
Realizacja Centralnego Portu Komunikacyjnego pochłonęła do końca lipca 2026 roku ponad 7,4 mld zł. Tymczasem inwestycja walczy z problemami finansowymi, a część planów dotyczących kolei dużych prędkości będzie realizowana inaczej, niż pierwotnie zakładano – informuje „Gazeta Wyborcza”.
Według przedstawionych przez dziennik danych łączne wydatki na inwestycję i funkcjonowanie spółki CPK wyniosły dotychczas 7 mld 420,4 mln zł. W tym roku spółka ma otrzymać z budżetu państwa kolejne 7,4 mld zł na dokapitalizowanie, choć wcześniej planowano przeznaczyć na ten cel 10,9 mld zł. Wniosek o przekazanie pieniędzy trafił już do Ministerstwa Finansów.
Projekt, kontynuowany przez rząd Donalda Tuska pod nazwą Port Polska, obejmuje budowę nowego lotniska w Baranowie oraz infrastruktury kolejowej i drogowej.
Na terenie przyszłego portu rozpoczęły się już prace przygotowawcze. Wykonano próbne palowanie pod terminal pasażerski – 54 pale mają być pierwszym etapem przygotowania fundamentów. realizowane są również roboty ziemne, budowa dróg dojazdowych oraz przygotowanie zaplecza technicznego.
Więcej problemów pojawiło się przy inwestycjach kolejowych. Zrezygnowano z wcześniejszej koncepcji tzw. szprych, które miały połączyć różne regiony Polski z nowym lotniskiem. Jednym z najważniejszych elementów obecnego programu pozostaje linia kolei dużych prędkości Warszawa–Łódź. Według „GW” szybkie pociągi nie będą jednak mogły w zakładanym terminie pokonać całej pierwotnie planowanej trasy. Problemem mają być zarówno pieniądze, jak i brak części wymaganych pozwoleń.
Nierozstrzygnięta pozostaje również przyszłość Lotniska Chopina. Po uruchomieniu nowego portu w Baranowie możliwych jest kilka wariantów jego dalszego wykorzystania, ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.










