Prawie rok temu wstrzymano prace rozbiórkowe „szkieletora” na al. Jana Pawła II w Tychach. przez cały czas nie ruszyły

1 godzina temu

Prawie rok temu wstrzymano prace rozbiórkowe „szkieletora” na al. Jana Pawła II w Tychach. przez cały czas nie ruszyły. To była samowola – tłumaczył radnym Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego (PINB) w Tychach, Mariusz Węgrzyn, w trakcie Komisji Porządku Publicznego, Zdrowia, Spraw Społecznych i Samorządowych. Przez prawie rok właściciel nie uzupełnił stosownej dokumentacji, przez co rozbiórka nie jest kontynuowana.

PINB stwierdził, iż sytuacja „szkieletora”, czyli niedokończonego budynku przy al. Jana Pawła II, jest najtrudniejsza, o ile chodzi o pustostany w Tychach. Prace rozbiórkowe – głównie na tyłach obiektu – musiały zostać wstrzymane w lipcu 2025 roku, bo były prowadzone bez wymaganych zgód i dokumentacji.

„Najtrudniejsza sytuacja jest przy alei Jana Pawła II, w tak zwanym „szkieletorze”, dlatego iż tam, no właścicielem jest osoba fizyczna, która w zeszłym roku podejmowała pewne działania rozbiórkowe, ale były to działania samowolne i niestety zgodnie z prawem budowlanym należało wstrzymać te prace. Nakazano zabezpieczenie terenu” – mówił Mariusz Węgrzyn.

Teren został też zabezpieczony przed osobami postronnymi.

„No i następnie zgodnie z prawem, po tym wstrzymaniu robót, wydano decyzję o zaniechaniu dalszych robót budowlanych. No i skierowano właściciela, czy też sprawę, do rozpatrzenia przez Wydział Budownictwa jako organ, który wydaje pozwolenia na rozbiórkę. No ale z mojej wiedzy, inwestor do tej pory nie uzyskał pozwolenia na rozbiórkę, a rozbiórka została przerwana i nie do końca jest wykonana. Szczególnie to widać w rejonie pomiędzy kościołem a przychodnią” – dodał.

Jak przekazał PINB, właściciel był wzywany do uzupełnienia dokumentacji, ale do tej pory tego nie zrobił, przez co pozwolenia na rozbiórkę nie otrzymał.

„Czyli nie ma żadnych możliwości, żeby wymóc na właścicielu jakiekolwiek działania zgodne z prawem? No bo sytuacja jest wieloletnia. Tak. Już kolejną, nie wiem, piątą kadencję chyba staramy się ten budynek jakoś obrzydliwy usunąć z miasta. Wiadomo, jest to teren prywatny. Miasto nie ma jakby jurysdykcji nad tym miejscem, ale jakby no jest to wstyd dla miasta, to miejsce. Dlatego pytanie brzmi, czy rzeczywiście nie mamy żadnych metod nacisku albo pomocy tej osobie, na przykład w stworzeniu takiej dokumentacji” – pytał radny Maciej Jędrzejko z Koalicji Obywatelskiej.

„Znaczy to jest kwestia dobrej woli właściciela tak naprawdę” – odpowiedział Mariusz Węgrzyn.

„Tam nie ma dobrej woli?” – dopytał radny Jędrzejko.

„W mojej opinii nie” – usłyszał w odpowiedzi radny.

Sytuacja obiektu przy al. Jana Pawła II jest o tyle skomplikowana, iż rozbiórce podlega obiekt powiązany z innymi budynkami, co wymaga zachowania szczególnych warunków bezpieczeństwa.

„Właściciel, wiem, iż podejmował kilkakrotnie starania o uzyskanie tego pozwolenia. To znaczy składał wnioski do Wydziału Budownictwa. Wydział Budownictwa na te wnioski odpowiadał wezwaniem do uzupełnienia. Wypisywał mu, co należy tam po prostu uzupełnić. No ale właściciel tego nie uzupełniał i Wydział Budownictwa informował go, iż wniosek pozostał bez rozpoznania” – opisywał sytuację Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Tychach.

Radni ostatecznie zdecydowali, iż zaproszą właściciela na obrady komisji żeby omówić z nim temat rozbiórki obiektu.

Kilka lat temu miasto porozumiało się z właścicielem przejęto część frontu niedokończonej inwestycji, wyburzono ją i wykonano tam chodnik.

Miasto kupiło fragment „szkieletora”. Wybrało też firmę, która go rozbierze

Idź do oryginalnego materiału