
Prezydent Argentyny Javier Milei wystąpił w Kongresie, gdzie podsumował dotychczasowe działania swojego rządu i zapowiedział kolejną falę reform. W przemówieniu nie zabrakło ostrych słów pod adresem opozycji oraz deklaracji dalszego ograniczania roli państwa w gospodarce.
Milei, znany z konfrontacyjnego stylu, skrytykował ustawodawców związanych z byłą prezydent Cristiną Kirchner, przebywającą w tej chwili w areszcie domowym w związku z wyrokiem za korupcję. W ostrych słowach określił swoich przeciwników jako „bandę złodziei i ignorantów”.
Podczas wystąpienia prezydent zapowiedział nowe projekty ustaw, dalszą liberalizację gospodarki oraz zmniejszanie wydatków publicznych. Jak podkreślił, część środowisk biznesowych zarzuca mu zbyt szybkie otwieranie handlu, jednak – jego zdaniem – to właśnie większa swoboda gospodarcza jest kluczem do odbudowy kraju.
Milei zapowiedział również zmiany w przepisach dotyczących ochrony środowiska, które – według niego – są nadmiernie restrykcyjne i hamują inwestycje. Prezydent podkreślił, iż chce przyciągnąć zagraniczny kapitał i zwiększyć konkurencyjność Argentyny.
W przemówieniu zwrócił także uwagę na swoje relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem, którego jest otwartym zwolennikiem. Milei przekonywał, iż dzięki tym kontaktom Argentynie udało się porozumieć z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, ustabilizować sytuację walutową i zwiększyć handel zagraniczny.
Prezydent zapowiedział, iż mając silniejszą pozycję w Kongresie, zamierza przyspieszyć reformy i kontynuować zdecydowaną, konfrontacyjną politykę wobec przeciwników.












