#ProgramMateckiego #2 – Bezwzględna walka z dewastacją przestrzeni publicznej!

1 dzień temu

Polska stoi dziś wobec narastającego problemu, który przez lata był bagatelizowany. W całym kraju – od dużych aglomeracji po mniejsze miejscowości – obserwujemy postępującą degradację przestrzeni publicznej poprzez nielegalne napisy, tagi i bazgroły nanoszone na elewacje budynków, zabytki, szkoły, przystanki, pociągi czy kamienice. Coraz częściej całe dzielnice wyglądają jak przestrzenie opuszczone i zaniedbane. To zjawisko, które przez lata niszczyło estetykę miast Europy Zachodniej, dziś przenosi się do Polski.

Nie chodzi tu o legalną sztukę uliczną, murale tworzone za zgodą właścicieli czy projekty artystyczne realizowane w wyznaczonych miejscach. Mówimy o czymś zupełnie innym – o świadomej dewastacji mienia, o trwałym oszpecaniu budynków, które często są świeżo po remoncie, a nierzadko stanowią element dziedzictwa kulturowego.

Punktem wyjścia do poważnej debaty nad tym problemem może być ostatnie nagranie dziennikarza Tomasza Kammela z Placu Konstytucji w Warszawie. Zarejestrował on mężczyznę, który niszczył elewację budynku, a następnie agresywnie zareagował na zwrócenie mu uwagi – obrażając i niemal fizycznie atakując osobę dokumentującą dewastację. To nie jest incydent jednostkowy. To symbol narastającego poczucia bezkarności. Osoby dopuszczające się takich czynów powinny być natychmiast zatrzymywane, a sankcje wobec nich muszą być realne i dotkliwe.

Wyświetl ten post na Instagramie

Jak radzą sobie inne państwa?

W wielu krajach europejskich nielegalne graffiti traktowane jest jako przestępstwo zniszczenia mienia lub trwałej zmiany wyglądu cudzej rzeczy. We Francji za poważniejsze przypadki grozi kara do dwóch lat więzienia i wysoka grzywna. W Niemczech prawo wprost penalizuje trwałą zmianę wyglądu cudzej rzeczy – choćby jeżeli konstrukcyjnie nie została uszkodzona. We Włoszech funkcjonuje odrębny przepis dotyczący oszpecania i brudzenia cudzej własności. W Wielkiej Brytanii oprócz odpowiedzialności karnej stosuje się szybkie kary finansowe oraz bezwzględne egzekwowanie kosztów usunięcia szkód.

W wielu miastach zachodnich wprowadzono zasadę natychmiastowego usuwania nielegalnych napisów – często w ciągu 24 godzin. Badania i doświadczenia samorządów pokazują jasno: im szybciej bazgroły znikają, tym mniejsza motywacja sprawców. Brak „widoczności” oznacza brak prestiżu w środowisku wandali.

Polska powinna wyciągnąć wnioski z tych doświadczeń, ale pójść krok dalej.

Screenshot
Screenshot
Screenshot
Screenshot
Screenshot

Propozycje legislacyjne i systemowe

1. Wprowadzenie odrębnego czynu zabronionego – „dewastacja estetyczna”

Należy wprowadzić do Kodeksu karnego osobny typ przestępstwa polegający na trwałej zmianie wyglądu cudzej rzeczy poprzez naniesienie napisów, symboli lub znaków bez zgody właściciela.

Obecne przepisy o zniszczeniu mienia są niewystarczające i nie oddają istoty problemu. Tagi często nie niszczą konstrukcji budynku, ale powodują realne straty finansowe i społeczne. Nowy przepis powinien przewidywać:

  • wysoką grzywnę,

  • obligatoryjne pokrycie pełnych kosztów usunięcia szkody,

  • przepadek narzędzi,

  • w przypadku recydywy – karę do 3 lat pozbawienia wolności.

W przypadku zabytków, obiektów sakralnych, szkół, pomników, infrastruktury transportowej – powinien obowiązywać typ kwalifikowany z surowszą sankcją.

2. Fundusz Rewitalizacji Przestrzeni Publicznej

Należy powołać specjalny fundusz, którego celem będzie szybkie finansowanie usuwania dewastacji oraz wspieranie samorządów i wspólnot mieszkaniowych.

Źródła finansowania:

  • środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego,

  • środki europejskie przeznaczone na rewitalizację miast,

  • 100% wpływów z kar i nawiązek nakładanych na sprawców dewastacji.

Pieniądze pochodzące z przestępstw przeciwko przestrzeni publicznej powinny wracać bezpośrednio na jej odbudowę.

3. Radykalne zwiększenie kar i pełna odpowiedzialność finansowa

Sprawca musi pokryć:

  • wszystkie koszty czyszczenia, renowacji i zabezpieczenia powierzchni,

  • dodatkową nawiązkę na fundusz rewitalizacji,

  • koszty postępowania.

Nie może być sytuacji, w której kara jest niższa niż koszt naprawy szkody.

4. Obowiązkowe prace społeczne

W przypadku młodocianych sprawców oraz przy pierwszym czynie – obowiązkowe prace społeczne przy usuwaniu nielegalnych napisów. Przy recydywie – obligatoryjna kara więzienia do 3 lat oraz obowiązek wykonywania prac porządkowych.

5. Odpowiedzialność rodziców nieletnich

Rodzice powinni ponosić solidarną odpowiedzialność finansową za szkody wyrządzone przez nieletnich. To realny mechanizm wychowawczy.

6. Ograniczenie sprzedaży farb aerozolowych

Sprzedaż farb w aerozolu wyłącznie osobom pełnoletnim. Rozważyć również obowiązek rejestrowania sprzedaży w przypadku większych ilości.

7. Publiczny rejestr recydywistów

Osoby wielokrotnie skazane za dewastację przestrzeni publicznej powinny być objęte publicznym rejestrem. Celem nie jest stygmatyzacja, ale ochrona przestrzeni wspólnej i odstraszanie.

8. Tryb przyspieszony

Sprawy dotyczące dewastacji przestrzeni publicznej powinny być rozpatrywane w trybie przyspieszonym. Sankcja musi następować gwałtownie – to klucz do skuteczności.

9. Legalne przestrzenie dla twórców

Państwo i samorządy powinny jednocześnie wyznaczać legalne ściany dla artystów, organizować konkursy muralowe i wspierać wartościową sztukę uliczną. Musi istnieć jasne rozróżnienie:

  • mural tworzony za zgodą właściciela – sztuka,

  • tag na zabytkowej kamienicy – przestępstwo.

Cel: przywrócić ład i estetykę

Dewastacja przestrzeni publicznej to nie jest drobny wybryk. To niszczenie wspólnego dobra, obniżanie jakości życia mieszkańców i generowanie wielomilionowych kosztów dla miast. Państwo, które nie potrafi ochronić własnych ulic i budynków przed bezmyślną destrukcją, wysyła sygnał słabości.

Potrzebne są jasne przepisy, surowe sankcje, szybka reakcja i pełna odpowiedzialność sprawców. Polska nie może powielać błędów państw, które przez lata tolerowały postępującą degradację przestrzeni miejskiej.

To jest punkt drugi mojego programu: bezwzględna walka z dewastacją przestrzeni publicznej.

Idź do oryginalnego materiału