej. To może być jedna z ważniejszych zmian dla firm
W debacie o reformie podatkowej łatwo skoncentrować się na nowych progach PIT. Dla przedsiębiorców równie ważne może być jednak to, co stanie się z ryczałtem.
Jeżeli projekt zostanie przyjęty w zapowiedzianej postaci, limit spadnie:
z 2 mln euro do 250 tys. euro.
To oznacza ograniczenie o 87,5 proc. i może spowodować, iż część przedsiębiorców, która dzisiaj bez problemu mieści się w limicie, w przyszłości straci możliwość wyboru tej formy opodatkowania.

1 godzina temu



![Upamiętnili 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej na terenie Muzeum Gross-Rosen [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/20260906-87-rocznica-wybuchu-II-wojny-swiatowej-na-terenie-Muzeum-Gross-Rosen-151.jpg)








