Benjamin Netanjahu w rozmowie z amerykańską stacją CBS News ocenił, iż konflikt z Iranem przez cały czas trwa i nie można uznać go za zakończony. W programie „60 Minutes” podkreślił, iż wysoko wzbogacony uran powinien zostać usunięty z Iranu, a infrastruktura służąca do jego wzbogacania całkowicie zlikwidowana. Według niego przejęcie tego materiału byłoby technicznie możliwe, jeżeli wcześniej udałoby się osiągnąć odpowiednie porozumienie polityczne. Nie chciał jednak ujawniać żadnych terminów ani szczegółów potencjalnych działań wojskowych na wypadek braku umowy.
Zmiana reżimu w Iranie
Netanjahu stanowczo odrzucił także możliwość uzależnienia zawieszenia broni z Iranem od zakończenia operacji przeciwko Hezbollahowi w Libanie. Jego zdaniem Teheran dąży do takiego rozwiązania, aby Hezbollah mógł przez cały czas destabilizować sytuację w Libanie i prowadzić ataki na izraelskie miasta. Zasugerował również, iż prezydent Donald Trump podziela jego stanowisko w tej sprawie.
Premier wyraził opinię, iż ewentualny upadek władz w Teheranie doprowadziłby do osłabienia lub rozpadu organizacji takich jak Hezbollah, Hamas i prawdopodobnie także Huti. Jednocześnie zaznaczył, iż zmiana reżimu w Iranie pozostaje scenariuszem możliwym, ale niepewnym.
Odnosząc się do informacji opublikowanych przez The New York Times, Netanjahu zaprzeczył, jakoby podczas spotkania z Trumpem w Białym Domu 11 lutego zapewniał o sukcesie wspólnej operacji amerykańsko-izraelskiej mającej doprowadzić do zmiany władz w Iranie. Podkreślił natomiast, iż obaj byli świadomi ryzyka związanego z takim działaniem.
Jak zaznaczył, wspólnie uznali jednak, iż brak reakcji mógłby być bardziej niebezpieczny niż podjęcie działań. W kontekście możliwej blokady Cieśniny Ormuz przyznał, iż zagrożenie to stało się wyraźne dopiero w trakcie konfliktu i mogło stanowić również poważne ryzyko dla samego Iranu.
Zakończenie finansowania wojska
Jednym z nieoczekiwanych elementów wywiadu była deklaracja Netanjahu dotycząca chęci stopniowego zakończenia amerykańskiej pomocy wojskowej i finansowej dla Izraela. w tej chwili kraj ten otrzymuje od USA około 3,8 mld dolarów rocznie. Premier zaproponował rozłożenie procesu odchodzenia od wsparcia na około dziesięć lat, zaznaczając, iż chciałby rozpocząć go jak najszybciej. Wypowiedź ta sugerowała, iż dostrzega malejące poparcie społeczne dla Izraela w Stanach Zjednoczonych.
Netanjahu ocenił, iż spadek sympatii wobec Izraela wynika głównie z działań dezinformacyjnych i wpływu mediów społecznościowych, które określił mianem kolejnego pola konfliktu informacyjnego.

4 godzin temu












