
Radni udzielili wczoraj burmistrzowi Marcinowi Dmowskiemu wotum zaufania i absolutorium z wykonania budżetu miasta na rok 2025. Radni oparli się na opiniach komisji rewizyjnej Rady Miasta oraz Regionalnej Izby Obrachunkowej, która sprawdziła przedstawione jej przez burmistrza sprawozdanie finansowe pod względem formalno-prawnym. Poprosiliśmy burmistrza o komentarz do decyzji rady.
– W przypadku absolutorium dla sprawozdania z wykonania budżetu, z twardymi danymi finansowymi trudno dyskutować. RIO sprawdza dyscyplinę finansową naszej pracy i stabilność finansową miasta. Bada, czy nie było przekroczeń pod względem poziomu zadłużenia, wydatków bieżących i innych parametrów. W przypadku wotum zaufania jest inaczej, ponieważ mamy tu do czynienia z wątkiem politycznym. Z burmistrzem możemy się zgadzać co do liczb, natomiast nie musimy popierać jego wizji rozwoju miasta. Pamiętajmy, iż wyniki finansowe nie są tak naprawdę jedynie efektem pracy burmistrza, administracji, jednostek samorządowych, spółek komunalnych, ale de facto wszystkich mieszkańców, którzy dokładają swoją cegiełkę do wzrostu dobrobytu wspólnoty. Wotum zaufania pokazuje z kolei czy burmistrz jest w stanie utrzymać w radzie stabilną większość, która popiera jego strategię. Nie jest przecież tak, iż wszyscy radni wchodzący w skład koalicyjnego Porozumienia Samorządowego myślą dokładnie tak samo we wszystkich sprawach. Mamy do czynienia z różnymi poglądami, a rolą burmistrza jest stawienie czoła krytyce, wysłuchanie różnych opinii, przekonywanie do własnych koncepcji i, na koniec, wypracowanie jak najkorzystniejszego kompromisu. Na tym polega praca w zespole. Denerwują mnie opinie, iż radni popierający burmistrza bezmyślnie podnoszą ręce głosując za składanymi przez niego projektami uchwał. W rzeczywistości oni są uczciwi wobec mnie, ale jeszcze bardziej wobec swoich wyborców. Pytają, dociekają, czasami podają w wątpliwość pewne rozwiązania. Nie roztrząsają tego jednak na Facebooku, akcentując jakieś wyimaginowane, sensacyjne wątki, tylko załatwiają sprawy w trakcie konkretnej dyskusji, choćby w cztery oczy. Czy świadczy to o braku transparentności pracy samorządu? W mojej opinii nie.
– Z czego można być zadowolonym analizując realizację ubiegłorocznego budżetu?
– Cieszy wciąż proinwestycyjny trend rozwoju miasta, popularność Budżetu Obywatelskiego, rosnące dochody. Martwi, na przykład, wzrost kosztów gospodarki odpadami. Mimo reformy systemu naliczania opłat, który został do pewnego stopnia uszczelniony, ubiegły rok zamknęliśmy dopłatą z budżetu w kwocie 6 milionów złotych, przy 2,5 miliona w roku 2024. Te dane znajdziemy w Raporcie o Stanie Miasta. Niekorzystne, podobnie jak w całym kraju i Europie, są trendy demograficzne. Z danych statystycznych wynika, iż co roku umiera nas dwa razy więcej niż się rodzi. Wydaje się, iż podejmowane przez nas wysiłki nie odwrócą tej tendencji, na razie mogą ją co najwyżej spowolnić.
– W jakim kierunku będziemy iść w kolejnych latach? Budżet na rok 2026 jest znowu większy od ubiegłorocznego.
– Świdnik jest miastem, które bardzo skorzystało na zmianie systemu finansowania gmin i oparciu go o dochody mieszkańców. Mamy bardzo silną, a przy tym coraz bardziej zdywersyfikowaną, gospodarkę lokalną, oferującą miejsca pracy i godziwe zarobki. Leonardo PZL-Świdnik, firmy działające w Strefie Aktywności Gospodarczej, spółki komunalne, które nie tylko dają pracę, ale są coraz bardziej aktywne na rynku usług zewnętrznych, to wszystko daje solidne podstawy ekonomicznego funkcjonowania miasta. Wprawdzie przez ostanie lata straciliśmy około 10 procent mieszkańców, ale są miejsca, gdzie ten regres wynosi choćby 25 procent. Naszym zadaniem jest więc stworzenie ludziom takich warunków do życia, żeby nie chcieli stąd wyjeżdżać. Oznacza to nacisk na nowoczesną infrastrukturę, wysokiej jakości edukację, bezpieczeństwo, czystość i porządek.
– Z czym będzie wiązał się największy ból głowy?
– Z finansową sytuacją szpitala, która jest w tej chwili problemem fundamentalnym. Teoretycznie za jego funkcjonowanie odpowiada powiat, ale kłopot dotyczy wszystkich mieszkańców i nie zamierzamy zamykać na to oczu. Od lat staramy się wspierać szpital inwestycyjnie środkami z budżetu miasta. choćby ostatnio P. K. Pegimek przekazał fundusze na sprzęt dla Oddziału Położniczo-Ginekologicznego. W moim najgłębszym przekonaniu miasto powiatowe naszej wielkości powinno mieć szpital realizujący podstawowe potrzeby zdrowotne mieszkańców powiatu, chociaż realia organizacji systemu opieki medycznej skutecznie temu przeciwdziałają. Nie zapominajmy, iż Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej to potężny pracodawca zatrudniający pięćset osób. W niedalekiej perspektywie rysuje nam się budowa bazy wojskowej. To prawie tysiąc personelu wojskowego i cywilnego, który będzie przecież potrzebował również zaplecza medycznego. Przyszłość szpitala jest bardzo ważnym wyzwaniem ekonomicznym i społecznym, o którym nie możemy zapominać. Tymczasem nie rysuje się ona na razie w różowych barwach. Z drugiej strony, z wieloma kłopotami sobie poradziliśmy, więc jestem przekonany, iż poradzimy sobie i z tym. Kolejny problem wiąże się z zapewnieniem miastu ciepła. Do 2035 roku elektrociepłownia Veolii musi przejść bardzo gruntowną i drogą modernizację. Na pierwszy rzut oka jest to sprawa jej prywatnego właściciela, ale skutki dotyczyć będą wszystkich mieszkańców. Na koniec zdanie na pocieszenie. Radni podjęli decyzję o przystąpieniu Świdnika do Związku Gmin Lubelszczyzny. W mojej opinii to bardzo pożyteczna organizacja. Daje okazję do wymiany doświadczeń, poglądów, podejrzenia sposobów rozwiązania konkretnych problemów. Realia samorządowe są bardzo pragmatyczne, pozbawione obciążającej, politycznej, partyjnej otoczki. Specjaliści finansowi, którzy analizowali naszą sytuację finansową ocenili ją bardzo pozytywnie. Inne samorządy wręcz jej nam zazdroszczą.
Jan Mazur

13 godzin temu




![CHODENICE. Nowy samochód dla OSP w Chodenicach [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/06/Image21-5.jpg)






