Zaraz po tym, gdy Karol Nawrocki został wskazany jako społeczny kandydat na prezydenta, pojawiły się głosy, iż jest to kandydat pod pełną kontrolą PiS i samego Jarosława Kaczyńskiego. Głosy te nie miały większego umocowania w faktach i poza tym, iż rzeczywiście Karola Nawrockiego poparło PiS, nic nie wskazało na jego bezkrytyczny stosunek do partii i prezesa. Pojawiło się za to wiele argumentów, które tej fałszywej ocenie przeczyły. Jeszcze w trakcie kampanii wyborczej Karol Nawrocki kilkukrotnie odcinał się od błędnej polityki PiS w odniesieniu do Ukrainy, pandemii, czy „polskiego ładu” i między innymi dlatego wygrał wybory.
Po objęciu stanowiska Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej różnice jeszcze mocniej się zarysowały i co więcej prezydent Karol Nawrocki parę razy porządkował bałagan wywołany przez polityków PiS. Dobitnie się to uwidoczniło przy ustawie o SAFE, którą PiS kategorycznie odrzucał, ale nie zaproponował nic w zmian i to prezydent musiał ratować sytuację. Z kolei ustawa o krypotowalutach pokazała, iż prezes Jarosław Kaczyński ma zupełnie inny pogląd niż prezydent Karol Nawrocki i znów doszło do kompromitacji, bo po wcześniejszym głosowaniu za odrzuceniem ustawy ograniczającej handel kryptowalutami, PiS złożyło projekt ustawy całkowicie zakazującej handlu tymi aktywami. Podobnych przykładów można podać jeszcze wiele, ale dzisiejsza decyzja prezydenta powinna rozwiać wszelkie wątpliwości, w odniesieniu do niezależności gospodarza Pałacu Prezydenckiego.
Rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz, na krótkiej konferencji prasowej poinformował, iż prezydent Karol Nawrocki powołał na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego sędziego Zbigniewa Kapińskiego. Dlaczego to jest tak istotne i wpisane w kontekst niezależności prezydenta? Kilka dni temu prezes PiS Jarosław Kaczyński zajął jasne i dobitnie negatywne stanowisko, co do kandydatury Zbigniewa Kapińskiego:
26 lat, jakie dzielą nas od pseudoprocesu lustracyjnego Lecha Wałęsy, i 18 lat od wydania książki IPN, która opisała nie tylko sprawę agenturalnej przeszłości L. Wałęsy, ale również sądową lustrację z 2000 roku, nie wyobrażam sobie, aby sędzia, który brał w tym udział, został I…
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) May 23, 2026
Nie trzeba być wybitnym politologiem, aby adekwatnie odczytać wpis Jarosława Kaczyńskiego, była to oczywista próba wywołania presji na prezydencie Karolu Nawrockim, ale nie przyniosła oczekiwanego skutku. Na konferencji rzecznika Prezydenta RP padło pytanie ściśle odnoszące się do wpisu Jarosława Kaczyńskiego, a odpowiedź Rafała Leśkiewicza wybrzmiała jednoznacznie: „Pan prezydent podjął sam tę decyzję, to decyzja prezydenta Karola Nawrockiego”. Prezes Jarosław Kaczyński nie tylko będzie musiał sobie wyobrazić, iż prezydent Karol Nawrocki jest politykiem niezależnym od Nowogrodzkiej, ale będzie musiał to przyjąć do akceptującej wiadomości. W ostatnim czasie Jarosław Kaczyński był zmuszony połknąć wiele takich gorzkich pigułek, jego autorytet stopniał do tego poziomu, iż stracił posłuch we własnej partii i panowanie nad skłóconymi frakcjami.
Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!

12 godzin temu











