Prezydent Radomia gotowy do rozmów z inicjatorami referendum. „Mogę się choćby pojawić z kawą”

mojradom.pl 4 godzin temu

Radosław Witkowski po odbiorze zaświadczenia o wyborze na prezydenta Radomia (fot. Łukasz Wójcik/UM Radom/archiwum)

Jak już pisaliśmy, w Radomiu powstał komitet w sprawie referendum. Jego członkowie związani głównie ze Stowarzyszeniem Lepszy Radom, ale także Stowarzyszeniem Bezpartyjnych Samorządowców, Stowarzyszenia Represjonowanych i Internowanych w Stanie Wojennym, Klubu Inteligencji Katolickiej w Radomiu i stowarzyszenia Radomski Czerwiec 76 i środowiskami skrajnie prawicowymi. Wszyscy zarzucają prezydentowi, iż zadłużył miasto, źle gospodaruje majątkiem Radomia, jest niegospodarny a stanowiska w spółkach gminnych obsadził swoimi ludźmi.

Prezydent Witkowski potwierdził dziennikarzom pismo od komitetu wpłynęło wczoraj do urzędu miejskiego. Data jest niezwykle istotna ze względu na uwarunkowania prawne i wszystkie zapisy, które są w ustawie związane z kolejnymi czynnościami. Oczywiście te czynności podejmuje komitet referendalny, który się sformował - wyjaśniał Witkowski.

Prezydent nie chciał odpowiadać na pytanie, czy - jego zdaniem - komitet zbierze wśród radomian odpowiednią ilość głosów. Poinformował jedynie, iż dotychczas nie otrzymał oficjalnych sygnałów od członków komitetu, którzy zwróciliby się do niego, żeby porozmawiać na temat trapiących, ich spraw.

Zaproszenie na kawę

- Z przedstawicielami komitetu referendalnego nie rozmawiałem. Ci państwo nie zadali sobie trudu, żeby przyjść i porozmawiać na temat tych problemów, które są w ich mniemaniu istotne i dotykają mieszkańców Radomia. Jak wiecie, ja nie unikam takich rozmów, spotkań. Jestem aktywny i odwiedzam różne środowiska, gdzie rozmawiamy nie tylko na te tematy, które są miłe i przyjemne dla władzy, ale najczęściej pojawiają się tematy, które są w jakiś sposób – nie chcę powiedzieć kłopotliwe – ale na pewno są wyzwaniem, o ile chodzi o prezydenta i o całą radę miejską, która mnie wspiera - podkreślał prezydent Witkowski. Jednocześnie zapewniał, iż jest gotowy do rozmów z przedstawicielami komitetu referendalnego, a choćby może poczęstować ich kawą.

- Jestem gotowy do takiego spotkania, jestem gotowy do rozmów. Mogę państwu zadeklarować, iż jeżeli uzyskam informację, gdzie te podpisy są zbierane, to oczywiście mogę się tam pojawić choćby z kawą, częstując przedstawicieli tego komitetu referendalnego. Mogę porozmawiać o sprawach, które są ważne z punktu widzenia Radomia według tego komitetu. Jestem gotowy, jestem otwarty na rozmowy - powtarzał Radosław Witkowski.

Prezydent przypomina, iż wybory demokratyczne odbędą się w roku 2029 r. i to one powinny rozstrzygać o tym, kto rządzi w Radomiu. - Natomiast ja stoję na stanowisku, iż jeżeli trzeba rozmawiać z wykorzystaniem metod demokratycznych zawartych w polskim prawie to jestem, jak najbardziej do dyspozycji - deklaruje.

Inicjatorzy zorganizowania referendum w sprawie odwołania prezydenta Witkowskiego mają 60 dni na zebranie podpisów i musi to być co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Radomia, czyli około 15,5 tys. podpisów.

Bożena Dobrzyńska

Idź do oryginalnego materiału