Prezydent Aleksander Miszalski snuje wizję przyszłości Krakowa [video]

5 godzin temu

Chcę pozostawić po sobie Kraków czysty, zadbany, z wysoką jakością życia w każdej dzielnicy, bez zaniedbań infrastrukturalnych, ze stabilną sytuacją finansową, metrem – stwierdził prezydent Aleksander Miszalski w najnowszym odcinku podcastu „Kraków. Posłuchaj miasta”. Prezydent mówił o sukcesach i porażkach swoich rządów, o metrze, o Strefie Czystego Transportu, a także snuł wizję miasta za 10,20, 30 lat.

O sukcesach i porażkach

Do sukcesów swoich dwuletnich rządów prezydent Aleksander Miszalski zaliczył realne rozpoczęcie przygotowań do budowy metra i zmian na Wesołej, 500 mln zł na „Pakt dla Krakowskich osiedli”, Ławki dialogu jako zmianę sposobu rozmów z mieszkańcami, inicjatywę „Da się”. Do porażek prezydent zaliczył to, iż mieszkańcom nie wytłumaczono, po co i dla kogo jest Strefa Czystego Transportu (wprowadzenie SCT nie było według prezydenta błędem)

O mieście wygodnym

– Każdy z Krakowian, każda z Krakowianek powinni w swoich otoczeniu mieć jak największy komfort przebywania, jak najbliżej mieć szkołę, przedszkole, jak najbliżej mieć do transportu publicznego, który powinien być wygodny, czysty punktualny i jeździć z odpowiednią częstotliwością – tak prezydent określiła miasto wygodne dla mieszkańców. Jak tłumaczył, miasto bliskie mieszkańcom to takie, w którym „nie myślimy tylko o wielkoskalowych inwestycjach, które są ważne i były potrzebne bardzo, ale myślimy o tym, żeby rzeczywiście każdy w miejscu swojego mieszkania, w najbliższym otoczeniu, miał najważniejsze usługi publiczne, w takiej rozsądnej odległości”. – Ale mówimy też o takiej bliskości mentalnej. Urząd powinien być blisko mieszkańców. My dlatego jeździmy na ławki dialogu, żeby być jak najbliżej ich problemów, żeby zobaczyć czasem w terenie, co się dziej, która droga nie działa, gdzie jest problem z korkami, a gdzie jakiś chodnik jest do wyremontowania – mówił Aleksande Miszalski.

O metrze

Prezydent podkreślił, iż niedługo metro z fazy papierowej przejdzie do fazy terenowej, a dowodem na to będzie przetarg na badania geologiczne na trasie przyszłego metra. Dodał, iż decyzja środowiskowa (na papierze) będzie podstawą do przetargu w trybie „zaprojektuj i zbuduj”. Aleksander Miszalski podał, iż w okolicach roku 2030, 2032 miasto będzie gotowe z wszystkimi dokumentacjami i pozwoleniami , a rok 2035 to „deadline”, który miasto stawia jako czas, kiedy metro będzie już jeździć.

Na pytanie, czy stać nas na budowę metra, prezydent odpowiedział: nie stać nas na niebudowanie metra. Stwierdził, iż koszt budowy metra w Krakowie to ok. 15 mld zł, miasto pokryje od 8 do 10 proc. tej kwoty, resztę środków powinno zdobyć z budżetu centralnego, funduszy unijnych, kredytów komercyjnych, z funduszy na bezpieczeństwo,

Metro będzie absolutną rewolucją transportową , która skróci czas dojazdu na odcinkach Huta – centrum, czy Kliny, Kurdwanów – centrum o mniej więcej połowę. To też schowanie dużej części ruchu pod ziemię. To jest też impuls rozwoju gospodarczego – przekonywał prezydent.

O Strefie Czystego Transportu

– SCT nie jest żadnym eksperymentem, ponieważ ten eksperyment został przeprowadzony w wielu miastach i są dowody na to, iż w tych miastach spadła emisja szkodliwych tlenków azotów. SCT jest o zdrowiu mieszkańców, jest o tym, by nasi mieszkańcy nie chorowali na astmę, na nowotwory, na choroby układu krążenia czy układu oddechowego – przekonywał Aleksander Miszalski. Przyznał, iż SCT to rozwiązanie bolesne i nie wszystkich się podoba, ale podkreślił, iż zdrowie mieszkańców jest w tym przypadku wartością nadrzędną.

O zieleni

Dla prezydenta zieleń w mieście to przede wszystkim kwestia zdrowia i bezpieczeństwa zdrowotnego. Według niego estetyka jest ważna, ale znaczenie ma przede wszystkim komfort przebywania przestrzeni miejskiej.

O przyszłości Krakowa

– Nie wierzę w to, żeby w Krakowie zanikła funkcja turystyczna, gastronomiczna, kulturalna czy handlowa. To zawsze były filary miasta. Ale z drugiej strony musimy stawiać na nowoczesne technologie, na tego typu inwestycje jak fabryka AI, GAIA, musimy myśleć o biotechnologii, musimy myśleć może o przemyśle obronnym w Nowej Hucie Przyszłości, może na centrach logistyczno-spedycyjnych – mówił prezydent.

Na pytanie, jaki Kraków chciałby pozostawić po sobie, Aleksander Miszalski odpowiedział: czysty, zadbany, z wysoką jakością życia w każdej dzielnicy, bez zaniedbań infrastrukturalnych, ze stabilną sytuacją finansową, metrem. Dodał, iż chce zostawić Kraków jako miasto, które z jednej strony zachowało swoją tradycję, swoją spuściznę, ale z drugiej strony jest nowoczesnym ośrodkiem gospodarczym, które nie goni, co przegonił Warszawę w zakresie rozwoju gospodarczego.

Idź do oryginalnego materiału