Polska w ciągu najbliższych dziesięciu lat ma zainwestować w energetykę bilion złotych. Na same sieci dystrybucyjne na Opolszczyźnie Tauron chce do 2032 roku przeznaczyć ponad 2 miliardy. Dla regionu gra toczy się jednak nie tylko o bezpieczeństwo energetyczne. Od dostępu do odpowiedniej mocy coraz częściej zależy, czy inwestor w ogóle zdecyduje się wybudować tutaj fabrykę. O tym właśnie rozmawiano podczas kolejnego Opolskiego Kongresu Energetycznego.
W Silesia – Centrum Dziedzictwa i Sztuki w Opolu spotkali się przedstawiciele energetyki, biznesu, administracji, nauki i samorządów. Kongres organizowany przez Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki wspólnie z Tauronem odbywa się w szczególnym momencie. Polska musi jednocześnie przebudowywać energetykę, zapewnić gospodarce wystarczającą ilość energii i chronić infrastrukturę krytyczną przed zagrożeniami, które jeszcze kilka lat temu wydawały się odległe.
Skala planowanych inwestycji pokazuje, jak wielkie będzie to przedsięwzięcie.
Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych:
– Wchodzimy w dekadę największych w historii inwestycji w sektor energetyczny. W ciągu najbliższych dziesięciu lat zainwestujemy bilion złotych. Bezpieczeństwo energetyczne i adekwatny miks energetyczny to najważniejsze rzeczy, żeby zapewnić wzrost gospodarczy i stabilne funkcjonowanie całego systemu.
Ten bilion ma oznaczać inwestycje w odnawialne źródła energii, energetykę jądrową, morskie i lądowe farmy wiatrowe, bloki gazowe, magazyny energii oraz sieci. Jednocześnie, przynajmniej w okresie transformacji, w systemie pozostanie energetyka konwencjonalna.
Balczun zwracał też uwagę na zupełnie inny wymiar energetyki. Wojna w Ukrainie i rosyjskie działania hybrydowe sprawiły, iż elektrownie, sieci przesyłowe i pozostała infrastruktura energetyczna stały się częścią systemu bezpieczeństwa państwa. Dlatego nowe inwestycje mają nie tylko zwiększać moce, ale także poprawiać odporność infrastruktury krytycznej.
Minister podkreślił również, iż ogromne pieniądze przeznaczone na transformację powinny w możliwie dużej części pozostać w kraju.
Wojciech Balczun:
– Chcemy, żeby beneficjentami tych wielkich inwestycji, które kierujemy w sektor energetyczny, były w jak największym stopniu polskie firmy, żeby mogły uczestniczyć w wielkich przetargach, budować swoje kompetencje i żeby odbywał się transfer technologii.
Dla Opolszczyzny równie istotne jak wielkie krajowe plany są jednak przewody, stacje i moce dostępne tu i teraz. Inwestor szukający miejsca pod zakład produkcyjny nie pyta bowiem tylko o cenę działki, drogę czy ulgę podatkową. Jednym z pierwszych pytań jest możliwość i termin przyłączenia do sieci.
Tauron Polska Energia zapowiada 60 miliardów złotych inwestycji w dystrybucję, a cały pakiet inwestycyjny grupy ma sięgnąć 100 miliardów złotych. Na Opolszczyźnie do 2032 roku na samą infrastrukturę dystrybucyjną mają zostać wydane ponad 2 miliardy złotych.
Leszek Kosiorek, prezes Tauron Dystrybucja:
– Najważniejszy dla inwestorów jest temat, kiedy będzie można się przyłączyć do sieci elektroenergetycznej. Nam zależy na tym, żeby infrastruktura energetyczna była motorem rozwoju regionalnego, a nie barierą dla inwestorów.
Opolszczyzna ma pod tym względem mocne argumenty. Jak zaznaczał Kosiorek, region wyróżnia się dynamiką przyłączania nowych odbiorców. Są jednak także miejsca, w których możliwości sieci mogą przesądzić o powodzeniu zabiegów o kolejnych przedsiębiorców.
Samorząd województwa szczególnie liczy na nowe inwestycje w południowej części regionu – między innymi w powiatach nyskim, prudnickim i głubczyckim. Same przygotowane grunty inwestycyjne już nie wystarczą.
Robert Węgrzyn, członek Zarządu Województwa Opolskiego:
– Zabiegamy o nowe inwestycje w regionie. Tworzymy nowe tereny inwestycyjne w porozumieniu z gminami czy strefami ekonomicznymi. Do nowych miejsc inwestycyjnych trzeba jednak doprowadzić energię elektryczną. Potencjalni inwestorzy bardzo często pytają o skrócenie ścieżki dostępu do dużego zasilania.
Węgrzyn podkreśla, iż inwestora nie można zostawić samego z procedurami dotyczącymi gruntów, sieci czy uzgodnień z administracją.
Robert Węgrzyn:
– Chcemy, by nowi inwestorzy czuli się zaopiekowani i nie pozostawali sami sobie. Wsparcie organów samorządowych i rządowych powinno być na tyle duże, żeby nasze zaproszenia były bardziej skuteczne.
I właśnie tutaj Opolski Kongres Energetyczny przestaje być wyłącznie branżowym spotkaniem specjalistów. jeżeli w Polsce rzeczywiście rusza dekada inwestycji energetycznych liczonych w setkach miliardów złotych, dla Opolszczyzny ważne będzie nie tylko to, ile energii wyprodukujemy. Równie ważne będzie, czy odpowiednio duża moc znajdzie się dokładnie tam, gdzie pojawi się przedsiębiorca gotowy zainwestować pieniądze i stworzyć miejsca pracy.
Bo działkę inwestycyjną można przygotować i drogę można wybudować. Ale bez odpowiedniego zasilania nowoczesnej fabryki uruchomić się nie da.
Fot. WFOŚiGW w Opolu, OCRG, UMWO

















